Spalenie miski – czy to zawsze dobry pomysł?


Na czym polega "spalenie miski"? W jakich sytuacjach przydaje się ta metoda i jaki ma wpływ na psa i jego relację z opiekunem?

„Spalenie miski” to metoda szkoleniowa polegająca na zaprzestaniu podawania psu posiłków w misce i karmieniu go wyłącznie z ręki, najczęściej podczas treningów. Według osób popierających palenie miski tak żywiony czworonóg miałby zrozumieć, że nic w życiu nie jest za darmo, a na każdy kąsek musi sobie zapracować. Zwolennicy tej metody twierdzą, że wzmacnia ona relację psa z opiekunem, który dla zwierzaka miałby się stać respektowanym przewodnikiem. Ponoć zwiększa to też psią motywację do współpracy i posłuszeństwa. Wszak naturalne jest, że każdy dziko żyjący krewny psa zdobywa śniadanie ciężką pracą, a prawdziwie poważany przywódca stada kontroluje zasoby! Czekaj… Czy aby na pewno?

Jak jedzą dzikie psy?

Obserwacje prowadzone na dzikich psach żyjących w różnych częściach świata wykazały, że czworonogi mieszkające poza kontrolą człowieka wiodą raczej spokojny żywot. Ich główne sposoby zdobywania pokarmu to buszowanie w śmietnikach i dokarmianie przez ludzi. Nie muszą więc zbytnio się wysilać, by się najeść i na pewno nie chodzą wiecznie głodne. W dużych grupach psów nie dochodzi także do zbyt częstych konfliktów, a lidera grupy nie interesuje żadna kontrola zasobów. Dba on przede wszystkim o spójność grupy i bezpieczeństwo jej członków. Wzajemne relacje między psami nie polegają na udzielaniu sobie nawzajem pozwoleń na spożywanie posiłków, tylko na poczuciu bezpieczeństwa i przyjaźni.

Spalenie miski a fizjologia psów

W przeciwieństwie do kotów, psy stworzone są do jedzenia „raz, a dobrze”. Mają jednokomorowy, niezwykle rozciągliwy żołądek, przystosowany do przyjmowania bardzo dużych ilości pokarmu naraz. Ich żołądek wydziela soki trawienne pod wpływem presji wywieranej przez treść pokarmową na jego ściany. Z tego względu większe posiłki trawione są dużo bardziej efektywnie niż drobne przekąski. Psi żołądek przyzwyczaja się również do konkretnych pór karmienia i sytuacji, w jakich pojawia się posiłek.

sucha karma
fot. Shutterstock

Brak stałych godzin posiłków i podawanie pokarmu „po trochu” negatywnie wpływa na trawienie u czworonogów. Spalona miska dodatkowo uniemożliwia psu relaks związany z żuciem i gryzieniem, który ważny jest szczególnie w przypadku psów problemowych lub pracujących.

Jedzenie – podstawowa potrzeba każdego organizmu!

Każdy pies powinien przynajmniej raz dziennie dostać w misce posiłek, który może zjeść we własnym tempie i w spokoju. Należy mu się to „jak psu micha” i całkowicie za darmo. Dzięki temu nie tylko dostarczamy psu energii na podtrzymanie podstawowych funkcji życiowych czy niezbędnej do wszelkich aktywności. Zapewniamy mu także poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny, by jego życie nie stanowiło codziennej walki o przetrwanie.

To tak jak w przypadku ludzi – świadomość, że ma się spełnione podstawowe potrzeby i zapewnione przetrwanie (praca, pieniądze na jedzenie i czynsz), jest niezbędna dla dobrego samopoczucia. Brak takiej pewności jest przyczyną stresu, napięcia i negatywnie wpływa na nastrój. Tak samo czuje się pies szkolony metodą o nazwie „spalenie miski”. Pozbawiony jakiejkolwiek kontroli nad swoim głodem, przeczulony na każdy ruch ręki opiekuna dozującego karmę. Żyje w ciągłym stresie i skupieniu, powoli dostając obsesji na punkcie jedzenia. Obsesja ta może przejawiać się różnie, w zależności od charakteru psa. Jedne czworonogi zaczną kompulsywnie poszukiwać śmieci w krzakach, inne pójdą w stronę obrony zasobów i agresji.

Nigdy nie należy używać głodu jako środka do nakłonienia psa do pracy! Nie ma tu znaczenia nawet ewentualne przekonanie opiekuna o „konieczności zapracowania sobie” przez psa na michę. Tak jak na dziecku nikt nie powinien wymuszać nauki czy wypełniania domowych obowiązków głodem, mimo że w dorosłym życiu będzie musiało jakoś zarobić na swój posiłek. Każdy opiekun psa zobowiązany jest do sprawowania właściwej opieki nad zwierzęciem i zaspokajania jego podstawowych potrzeb!

Spalenie miski – pomoc w szkoleniu?

Szkolenie powinno być dla psa przede wszystkim dobrą zabawą – to wtedy pies najszybciej się uczy i skutecznie zapamiętuje komendy. Zdobywanie jedzenia na silnym głodzie przypomina jednak bardziej walkę o przetrwanie niż rozrywkę. Głodny pies wykonuje sztuczki wyłącznie po to, by zdobyć kalorie potrzebne do przeżycia. Dodatkowo nieprzyjemne odczucie, jakim jest głód, wpływa znacząco na jego nastrój i możliwość skupienia uwagi. Niski poziom cukru w mózgu zaburza wydajność jego pracy, zwiększa skłonność do irytacji i zmęczenia. Istnieje wiele sposobów, by zmotywować psa do wzięcia udziału w sesji szkoleniowej. Spalenie miski to balansowanie na skraju zaburzenia dobrostanu zwierzęcia i pójście na skróty, a nie pozytywna metoda szkolenia! Przeciwko stosowaniu tej metody w szkoleniu i terapii psów opowiadają się między innymi Amber Batson i Turid Rugaas, znane na całym świecie specjalistki od psychiki i zachowania psów.

Pies, który ma wziąć udział w sesji szkolenia, nie powinien być wcześniej głodzony. Ale nie ma też być zbyt napchany jedzeniem. Nie ma przeciwwskazań, żeby część dziennej porcji wykorzystać jako nagrodę w szkoleniu. Unikanie dodatkowych kalorii w ciągu dnia jest szczególnie ważne w przypadku psów, które mają skłonność do otyłości. Jednak w dalszym ciągu większość dziennej dawki pokarmowej nasz pupil powinien dostać w misce jako posiłek i mieć możliwość zjedzenia go we własnym tempie i w spokoju.

Jak pracować z psem, który nie jest zmotywowany na jedzenie?

Nagradzanie psa jedzeniem jest przez wiele osób uważane za wygodniejsze niż nagradzanie zabawkami. Psiak szybko pochłania drobne kawałki jedzenia i natychmiast gotowy jest do dalszej pracy. Nagradzanie zabawką wymaga przynajmniej chwili przeciągania się lub biegania i dodatkowo pobudza psiaka, co nie zawsze jest wskazane. Jednak istnieją psy, które z różnych powodów nie uważają jedzenia za atrakcyjną nagrodę. W ich przypadku, zamiast brać czworonoga głodem, warto pokombinować. I to nie tylko z jakością smakołyków (zmiana suchych chrupek na suszone płuca wołowe czy szprotki to pierwszy krok).

spalenie miski
fot. Shutterstock

By znaleźć powód, dla którego psiak nie zabiega o zdobycie przysmaku, należy przeanalizować cały schemat żywienia pupila. Może na co dzień zwierzak jest po prostu przekarmiony? Wypełniona jedzeniem miska stojąca bez przerwy w zasięgu psa również może być przyczyną pogardy dla treningowych smaczków. Jeśli mimo twoich starań psiak dalej nie chce wykonywać komend za przysmaki i ostentacyjnie pluje nawet najbardziej wyszukanym frykasem… Zaakceptuj to! Tak jak nie każdy człowiek jest fanem ciągłego podjadania, tak i twój pies może preferować przeciąganie się szarpakiem lub krótką pogoń za piłką w nagrodę za dobrze wykonaną komendę.

Nie każdy jest typem sportowca

Motywowanie psa głodem nie jest również wskazane w przypadku, kiedy trening nie sprawia psu żadnej przyjemności. Jeśli czworonóg kombinuje, jak się wykręcić od skakania przez przeszkody lub ma ciekawsze rzeczy do robienia podczas tropienia, zastanów się, czy postawione psu zadanie nie jest dla niego za trudne. Niektóre zwierzaki w ogóle nie widzą frajdy w psich sportach, a zmuszanie ich głodem do takiej aktywności – wyłącznie dla frajdy opiekuna – będzie po prostu znęcaniem się.

Autor: Aleksandra Prochocka