Zanim kupisz west highland white terriera

Zanim kupisz west highland white terriera

Fakty są takie: westy to teriery, mające bardzo wysokie mniemanie o sobie, a na dodatek wielką potrzebę ruchu.

Popularność west highland white terrierów rośnie w Polsce w zatrważającym tempie. Wiele osób, zobaczywszy na wystawie albo u znajomych pięknego, wypielęgnowanego westika, chce jak najszybciej kupić sobie – albo, o zgrozo, dziecku – taką małą, białą, słodką kuleczkę… Jednak, zanim kupisz west highland white terriera, przeczytaj poniższy tekst.

Zwierzak z koafiurą

Rzeczywiście – widok westie na ringu wystawowym zapiera dech w piersi. Idealnie biały, okrągła główka, wymuskana szata… Czasem czar pryska, gdy na obrzeżach ringu poobserwujemy wielogodzinne przygotowania do pokazu… Kurzy się kreda, pryska lakier do włosów, wystawcy krążą ze szczotkami i innymi narzędziami.

Jeśli to cię nie przeraża, to zanim kupisz west highland white terriera, wiedz jeszcze, że należy zacząć przygotowywać go do wystawy na długo przed jej terminem. Włos „wypracowuje się” od samego początku, bo potem trudno jest nadrobić zaległości. Nawet jeśli nie aspirujesz do posiadania psa wystawowego, to i tak pielęgnacja przedstawiciela tej rasy wymaga wiele czasu. Najważniejsze jest trymowanie, na które westika trzeba zabierać do fryzjera, w zależności od rodzaju włosa, co 2-3 miesiące.

Nie ma od tej reguły wyjątków! Terierek strzyżony czy golony traci swój urok. A – co jeszcze ważniejsze – trymowanie jest konieczne również dla zdrowia psa.

westik na spacerze
fot. Shutterstock

Biały, czyli brudny

Nadal marzy ci się biały terierek? No właśnie – biały… Co prawda mitem jest, że westie wymaga bardzo częstego szczotkowania, bo wystarczy to robić 1-2 razy w tygodniu, ale… Nie spodziewaj się, że terier będzie wybierał suche i czyste ścieżki. Z każdymi krzakami, w które wejdzie, z każdym błotem, w które wdepnie, jego szata będzie coraz mniej biała. Możesz zakrzyknąć: przecież ma szorstką sierść! Błoto raz dwa się wykruszy! To prawda… tylko gdzie? Prawdopodobnie na twoim łóżku albo jasnym dywanie…

Lękliwy lub… agresywny

Zanim kupisz west highland white terriera, wiedz, że lękliwy albo agresywny psiak to nie nowość w obecnych czasach, no a taki terier to najgorsze, co może nam się przydarzyć… Dlatego należy bardzo skrupulatnie wybierać psa, odwiedzić hodowlę kilka razy, poznać rodziców szczeniaka, psychikę ich i jego samego.

Bardzo ważna jest socjalizacja miotu. U westie absolutnie nie może ona być zaniedbywana, bo grozi to poważnymi wadami psychiki małego teriera. A takie zaniedbania zdarzają się często…

westik na białej kanapie
fot. Shutterstock

Uczula jak każdy

Kolejną pułapką, w którą możesz wpaść zachwycony tą rasą, jest jej rzekoma „niealergiczność”. Niektóre hodowle zachęcają w ten sposób klientów. To jednak nieprawda. Owszem, westy nie gubią sierści – ale uczulają przede wszystkim wydzieliny, takie jak ślina i łój. A przed tym nie da się ustrzec…

Niski pies z wysokim mniemaniem

Widząc pięknego westie, nie podejrzewamy często, jaki charakter kryje on pod wypielęgnowanym futerkiem. Fakty są takie: to teriery, psy mające bogatą osobowość i wysokie mniemanie o sobie, a na dodatek wielką potrzebę ruchu. Co prawda terier niskonożny nie zawsze jest tak „niezniszczalny”, jak bywają niektóre inne rasy terierów, ale bardzo kocha ruch i wolność.

Zatem jeśli, patrząc na westika, zastanawiałeś się, jaki kolor kanapy będzie do niego najlepiej pasować, to już teraz zacznij szukać swojego kompana raczej wśród piesków z IX grupy FCI. Żywiołowość westie sprawia też, że nie są one idealnymi psami dla dziecka. Terier nie da sobie w kaszę dmuchać i może wyprosić sobie nachalne czułości. Jednak jeśli mądrze wychowamy i psa, i dziecko, to jest spora szansa, że będą dobrymi kumplami. Tyle że… na zasadach westika.

Pani całuje westika
fot. Shutterstock

Interesowny uparciuch

Żywiołem westie często jest niezależność i upór. Prawdopodobnie słyszałeś, że to psy bardzo inteligentne… Tak, to prawda. Ale jeśli spodziewałeś się typu inteligencji, który prezentują np. owczarki, to jesteś w kolejnym wielkim błędzie. Przede wszystkim, jak każdy terier, westik będzie się cieszył ze współpracy z tobą, jeśli przyniesie ona korzyści… jemu. Nie tobie. Nie będzie się starał uszczęśliwić cię na siłę. Podejmie współpracę, tylko gdy wyda mu się ona wystarczająco ciekawa.

Jeśli oznacza dobrą zabawę, nagrody i fun, to… terier w to wchodzi! Jeżeli uda ci się zmotywować swojego terierka do pracy, będziesz zachwycony jego postawą i zapałem. Wtedy sprawdzi się nawet w kilku psich sportach i będzie czerpał z tego naprawdę dużą radość. Jednak możesz się rozczarować, jeśli się okaże, że nie jesteś w stanie zaproponować swojemu psu czegoś wystarczająco dla niego ciekawego. Terierek uwielbia eksplorować otoczenie. Jeśli zatem marzysz o piesku, który będzie się ciągle z oddaniem wpatrywał w twoje oczy – w innej sytuacji niż rodzinny obiad – to zrezygnuj z westie.

Natrętny szczekacz

Nie jest to pies, który – przynajmniej na początku waszej znajomości – może zostawać sam w domu na 10 godzin. Wymaga zajęcia, które musisz mu wymyślić. Inaczej – cóż, znajdzie sobie coś do roboty i wcale nie będzie nieszczęśliwy, że z nim nie pracujesz…

Zanim kupisz west highland white terriera, powinieneś też wiedzieć, że pozostawienie psa tej rasy samemu sobie może prowadzić do hałaśliwości. Westie są psami na ogół szczekliwymi i potrafią głośno alarmować domowników o czymś, co je akurat zafrapowało. Jeśli zawczasu się ich tego nie oduczy, mogą być bardzo natrętne pod tym względem, zwłaszcza jeśli zorientują się, że przynosi to korzyści. Pies zaszczeka – pan rzuci piłeczkę, pies zaszczeka – pan odda mu swój obiad…

szczeniak westik leży na podłodze
fot. Shutterstock

Zanim kupisz west highland white terriera…

Całą swą postawą westie mówi: „podziwiajcie mnie” – ogon dumnie uniesiony, sprężysty chód. To cieszy oko, jednak może być przyczyną konfliktów z innymi psami. Zwykle właściciele samców tej rasy są zgodni co do tego, że dla westika im większy pies, tym większy powód do udowodnienia swojej wartości w sposób mało pokojowy… Zdarza się, że ta „waleczność” sprowadza się do obszczekania i bojowej postawy. Może się za tym kryć utajony lęk. Trafne określenie takiego westie to „pies zaczepno-obronny” – zaczepia… a potem trzeba go bronić.

Jedyne, czego nie można zdecydowanie szorstkim białasom odmówić – to niewątpliwy urok osobisty. Tyle że wykorzystują go maksymalnie. Potrafią swoimi czarnymi węgielkami zmusić właściciela do zrobienia wszystkiego, co tylko im się zamarzy. Udają słodkie przytulanki i patrzą maślanymi oczami. Mistrzowie żebractwa przy stole, bo nikt się im nie oprze. Na tę ich cechę trzeba bardzo uważać, bo inaczej nasz pupil może się zamienić w otłuszczoną kulkę na krótkich łapkach, co źle wpłynie na jego zdrowie.

Wybierając tę rasę, zastanów się, czy jesteś w stanie dopasować się do swojego psa. Tak, do westie trzeba się dopasować… i pokochać jego różne dziwactwa i chimerki.

Autor: Anna Kubrak
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników