Zanim kupisz dogue’a de bordeaux

Gdy podczas jednej z wystaw przed obecną tam publicznością miałem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybrałem właśnie tę rasę, bez zastanowienia rzuciłem: „Ponieważ wygląda imponująco i ma wspaniałą psychikę”. Dziś mógłbym powtórzyć to samo, ale zanim kupisz dogue’a de bordeaux, warto nie dać zwieść się pozorom i poznać także te jego cechy, które mogą być trudne w codziennej egzystencji oraz dowiedzieć się, jak wybrać zdrowe fizycznie i psychicznie szczenię.

Obrońca wizualny

Duża głowa i umięśniona sylwetka bordoga budzą respekt, a czasem nawet strach. Takie reakcje otoczenia na psy tej rasy można wykorzystać, jeżeli chcemy poczuć się bezpieczniej, czy to na spacerze, czy powierzając pupilowi pilnowanie posesji. Jednak groźny wygląd tego atlety nie jest równoznaczny, z tym że będzie się on doskonale spisywał jako obrońca. Funkcję prewencji spełni dobrze, ale raczej tylko w sensie… wizualnym, bo rzadko szczeka.

Jesteśmy właścicielami sporej gromadki bordogów i emituje ona dużo mniej dźwięków niż niejeden podwórkowy pogromca nogawek, co jest niewątpliwą zaletą, bo nie dochodzi do sporów z sąsiadami.
Pies z Bordeaux na pewno doskonale się sprawdzi w roli okupanta kanapy, ceni sobie bowiem wygodę i spokój. Ta cecha często martwi osoby po raz pierwszy mające do czynienia z rasą, zwłaszcza te, które wcześniej miały owczarka niemieckiego, boksera czy dobermana. „Dlaczego ten pies jest taki spokojny, dlaczego nie szaleje jak jego poprzednik, tylko obserwuje świat z legowiska i domaga się pieszczot? Czy z nim jest wszystko w porządku?” – na takie pytania musimy odpowiadać bardzo często.

Cóż, w ciele gladiatora dogue de bordeaux ukrywa duszę domowego pieszczocha. Nie są mu potrzebne do szczęścia rozległy teren i częste spacery. Wystarczy krótka przechadzka, miękkie legowisko i kojący głos właściciela. Jeżeli szukamy towarzysza dłuższych spacerów, wybierzmy suczkę, która jest bardziej aktywna i zwinniejsza od samca tej rasy.

dogue de Bordeaux
fot. Shutterstock

Delikatny molos

Zanim kupisz dogue’a de bordeaux, musisz wiedzieć, że duże psy, takie jak ta rasa, wymagają szczególnej dbałości o prawidłowe żywienie zwłaszcza w okresie wzrostu, a je taki zwierzak niemało i trzeba się liczyć z kosztami rzędu 200 zł miesięcznie. Z żywieniem związana jest jeszcze inna kwestia – podobnie jak większość dużych molosów pies ten ma skłonność do niebezpiecznych dla życia skrętów jelit i żołądka.

Dlatego trzeba podawać mu niezbyt duże porcje i zapewnić kilkadziesiąt minut odpoczynku po posiłku lub wypiciu większej ilości wody. Wszelkie wzdęcia brzucha należy zawsze kojarzyć z możliwością skrętu i natychmiast zapewnić psu fachową pomoc, decydujące mogą być wtedy nawet minuty.

Karmienie ma również wpływ na inne słabe strony tej rasy – pośrednio decyduje o możliwości wystąpienia dysplazji stawów, krzywicy lub alergii. Także serce nie jest mocną stroną bordoga i to zwykle problemy z nim związane są przyczyną ostatecznego rozstania z podopiecznym.

Wymagająca głowa

Jeśli chodzi o pielęgnację sierści bordoga, ogranicza się ona w zasadzie do przetarcia gąbką czy wilgotną szmatką. Konieczne jest natomiast systematyczne czyszczenie uszu, ponieważ przylegają do głowy, co utrudnia ich wentylację i sprzyja rozwojowi niepożądanych mikroorganizmów. Trzeba także kontrolować stan dziąseł i zębów, które nie należą do najmocniejszych oraz oczu.

Jeżeli pojawiają się łzawienia i inne wycieki, trzeba to skonsultować z lekarzem weterynarii, bo może się okazać, że są wynikiem stanów zapalnych spowodowanych nieprawidłową budową powiek.

Podobnie, jak i inne psy o krótkiej kufie, bordog jest narażony na udar cieplny, dlatego upalne lato nie jest jego ulubioną porą roku i trzeba się wtedy szczególnie troszczyć o to, by nie doszło do przegrzania organizmu: zapewnić mu miejsce w cieniu i dostęp do wody. Innym zagrożeniem, o którym muszą pamiętać właściciele psów krótkonosych, jest podawanie narkozy.

fot. Shutterstock

Producent śliny i zapaszku

Gdy mamy za współlokatora bordoga, musimy się liczyć z różnymi konsekwencjami. Zanim kupisz dogue’a de bordeaux, weź pod uwagę, że sierść tego zwierzaka jest silnie uczulająca. Wydziela ona też specyficzny zapach, który nie wszystkim odpowiada. Kwestię utrzymania czystości przy czworonogu, który czasami puszcza ślinkę, pozostawiam wyobraźni czytelnika. Podobnie ma się sprawa z dbaniem o miejsce, w którym nasz gladiator spożywa posiłki.

Jako pies krótkowłosy dogue de bordeaux nie jest przystosowany do ekstremalnie niskich temperatur. Dlatego, jeśli ma być trzymany na zewnątrz, trzeba mu zapewnić odpowiednie warunki. Buda musi być solidnie ocieplona, o rozmiarach dostosowanych do wielkości psa, a wejście osłonięte zimą specjalną klapą lub kotarą. Bordog trzymany w warunkach polowych przystosowuje się do nich. Minusem takiego rozwiązania jest ograniczony kontakt z właścicielem i domownikami, który dla przedstawiciela tej rasy jest bardzo ważny.

Zanim kupisz dogue’a de bordeaux…

Osobom, które szukają szczeniaka dogue’a de bordeaux i chcą do minimum ograniczyć ewentualne problemy ze zdrowiem czy psychiką pupila, radzimy poświęcić trochę czasu na poznanie jego rodziców, a najlepiej również dalszych przodków czy rodzeństwa z poprzednich miotów, czyli rodowodu psa. Dowiemy się z niego, czy przodkowie odnosili sukcesy na ringach. To jasne, że championem nie zostanie pies z widocznymi wadami anatomicznymi czy psychicznymi.

Rodowód jest także źródłem informacji na temat oceny stawów biodrowych i łokciowych, oznaczanej symbolami HD i ED. Wynik A lub B świadczy o tym, że są one w normie i że potomkowie takich rodziców będą mieć większe szanse na swobodne poruszanie się. Symbole C, D czy E oznaczają już stopień dysplazji. Dlatego, zanim kupisz dogue’a de bordeaux, zalecamy, byś sprawdził miot, z którego pochodzi pies i czy rodzice mają przebadane oraz zdrowe stawy.

Jeżeli dowiadujemy się, że szczenię przyszło na świat w wyniku kojarzenia krewniaczego i jest tzw. inbredem, możemy się spodziewać, że będzie miało obniżoną odporność na choroby i pasożyty, a także będzie częściej zapadać na choroby, które dotykały jego przodków.

Autorzy: Rimma i Rafał Stareńczakowie