Większość psów to niezwykle ciekawskie i energiczne zwierzaki. Uwielbiają biegać, bawić się i eksplorować nowe miejsca. Jednak ich beztroska sprawia, że nie zawsze wystarczająco uważają… Psia sierść stanowi zazwyczaj dość dobrą ochronę dla skóry, jednak nie w każdej sytuacji zapobiegnie zranieniom! Co powinniśmy zrobić, jeśli zauważymy ranę u psa? Czy każde takie skaleczenie wymaga wizyty u lekarza weterynarii?
Rana u psa – rodzaje
Rodzaj rany nie jest bez znaczenia – również w kontekście postępowania z nią. Z jakimi ranami możemy zetknąć się najczęściej u naszego psa?
Otarcia skóry u psa
Jedne z nich to otarcia – powstają często na skutek wypadków komunikacyjnych, ale i w bardziej prozaicznych okolicznościach, jak ostre hamowanie rozpędzonego zwierzaka podczas zabawy na ostrej nawierzchni (beton, żwir). Opiekunowie psów o dużym temperamencie doskonale znają ten problem… Otarcia mogą powstawać też na skutek ucisku przez nieprawidłowo dobrane akcesoria, np. szelki w niewłaściwym fasonie lub rozmiarze.
Rany cięte u psa – rozcięcia skóry i łap
Rany cięte to zmora psich spacerów. Na rozbite szkło pozostawione przez niefrasobliwych imprezowiczów można natrafić niemal wszędzie, od osiedlowych trawników po najpiękniejsze plenery… Nadepnięcie na nie czasem kończy się niegroźnym, płytkim rozcięciem łapy, które możemy swobodnie opatrzeć w domu. Bywają jednak sytuacje, gdzie nastąpienie np. na rozbitą butelkę jest początkiem długiego procesu rekonwalescencji – koniecznością bywa nawet szycie uszkodzonych ścięgien. Tak poważne zranienia wymagają nie tylko dużo czasu na gojenie, ale nierzadko również fizjoterapii i rehabilitacji, aby przywrócić kończynę do pełnej sprawności. Ciekawostka – rany pooperacyjne również zaliczamy do ran ciętych!
Rany kłute i szarpane po pogryzieniu przez psa
Rany kłute i szarpane najczęściej są efektem pogryzienia przez innego zwierzaka, rzadziej zranienia ostrym przedmiotem, np. siatką, prętem. Ranę po ugryzieniu zawsze traktujemy jako potencjalnie zakażoną. Często uszkodzenia ciała są w niej o wiele bardziej rozległe, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka… Może dochodzić też do powstawania ropni na skutek wprowadzenia bakterii w głąb tkanek, zwłaszcza gdy pozornie niewielkie uszkodzenie na powierzchni skóry ulegnie szybkiemu zasklepieniu. Pogryzienie może skutkować również powstaniem ran szarpanych, często wymagających interwencji chirurgicznej. Podczas ugryzienia naszego psa przez obce zwierzę istnieje również ryzyko zakażenia groźną chorobą zakaźną. Rany kąsane zadane przez obce zwierzę zawsze powinny trafić pod pieczę lekarza weterynarii!
Domowe sposoby na ranę u psa
Widok nawet niewielkiej ilości krwi na ciele ukochanego pupila może być trudnym doświadczeniem. Jednak by pomóc rannemu czworonogowi, sami musimy zachować zimną krew! Reakcja naszego psa na skaleczenie i ilość krwi nie muszą odzwierciedlać faktycznej powagi sytuacji. Oto kilka kroków, które pozwolą nam ocenić sytuację i zdecydować, czy naprawdę musimy biec do lekarza weterynarii, czy możemy opatrzyć ranę w domowych warunkach.

Dokładnie obejrzyj zranienie
Jeśli twój pies się zranił, powinieneś przyjrzeć się bliżej skaleczonemu miejscu. Dobrym pomysłem może być założenie psu kagańca, zwłaszcza jeśli rana wygląda na rozległą lub bolesną. Silne krwawienie spróbuj zatamować przy użyciu czystego ręcznika. Jeśli mocne dociśnięcie go do rany nie zatamuje krwotoku, powinieneś natychmiast zabrać psa do lekarza weterynarii. Możliwe, że psiak będzie potrzebował operacji.
Drugą rzeczą, na którą powinieneś zwrócić uwagę, jest kolor i zapach rany. Zaczerwienione, gorące lub spuchnięte rozcięcie o wyczuwalnym zapachu ropy najprawdopodobniej uległo zakażeniu. Ta sytuacja również wymaga interwencji lekarza i oczyszczenia rany. Skaleczony zwierzak, u którego rozwija się infekcja, może być także ospały, nie mieć apetytu i mieć gorączkę. Również obecność ciała obcego w ranie (gwoździa, szkła, kawałka patyka) sprzyja zakażeniu. Nie należy go jednak samodzielnie usuwać – to zadanie dla lekarza weterynarii!
Opatrz rozcięcie
Jeśli jednak zranienie nie krwawi obficie, wygląda na czyste i nie pachnie brzydko, możesz samodzielnie odkazić je i opatrzeć. Najpierw usuń z okolic rany zaschniętą krew przy pomocy miękkiego materiału zwilżonego ciepłą wodą. Następnie przemyj ranę łagodnym środkiem do dezynfekcji lub solą fizjologiczną. Większość psów bardzo nie lubi, gdy leje im się coś na skórę. Dlatego podczas przemywania rany warto mieć do pomocy drugą osobę, a nawet założyć psu kaganiec, jeśli zwierzak ma skłonności do bronienia się przy pomocy zębów.
Przemytą ranę możesz posmarować maścią z antybiotykiem – doskonale sprawdza się do tego Tribiotic sprzedawany w małych saszetkach. Jeśli zranienie znajduje się w miejscu, które da się łatwo zabandażować, jak ucho, łapa czy ogon, najpierw przyłóż do rany jałowy gazik, a następnie zabezpiecz go bandażem. Nie używaj do tego celu bandażu elastycznego – zbyt ciasne zawiązanie go może powodować odcięcie dopływu krwi! By psiak nie zdejmował opatrunku i nie rozlizywał rany, możesz zabezpieczyć go przy użyciu kołnierza.
Dlaczego pies nie powinien lizać rany?
Wbrew obiegowej opinii, lizanie nie działa korzystnie na proces gojenia, natomiast stwarza ryzyko groźnego zakażenia rany bakteriami z płytki nazębnej psa. Dodatkowo lizanie bolesnego miejsca łatwo może przerodzić się w zachowanie obsesyjne, podczas którego pies dodatkowo będzie uszkadzał ranę. Jeśli mamy pod opieką kilka zwierzaków, pamiętajmy, by chronić ranę również przed zainteresowaniem z ich strony!
Regularnie kontroluj stan rany
Zmieniaj opatrunek przynajmniej raz na dobę i przy okazji dokładnie oglądaj ranę. Szukaj takich objawów, jak zaczerwienienie, brzydki zapach czy opuchlizna, które świadczyć będą o zakażeniu i wymagać będą wizyty u specjalisty. Jeśli cokolwiek w wyglądzie skaleczenia zacznie cię niepokoić – nie ryzykuj! Od razu zabierz psa do lekarza!
Rana u psa – kiedy zabrać psa do lekarza weterynarii?
Rana u psa bezwzględnie wymagać będzie konsultacji z lekarzem, jeśli:
- powstała na skutek ugryzienia innego psa (takie rany z wierzchu mogą wyglądać niegroźnie, jednak bardzo często ulegają zakażeniu i zaczynają ropieć),
- ciągle krwawi mimo prób zatamowania krwotoku,
- w ranie utknęło ciało obce, takie jak patyk, gwóźdź czy szkło (nigdy nie należy go samodzielnie usuwać!)
- widoczna jest kość,
- miejsce wokół rany jest obrzękniete,
- pojawia się przykry zapach, ropa lub inna wydzielina,
- u psa występują dodatkowe objawy, takie jak apatia, brak apetytu, wymioty, gorączka czy ślinotok.
Dalsze postępowanie z raną zależy od jej rodzaju, a także rozległości powstałych obrażeń. Szybka konsultacja z przychodnią weterynaryjną może zapobiec powikłaniom i przyspieszy powrót do zdrowia – zdecydowanie najłatwiej wyleczyć odpowiednio zaopatrzone rany świeże. Lekarz weterynarii oczyści ranę, w razie potrzeby zszyje ją oraz poprowadzi stosowne leczenie. Część ran goi się stosunkowo szybko, a zwierzak dzięki troskliwej opiece wkrótce może powrócić do normalnego trybu życia. Niekiedy jednak proces ten bywa zakłócony lub wydłużony…
Jak wygląda zakażona rana u psa?
Zaalarmować nas powinno zaczerwienienie okolic rany (jeśli są widoczne przez sierść), obrzęk, przykry zapach, pojawienie się ropy. Chcąc uniknąć komplikacji, nie zwlekajmy z wizytą u lekarza weterynarii. Jeśli jesteśmy już w trakcie leczenia, stosujmy się bezwzględnie do jego zaleceń.
Dlaczego rana u psa się nie goi?
Przyczyną może być jej zakażenie, dalsze uszkadzanie tkanek przez samego zwierzaka poprzez lizanie lub ocieranie czy nadmierne wysuszenie uszkodzonej skóry. Również zbyt rzadka zmiana opatrunku i brak higieny to częste przyczyny długiego gojenia się rany u psa. Troska o ranę to podstawa udanej rekonwalescencji!

Wiele popularnych środków, takich jak woda utleniona, jodyna, spirytus salicylowy – absolutnie nie nadaje się do stosowania bezpośrednio na ranę! Mogą one spowodować uszkodzenie żywych komórek w odsłoniętych tkankach i… znacząco spowolnić proces gojenia się rany. Leczenie utrudni też ciągłe naruszanie zranienia, zwłaszcza poprzez lizanie.
Kolejny błąd to pozostawienie rany samej sobie – niestety w życiu nie zawsze jest jak w przysłowiu “goi się jak na psie” i rana sama się nie zagoi… Zaniedbany uraz, w którym rozwinie się zakażenie, może doprowadzić do martwicy okolicznych tkanek, a nawet groźnej w skutkach infekcji ogólnej organizmu!
