Zanim kupisz dalmatyńczyka

Pongo i Perdita – kto nie zna tych imion z filmu „101 dalmatyńczyków”? Jednak dalmatyńczyk z krwi i kości nieco odbiega od animowanej wersji…

Wielu z was spotkało się zapewne z opinią, że dalmatyńczyki to głupie psy. I rzeczywiście wiele niewtajemniczonych osób, jeśli spotka nieszkolonego czworonoga tej rasy, może tak uważać. Zanim kupisz dalmatyńczyka, musisz wiedzieć, że te psy wymagają bowiem solidnego wychowania, które należy zacząć już w momencie pojawienia się słodkiej kluski w naszym domu.

Dalmatyńczyki to inteligentne zwierzaki, które jednak nie cierpią żmudnego powtarzania tych samych komend, gdyż najzwyczajniej w świecie się nudzą. Trzeba im urozmaicać zadania i podnosić poprzeczkę, a przede wszystkim znaleźć doskonałe źródło motywacji. W wypadku łaciatych będzie to niewątpliwie jakiś smakowity kąsek. Najlepsza nagroda za trud włożony w wychowanie mojego psa to pełne podziwu głosy obserwatorów: „A myślałem, że dalmatyńczyka niczego nie da się nauczyć…”.

Niepohamowany łakomczuch

A skoro już mowa o jedzeniu… Żołądek bez dna – to określenie wspaniale opisuje wilczy apetyt dalmatyńczyka. Na spacerze można mieć pewność, że jeśli nie poświęcimy podopiecznemu uwagi, to na pewno zacumuje przy pobliskim stawie, gdzie dokarmiane są kaczki, lub przy śmietniku. Na dodatek wrażliwy żołądek dalmata nie jest przystosowany do niekontrolowanego stołowania się w parku. Trzeba pamiętać, że również w domu pies narażony jest na wiele smakowitych pokus. Obżarstwo u dalmatyńczyków, szczególnie przy braku odpowiedniej ilości ruchu, kończy się zwykle otyłością.

dalmatyńczyk szczeka
fot. Shutterstock

Czworonożny alergik

Dość często spotykaną wadą wrodzoną, szczególnie u psów niebieskookich, jest głuchota. Trudno ją stwierdzić, gdy występuje tylko w jednym uchu, a badania słuchu (testy BAER) u dalmatyńczyków
wciąż nie są w Polsce – inaczej niż w krajach zachodnich – obowiązkowe. Wychowanie niesłyszącego psa jest trudniejsze, choć możliwe. Jeśli jednak chcemy uniknąć niespodzianek, to zanim kupisz dalmatyńczyka, warto sprawdzić jego słuch np. za pomocą piszczącej zabawki.

Kolejną przypadłością nękającą dalmatyńczyki jest alergia, którą wywołują zanieczyszczenia w zbiornikach wodnych, niektóre składniki diety, pyłki traw lub ukąszenia owadów. Na ciele pojawiają się wówczas krostki, zaczerwienienie oraz uciążliwy świąd. Gdy wystąpią takie objawy, trzeba poznać ich przyczynę i  mieć świadomość, że czworonożny alergik będzie od tej pory wymagał specjalnego traktowania – np. specjalnej diety czy też kąpieli po każdym spacerze w wysokiej trawie w okresie pylenia.

Należy też pamiętać, że dalmatyńczyki są wrażliwe na mróz i nie powinny zimą przebywać cały dzień poza domem, gdyż może się to skończyć chorobą nerek lub infekcją dróg oddechowych.

Utrapienie sąsiadów

Dalmatyńczyk musi mieć sporo ruchu – to zdanie powinno być mantrą wszystkich jego posiadaczy. I nie mam tu na myśli 20-minutowej przechadzki przed blokiem, ale przynajmniej godzinny czy 1,5-godzinny spacer, najlepiej połączony z pracą umysłową. Tylko taka kombinacja pomoże uniknąć zmagań z nadpobudliwym psem, który stanie się też utrapieniem sąsiadów. Wiele osób o tym zapomina i dziwi się, dlaczego łaciaty podopieczny jest taki absorbujący i wręcz niemożliwy do wytrzymania.

A wystarczy zapewnić mu odpowiednią dawkę wysiłku fizycznego i zająć się jego wychowaniem, by cieszyć się wspaniałym towarzyszem.

dalmatyńczyk
fot. Shutterstock

Łaciaty dominant

Ceną, którą dalmatyńczyki zapłaciły za swoją popularność, jest niewątpliwie nadmierna agresja i skłonność do dominacji, wynikające z rozmnażania nieodpowiednich osobników. Dzisiaj, kiedy
nie są już tak chętnie kupowane, rzadziej spotyka się rzucające się na wszystko wokół psy tej rasy. Mimo to warto zadbać o odpowiedni wybór hodowli i włożyć choć odrobinę wysiłku w
szkolenie, by potem się nie okazało, że staliśmy się właścicielami bestii.

Jednym z częściej spotykanych problemów, wynikającym również ze sporego popędu łowieckiego, jest niechęć do innych zwierząt w domu, np. kotów. Oczywiście szczeniaka łatwiej oswoić z miauczącym towarzyszem, ale trzeba mieć świadomość, że ze starszym psem ta sztuka może nie udać się tak łatwo.

Zanim kupisz dalmatyńczyka…

Sierść dalmatyńczyków to chyba największa zmora ich właścicieli. Dalmatyńczyki linieją bowiem przez okrągły rok i to naprawdę spektakularnie. Nie pomogą nawet najlepsze suplementy i preparaty oraz codzienne wyczesywanie (polecam do tego celu furminator).

Najlepiej od razu zrezygnować z dywanów, których nie da się już doczyścić. Warto też lojalnie uprzedzać gości, by nie zakładali niczego czarnego, gdyż po przekroczeniu naszego progu do ich stroju przyczepią się wszechobecne w naszym domu śnieżnobiałe igiełki. Jednak prawdziwi wielbiciele dalmatyńczyków przyzwyczają się nawet do tego mankamentu…

Autor: Anna Michniak