Zanim kupisz czarnego teriera

Imponujący czarny olbrzym o miękkich, kocich ruchach z okazałą, lśniącą szatą. Inteligentny, opanowany, niehałaśliwy – po prostu idealny… Czyżby?

Zanim kupisz czarnego teriera, musisz wiedzieć, że codzienność właściciela tego psa to powtarzanie stałych czynności. Wycieranie brody po każdym zanurzeniu w misce z wodą i mycie jej po każdym posiłku. Poranne, popołudniowe i wieczorne wsadzanie psich łap do wanny, gdy pogoda pod psem. Bo czy błoto, czy śnieg, trzeba biegać i wąchać, o czym pies sąsiada poplotkował na pobliskim krzaku.

Codzienne zbieranie produktów psiej przemiany materii, w które nikomu nie życzymy wdepnąć. Pospacerowy przegląd łap i futra, szczególnie w miesiącach, gdy kleszcze jak pasażerowie na gapę jeżdżą na czworonogu… Zacznijmy jednak od początku.

Miś do noszenia

Już pierwsze kroki psa w domu spowodują rewolucję. Śliski parkiet czy terakotę trzeba będzie przykryć wykładziną do czasu, aż szczenię nie podrośnie. Malucha należy chronić przed mechanicznymi urazami stawów, a takie mogą powstawać właśnie podczas zabaw na śliskiej podłodze.

Nastawmy się też na to, że przez jakiś czas będziemy znosić naszego „misia” ze schodów. Gdy zaś trochę urośnie, trzeba będzie się pożegnać z niskimi stolikami, z których zastawę łatwo sprzątnie jedno machnięcie ogonem. A wakacje zaczniemy spędzać tam, gdzie przyjmują „udomowione niedźwiedzie”.

Tadek niejadek

Pies o mocnym kośćcu i dość dużej masie docelowej ciała potrzebuje karmy wysokiej jakości. Młode czernysze w okresie wzrostu często stają się „Tadkami niejadkami”. Niedoświadczeni właściciele powinni się wtedy skontaktować z hodowcą lub z opiekującym się psem weterynarzem. Nie rwijmy jednak włosów z głowy, gdy pies nie zje jednego posiłku, i nie karmmy go na siłę.

W okresie wzrostu pilnujmy, aby nasz podopieczny utrzymywał zdrową sylwetkę. Najbardziej szkodzi młodemu czernyszowi otyłość, zbędne kilogramy obciążają bowiem stawy biodrowe i łokciowe. Bez konsultacji z hodowcą lub weterynarzem nie podawajmy suplementów.

czarny terier
fot. Shutterstock

Nocny pies akcji

Nie każdy przechodzień pożąda bliskiego kontaktu z czarnym olbrzymem. Uniknięcie awantur jest jednak możliwe, jeśli codziennie będziemy psa uczyć odpowiednich zachowań, przychodzenia na komendę i tolerowania innych użytkowników trawnika oraz chodnika. Podczas wieczornych spacerów obserwujmy naszego pupila ze wzmożoną czujnością. Instynkt obronny zmienia go bowiem z przytulnego dziennego misia w nocnego psa akcji, czujnego i gotowego potwierdzić użytkowość rasy.

Cień człowieka

Zanim kupisz czarnego teriera, musisz wiedzieć, że w domu będziesz musiał przyzwyczaić się do tego, że oprócz własnego cienia masz drugi, podążający za tobą wszędzie, nawet do łazienki. Przy okazji odkryjesz w sobie nadprzyrodzoną umiejętność niepotykania się co chwila o olbrzyma, który jest zawsze dokładnie tam, gdzie chcesz się cofnąć.

A jeśli nawet wyjątkowo nie towarzyszy nam w danej chwili, to… nawet w zapakowanej fabrycznie kostce masła zaraz po otwarciu znajdziemy czarny włos. To samo dotyczy groszku konserwowego lub dopiero co zakupionej książki.

Posiadacze ogródka muszą się pogodzić z tym, że czernysz będzie im w nim dzielnie towarzyszył, na każdym kroku pilnując, aby nic im się nie stało, a grabie przypadkiem ich nie zaatakowały.

Ciapa & pantera

Nawet na sekundę nie wolno zapomnieć, że pies ten został wyhodowany do ścisłej współpracy z przewodnikiem i do jego obrony. Przy czym jego sprawność budzi zdziwienie nieznających się na rzeczy. W sekundę z ciapy przemienia się w szybką, zwinną i skoczną panterę! Dlatego na socjalizację szczeniaka trzeba poświęcić dużo czasu, musi poznać wielu obcych ludzi i różnej wielkości pobratymców oraz mieć do czynienia z różnymi sytuacjami. Pies pozbawiony pozytywnych kontaktów z ludźmi i zwierzętami w wieku dorosłym może sprawiać problemy behawioralne.

Zanim kupisz czarnego teriera, wiedz, że wymaga on starannego przygotowania w zakresie podstaw posłuszeństwa. A że to zwierzak bardzo inteligentny, zwykłe szkolenie typu chodzenie w kółko przy nodze będzie go nudzić. Bywa, że interpretowane jest to jako krnąbrność czy dominacja. Tymczasem wystarczy zaproponować psu zestaw ciekawych ćwiczeń i nagród, aby szkolenie stało się zabawą.

Czernysz jest idealny do sportów typu obedience, posłuszeństwo sportowe czy tropienie. Chętnie i szybko się uczy, ale źle reaguje na przemoc i niekonsekwencję. Ze względu na masę ciała gorzej wychodzą mu agility czy flyball – co nie znaczy, że nie jest sprytny ani szybki. Bawić się w agility możemy, ale nie zrobimy z niego mistrza.

czarny terier podczas biegu
fot. Shutterstock

Pies pracującego pana

Czernysz nie jest typowym psem stróżującym. Potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem. Podejmie pracę z kimś, kto stworzy mu możliwość wykazania się. Będzie psem całej rodziny, jeśli cała rodzina będzie poświęcać mu czas. Jeśli nie, pozostanie psem tych osób, które się nim zajmują – i nie chodzi tu o posiłki, lecz o zajęcia intelektualne.

Dorosły czernysz nie będzie lgnąć do każdego obcego, ale może spokojnie pozwalać obcym na pieszczoty. Tyle że takie zachowanie to wyłącznie wynik starannej socjalizacji i odpowiedniego szkolenia.

Zanim kupisz czarnego teriera…

Długi włos z podszerstkiem wymaga dokładnego i regularnego czesania. Jest to najbardziej pracochłonna czynność wykonywana przy dorosłym psie. Szczególną uwagę trzeba poświęcić łapom, uszom i brodzie.

Również kąpiel tak dużej ilości włosa wymaga czasu i precyzji. Na dodatek zawsze musi się kończyć dokładnym suszeniem. Czernysz to pies o dość wysokim progu bólu, często nie okazuje go przy małych urazach lub ranach. Dlatego tak ważne są regularne przeglądy i obserwowanie zachowań ulubieńca – np. powinno nas zaniepokoić uporczywe lizanie łap. Sprawdzamy także stan oczu, bo włosy z opadającej grzywki mogą podrażniać spojówki. Bez większego sprzeciwu czernysz zaakceptuje zmianę wizerunku i pozwoli sobie zawiązać kucyk nad oczami…

Punkt kulminacyjny pielęgnacji to strzyżenie – nawet nie każdy fryzjer potrafi zrobić to dobrze.
Przygotowanie psa do prezentacji na wystawie to zabieg dość trudny – lepiej pozostawić go profesjonaliście, co oczywiście oznacza dodatkowy wydatek.

Autor: Katarzyna Stańczak