Ważne zmiany w polskim prawie łowieckim! Psy już nie będą szkolone na żywych zwierzętach

Na początku marca w sejmie przyjęto nowelizację Ustawy o prawie łowieckim. Jest to przełomowy moment dla wszystkich, którzy od dawna alarmowali, że myśliwi często postępują w sposób niehumanitarny wobec zwierzyny łownej.

Jakie zmiany wprowadzono w prawie łowieckim? Jedną z ważniejszych, zatwierdzonych już przez senat, zmian jest zakaz szkolenia psów i ptaków na żywych zwierzętach. Mimo silnych nacisków ze strony lobby myśliwskiego, senat nie zatwierdził proponowanych przez Polski Związek Łowiecki poprawek.

Zmiany w prawie łowieckim

Inne zmiany obejmują między innymi brak zgody na uczestnictwo w polowaniach osób poniżej 18. roku życia oraz obowiązek regularnego badania się (co 5 lat) przez myśliwych jako użytkowników broni.

PZŁ będzie musiał również zlikwidować tzw. zagrody dzicze, służące do szczucia psów na dziki lub inne zwierzęta, które nie mając drogi ucieczki, często narażone były na olbrzymie cierpienie.

Szczeniak labradora z zabawkową kaczką w pysku
fot. Shutterstock

Kynologia łowiecka w Polsce

W Polsce, ze względu na kryterium użytkowości (wykorzystywania w łowisku), stosuje się podział na kilka specjalności psów myśliwskich.

  • Aportery to psy przeznaczone do aportowania zestrzelonej zwierzyny (głównie ptactwa)
    z lądu i wody. Do tej grupy należą m.in. wszystkie retrievery.
  • Dzikarze, czyli psy wspierające myśliwych przy polowaniach na dziki. Według Koła Łowieckiego „Jenot” w Pasłęku, prym w naszych łowiskach wiodą rasy polskie – gończy polski i ogar polski oraz gończy słowacki.
  • Wyżły (legawce) przeznaczone są do wyszukiwania, aportowania, a także polowania w wodzie.
  • Płochacze wykorzystywane są do wyszukiwania zwierzyny i wypłaszania jej z kryjówek. W tej roli dobrze sprawdzają się m.in. spaniele.
  • Gończe to grupa, której głównym zadaniem jest pogoń za zwierzyną (np. gończy polski, duży gończy gaskoński czy beagle).
  • Norowce predysponowane są do wypłaszania zwierząt zamieszkujących nory (zaliczają się do nich m.in. teriery i jamniki).
  • Tropowce mają za zadanie wytropienie zwierzyny po tropach, czyli zostawionych przez nią śladach.
  • Posokowce, które są również tropowcami, przeznaczone są do poszukiwania postrzelonej zwierzyny (np. poskowiec bawarski).

Według Polskiego Związku Łowieckiego, psy myśliwskie miały za zadanie przede wszystkim podnosić poziom skuteczności polowania. Dotychczas prawo łowieckie w ramach szkoleń i prób pracy psów myśliwskich zezwalało m. in. na płoszenie, przetrzymywanie, chwytanie, ranienie i zabijanie zwierzyny.

Co dalej? Czy to koniec kynologii łowieckiej?

Niekoniecznie! Wiele osób zwraca uwagę, że w krajach zachodnich od lat z powodzeniem stosuje się alternatywne sposoby szkolenia psów łowieckich bez użycia żywych zwierząt. Zmiany w prawie łowieckim to jedno, ale pracować z psami też jakoś trzeba.

Do szkolenia można wykorzystywać m.in. różnego rodzaju zabawki. Choćby takie w kształcie kaczki, nasączone specjalnym koncentratem zapachu zwierząt łownych (takie koncentraty są dostępne w sprzedaży także w Polsce).

Ćwiczenie wystawiania zwierzyny, czyli tzw. stójki (zatrzymania z uniesioną i zgiętą przednią łapą, z głową i nosem skierowanym w kierunku zwierzęcia), trenuje się m.in. przy pomocy różnego rodzaju ptasich piór, przyczepionych na żyłce i rzucanych za pomocą wędki. W ten sposób pies poznaje także zapachy.

Wiele osób, również w Polsce, z powodzeniem pracuje z psami myśliwskimi, zajmując się mantrailingiem, czyli formą tropienia, która ma na celu podążanie za indywidualnym zapachem człowieka i zidentyfikowanie go na końcu śladu.

Psy myśliwskie potrzebują dużo ruchu, różnego rodzaju ćwiczeń i pracy węchowej, którą najlepiej rozpoczynać już w wieku szczenięcym. Warto jednak pamiętać, że zaspokajanie potrzeb naszych czworonogów nie musi się odbywać kosztem cierpienia innych zwierząt.

Autor: Anna Żakowska-Małek