Owczarki pasące owce już wkrótce na igrzyskach olimpijskich? Pomysł wzbudza wiele kontrowersji


Pokazy cyrkowe z udziałem zwierząt budzą wiele kontrowersji. Jednak zwierzęta biorące udział w igrzyskach olimpijskich również nie mają łatwego życia...

Pokazy, podczas których zwierzęta zmuszane są często do wielu nienaturalnych dla siebie zachowań, wzbudzają niemały sprzeciw wśród osób obdarzonych empatią. Nic dziwnego – cyrkowe zwierzaki traktowane są wyłącznie jako rozrywka dla widzów i często poważnie krzywdzone! Głośna ostatnio sprawa konia, który odmówił współpracy na igrzyskach olimpijskich pokazała jednak, że nie tylko w cyrkach dochodzi do złego traktowania zwierząt. Z drugiej strony wśród opiekunów psów pojawiają się głosy, że zwierzęta na olimpiadach powinny pojawiać się jeszcze częściej… Wśród propozycji nowych dyscyplin olimpijskich znajduje się bowiem między innymi pasienie owiec.

Jakie zwierzęta na olimpiadach pojawiały się dotychczas?

Wśród ogromnej liczby dyscyplin sportowych pojawiających się na olimpiadzie tylko dwie z nich uwzględniają wykorzystanie zwierząt. Jeździectwo (obejmujące ujeżdżenie, wszechstronny konkurs konia wierzchowego i skoki przez przeszkody) obecne jest na olimpiadach od 1912 roku. Podczas igrzysk olimpijskich jeźdźcy na swoich koniach wykonują określone figury, pokonują przeszkody i długie dystanse na urozmaiconym terenie. Drugą dyscypliną olimpijską wykorzystującą zwierzęta jest pięciobój nowoczesny, również należący do sportów olimpijskich od 1912 roku. Jednym z jego elementów jest jazda na nieznanym koniu i pokonywanie przeszkód. W historii igrzysk pojawił się także jeden sport z udziałem psów. Wyścigi psich zaprzęgów odbyły się tylko raz, w 1932 roku jako dyscyplina pokazowa.

Jak traktowane są zwierzęta na olimpiadach i w sporcie?

Wygrana w sporcie wykorzystującym zwierzęta zależy nie tylko od człowieka, ale także od towarzyszącego mu zwierzaka. Sportowcy dbają więc o swoich podopiecznych – ich zdrowie, kondycję i samopoczucie. Starają się także nawiązać silną relację ze zwierzakiem. To od niej bowiem zależy, czy zwierzak będzie chciał współpracować ze swoim opiekunem. Ogromny wpływ relacji na pracę z czworonogiem zauważają nie tylko jeźdźcy, ale także opiekunowie psów sportowych trenujący obedience, agility czy nawet ćwiczący rekreacyjnie nosework. Okazuje się jednak, że sportowa rzeczywistość nie zawsze jest taka piękna…

Nieodłącznym elementem każdych zawodów na międzynarodową skalę jest zacięta walka o sukces. Trenujący do igrzysk sportowcy często dają z siebie wszystko, poświęcając dla wygranej nieraz własne zdrowie! Ogromna presja, chęć szybkiego osiągnięcia sukcesu i wyścig po wygraną w sportach wykorzystujących zwierzęta może odbić się także na samym zwierzaku.

Tak to wygląda za kulisami

Niektórzy sportowcy, chcąc jak najlepiej wyszkolić swojego podopiecznego, zaczynają traktować go wyłącznie jako narzędzie, a nieraz nawet zapominają o jego podstawowych potrzebach lub posuwają się do metod awersyjnych. Część psów sportowych, przygotowywanych do zawodów, trzymana jest poza treningami w klatkach kennelowych. Psy pozbawia się także możliwości swobodnego węszenia na spacerach i szansy na spokojne zjedzenie posiłku. Psy i konie utrzymywane wyłącznie do sportu mogą podlegać także awersyjnemu szkoleniu z użyciem różnych, zadających ból narzędzi. Dzięki nim przestraszony zwierzak szybciej uczy się, jak sprostać wymaganiom człowieka, by uniknąć bólu. Regulaminy sportów kynologicznych zabraniają wprawdzie stosowania metod awersyjnych podczas zawodów, jednak samych treningów nie nadzoruje nikt.

Narzędzia awersyjne akceptuje się natomiast i wykorzystuje powszechnie przy treningu koni. Przyzwolenie na takie metody widoczne było wyraźnie podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Przestraszony koń, dosiadany przez obcą sobie osobę, za swoje nieposłuszeństwo był bity szpicrutą i kopany po bokach. Za dyskwalifikujące zachowanie uznano dopiero uderzenie konia pięścią…

Czy psy powinny brać udział w igrzyskach olimpijskich?

Lista olimpijskich dyscyplin sportowych wciąż ulega zmianie. Co i raz ktoś wpada na pomysł włączenia do igrzysk nowej dyscypliny. Tym razem hodowcy i opiekunowie psów użytkowych rasy kelpie zawnioskowali o to, by dopisać do listy pasienie owiec – sport kynologiczny polegający między innymi na kierowaniu stadem owiec i zaganianiu ich do zagród przy pomocy wyszkolonego psa. Z jednej strony poszerzenie repertuaru igrzysk o sporty kynologiczne będzie doskonałym sposobem na promocję aktywnego spędzania czasu z psem… Z drugiej jednak strony nasuwa się pytanie – kto zadba o dobrostan zwierząt biorących udział w igrzyskach? I nie chodzi tu wyłącznie o psy. W pasieniu udział biorą także owce, których wykorzystanie w rekreacyjnym pasieniu już budzi wiele kontrowersji wśród obrońców zwierząt.

Pomysł wprowadzenia tej dyscypliny jest dopiero w fazie wstępnego projektu. Ma więc przed sobą jeszcze długą drogę, zanim zostanie zaakceptowany i w telewizji, zamiast na przykład skoków przez płotki, zobaczymy uganiające się za owcami owczarki kelpie. Tylko czy na pewno chcemy je tam oglądać?

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments