5 mitów o psach ze schroniska, które szkodzą bezdomnym czworonogom


O psach ze schroniska mówi się wiele różnych rzeczy... Jednak nie wszystkie są prawdą! Sprawdź, z którymi stwierdzeniami nie powinniśmy się zgadzać.

Jakie mity o psach ze schroniska najbardziej szkodzą bezdomnym czworonogom? Sprawdź, czego nigdy nie powinieneś powtarzać, jeśli dbasz o dobro bezpańskich zwierzaków!

5 mitów o psach ze schroniska

Adopcja psa to nie tylko sposób, by zyskać niepowtarzalnego przyjaciela. To także dobry uczynek! Chcąc przygarnąć biedę zza krat, miewamy nieraz wiele przeróżnych wątpliwości… W decyzji tej nie pomagają także błędne, szkodliwe mity o psach ze schroniska. Oto 5 nieprawdziwych stwierdzeń o psiakach, które od zawsze odstraszają wiele osób od adopcji.

1. Pies trafił do schroniska, bo sprawiał problemy

To chyba najpopularniejszy mit o psach ze schroniska. Bardzo często uważamy, że każdy czworonóg, który trafił za schroniskowe kraty, sprawiał poważne problemy w poprzednim domu – był agresywny, miał lęk separacyjny czy brudził w mieszkaniu. Jednak w większości przypadków prawda jest zupełnie inna! Powodem pozbycia się psa z domu bardzo często bywa zwykłe, bezduszne porzucenie. Zdecydowana większość zwierzaków w schronisku siedzi tam z powodu narodzin dziecka, wyjazdu wakacyjnego czy przeprowadzki właścicieli. Za kraty trafiają także psiaki, których opiekun zmarł lub musiał pojechać do szpitala. Część czworonogów to także psiaki znalezione na ulicy lub odebrane właścicielom za złe traktowane. Niczym nie zasłużyły sobie na pobyt za kratami!

2. Pies ze schroniska nie nadaje się do mieszkania

Czworonogi przebywające w schronisku często załatwiają się we własnym boksie, szczekają bez przerwy i niszczą wszystko, czego dosięgną pyskiem. Jednak nawet wieloletnie zamknięcie w boksie nie oznacza, że psiak zapomni, na czym polega życie u boku człowieka! Schroniskowy stres nie wymaże psu z pamięci poznanych wcześniej zasad. I nawet, jeśli przez pierwsze dni w nowym domu będzie zachowywał się nieodpowiednio, szybko przypomni sobie, jak to wszystko działa. A jeśli nigdy wcześniej nie mieszkał w domu? Przecież można go wszystkiego nauczyć!

3. W schronisku są same brzydkie psy

Prawdą jest, że za kratami schronisk trudno znaleźć rasowe zwierzaki. Ale przecież nie tylko one mogą być piękne! Kundelki występują we wszystkich wielkościach, maściach i kształtach, jakie możemy sobie wyobrazić. Bez problemu więc znajdziemy wśród nich psiaka, który trafi w nasz gust. Tylko kto wybiera przyjaciela po wyglądzie? Przede wszystkim liczy się charakter!

4. Pies po przejściach nie będzie dobrym pupilem

Zaniedbywane, głodzone czy uratowane z pseudohodowli czworonogi nie miały łatwego życia i mogą mieć problem, by zaufać nam już od pierwszego spotkania. Nie znaczy to jednak, że nie są zdolne nas pokochać i cieszyć się z nowej szansy na dom! Możliwe, że takie psiaki początkowo będą potrzebowały specjalnego traktowania, resocjalizacji, czy nawet pomocy specjalisty. Jednak gdy tylko poczują się bezpieczne i kochane, swoim opiekunom odwdzięczą się za ratunek z nawiązką.

5. Nie warto adoptować starszego psa, bo niczego się już nie nauczy

Wielu osobom adopcja szczeniaka wydaje się jedynym sposobem na to, by czworonóg nie robił nam w przyszłości problemów. Jednak nie jest to prawdą! Dorosłe psiaki czekające w schronisku często są już odpowiednio wyszkolone – dzięki wolontariuszom znają podstawowe komendy, nieraz też mają przepracowane największe problemy, takie jak agresja wobec innych czworonogów czy obrona zasobów. Adoptując dorosłego psa, możemy też uniknąć uciążliwego zajmowania się wiecznie niewybawionym, pobudzonym szczeniakiem, oduczania gryzienia po palcach czy kradzieży kapci. Starszy psiak wciąż może się wiele nauczyć, dostosować się do naszego trybu życia i być po prostu cudownym pupilem.

Autor: Aleksandra Prochocka