Zanim kupisz setera irlandzkiego - Psy.pl - mamy nosa!
seter irlandzki z językiem

Zanim kupisz setera irlandzkiego

Jeśli uważasz, że kalosze są passé, nie możesz mieć setera. A już na pewno nie setera irlandzkiego.

Pisanie o wadach seterów irlandzkich jest pozbawione sensu – one nie mają wad. Tylko niektórzy ich właściciele nie potrafią się dogadać z własnymi psami. Wszystkim rozważającym nabycie irlanda radzę się dobrze nad sobą zastanowić, żeby potem własnych minusów nie przypisywać czworonożnemu podopiecznemu.

Seter irlandzki w zbożu
fot. Shutterstock

Zielnik w sierści

Wędrówki z seterem są wyjątkowe, ponieważ nie jest towarzyszem na osiedlowy spacer czy stanie pół dnia pod trzepakiem. Dzięki niemu odkryjemy, ile niezwykłych roślin i zwierząt żyje w najbliższej okolicy.

Rośliny… Nim w domu pojawi się seter, nikt sobie nie zdaje sprawy, jak wiele zielonego tałatajstwa ma czepiające się haczyki, lepkie liście i wstrętne kolczaste gałązki. One tylko czyhają, by wczepić się w futro psa i tak je skołtunić, żeby do ich pozbycia się były potrzebne specjalistyczny sprzęt i anielska cierpliwość.

Jeśli postanowiłeś się wybrać z rudym ulubieńcem na długą włóczęgę przed snem, nie licz na to, że szybko znajdziesz się w ciepłym łóżku. Pół nocy spędzisz zgięty wpół, wysupłując nieskończoną liczbę kuleczek i pędów.

seter irlandzki podczas biegu
fot. Shutterstock

Jeże, myszy, ptaki i inne dziwaki

Żeby odreagować stres, wychodzisz jeszcze na chwilę z psem – i zaraz szlag cię trafia, bo akurat jeże – słodkie stworzonka, za które jeszcze wczoraj dałbyś się przykuć do najbliższego drzewa, bo bidulkom zabierają tereny naturalne, stawiając nowoczesne osiedla – postanowiły się przejść po okolicy. A ty masz setera, którego wypuściłeś luzem, bo kto w środku nocy wychodzi ze smyczą na pięć minut!

Pies oczywiście nie odmówi sobie przyjemności wystawienia pufającej, kolczastej kulki, dlatego cierpliwie czekasz, aż pupil poruszy się choć o milimetr. Szkoda ci złapać go po prostu za głowę i zaciągnąć do domu, wszak przed chwilą skończyłeś wielogodzinną batalię o czyste futro i chcesz jakoś wynagrodzić rudzielcowi cierpienia. W takich chwilach dziwisz się, jakim cudem udało ci się rzucić palenie.

Nie tylko jeż może wywołać szybsze bicie serca i inne perturbacje podczas spaceru z irlandem. Taka zwykła szara myszka na przykład… Na to, co irlandzki dżentelmen lub irlandzka lady zrobią za chwilę z nią, jej norą i najbliższą polanką, spuśćmy zasłonę milczenia. Wszak foksy kopią głębiej i bardziej zawzięcie. Zresztą, żaden szanujący się seter nie przyzna się do włożenia łapy w mysią norę. Co innego ptaki…

W ich wypadku rudy piękniś traci wszelkie zahamowania, potrafi ogłuchnąć i przenieść się w zupełnie inny wymiar czasu. Seterza stójka to zewnętrzna statyka. Jednak w środku – ocean burz. Właściciel powinien cierpliwie poczekać na ciszę, koniec sztormu… Poganianie czy niecierpliwienie się są bardzo niekoleżeńskie, wszak stójka to kwintesencja setera, coś, co rozumie on najlepiej na świecie – pełne skupienie, koncentracja, podskórna elektryczność.

Biegnący seter irlandzki
fot. Jolanta Tarułka

Gwarancja kontuzji nadgarstka

Zwykle po zarwanej nocy i po pierwszej fali paskudnych myśli na temat złośliwości fauny i flory, dochodzi się do wniosku, że najlepiej zrobić przerwę w długich spacerach. Jasne, seterkowi nic się nie stanie, jeśli przez kilka dni się nie wybiega.

Gorzej z właścicielem – u tego kontuzja barku, łokcia lub nadgarstka murowana. Irlandczyk i tak dojdzie tam, gdzie ciekawie pachnie, a że będzie miał obciążenie w postaci właściciela… Kto by się przejmował takimi drobiazgami w obliczu świeżego tropu kaczki!

Seter irlandzki brudny od błota
fot. Shutterstock

Haute couture na łące

Seter to nie koleś, tylko panicz. Dlatego, prezentując eleganta na wystawie, należy się stosownie przyodziać. Co innego jednak spacery. Wybierając się na włóczęgę, nie można uznać, że kalosze są passé. Jeśli tak uważasz, nie możesz mieć setera. Długie wędrówki po łąkach i zaroślach wymagają odpowiedniego obuwia. Modne czółenka zostaw lepiej w szafie.

Oczywiście, nie bronię, chcesz – idź! Ale zwracać za leki na przeziębienie nie zamierzam! Rzadko zdarzają się suche łąki. Najczęściej co krok natknąć się na nich można na urokliwe kałuże. Kiedyś mogły nawet cieszyć oko, ale odkąd masz setera, na ich widok myślisz tylko o tym, za ile sekund twój wychuchany piękniś zanurzy swoje wypielęgnowane łapy w cuchnącym błocie, i automatycznie przeliczasz ilość lepkiej ziemi na czas szorowania dywanu.

W duchu obiecujesz sobie nigdy nie kupować jasnego. Jeśli choć przez chwilę pomyślisz wtedy: „na cholerę mi ten pies”, będzie miał on pełne prawo uznać cię za ostatniego… A psy podobno potrafią wywęszyć ludzkie myśli – tak twierdzi laureat literackiej Nagrody Nobla John Maxwell Coetzee.

Seter irlandzki leży na kanapie
fot. Shutterstock

Kanapa dla irlanda

Osoby marzące o spokojnym, kasztanowym bibelocie, wylegującym się na kanapach, nie powinny kupować setera. To nie macho w stylu teriera czy rottweilera – nie odpuści sobie ani nie znajdzie innego zajęcia, będzie tęsknił za słońcem i przestrzenią. Nie da się go także wyszkolić na robocika jak niektóre owczarki – nie jest typem lizusa wykonującego polecenia z sumiennością godną radzieckiego pioniera.

On jest jak jesienny kolorowy liść: ulotny, piękny, wytrzymały – a jednocześnie delikatny. Do pełnego szczęścia potrzebuje jedynie silniejszego podmuchu wiatru i człowieka, który go doceni.

Dlatego zrób sobie przerwę w lekturze tego pisma i weź natychmiast psa na spacer! Poczytasz sobie później, kiedy wrócicie zmęczeni i położycie się razem na kanapie. To znaczy – kiedy twój pies położy się na kanapie, a ty przycupniesz na brzegu, by nie obudzić utrudzonego rudzielca…

Autor: Kamila Brodawska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • dwbem
    dwbem 1 października 2017 o 16:56

    Uśmiałam się. Kiedyś wyprowadzałam takiego rudzielca sąsiadowi ale mialam wtedy kilkadziesiąt lat mniej. Sama jednak miałam owczarki niemieckie -15 lat i rottweilery - 35 lat.
    Przynajmniej mniej zielska musiałam wyczesywać z kudłów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *