Kolejne dziecko pogryzione przez psa! Dlaczego psy atakują dzieci?


Oto kolejny z wielu niespodziewanych, tragicznych wypadków! Dziecko zostało dotkliwie pogryzione przez nieobliczalnego psa! Co się stało?

„Trzyletnie dziecko pogryzione przez psa!”, „Domowy pupil zaatakował dziecko”, „Nikt nie spodziewał się ataku czworonoga” – to nagłówki artykułów, które można przeczytać niemal na każdym portalu informacyjnym. Dotkliwie pogryzione dziecko, które brzydką pamiątkę – i traumę – będzie miało do końca życia. I psiak, który zostanie uśpiony. Tak często kończą się podobne sytuacje. Jednak każdemu z tych zdarzeń można było zapobiec. Wystarczyła odrobina trzeźwego myślenia i nieco… szacunku do zwierzęcia.

Dziecko pogryzione przez psa – jak do tego doszło?

Wielu opiekunów psów kocha swoje zwierzaki i traktuje jak prawdziwych członków rodziny. I słusznie! Jednak nie zawsze mamy pełną świadomość tego, jak naprawdę „działa” nasz pupil. Warczenie, kłapanie pyskiem i gryzienie to naturalne zachowania dla każdego czworonoga. Szczególnie gdy pies zostanie doprowadzony do ostateczności naszym uporczywym, irytującym zachowaniem. Psia cierpliwość, tak jak i ludzka, ma swoje granice… W których przekraczaniu przodują niestety małe dzieci.

pogryzione przez psa
fot. Shutterstock

W wielu przypadkach, gdy wyraźnie dokuczające dziecko zostanie pogryzione przez psa, wśród komentarzy rodziców znajdziemy stwierdzenia broniące zachowania dziecka. „Dobry pies nigdy nie ugryzie dziecka”, „atak jest wyłącznie winą psa” czy „nie przesadzajcie, dzieci tak się zachowują” – to tylko niektóre komentarze, które świadczą o braku szacunku do zwierzęcia! Ci sami rodzice wrzucają często do internetu filmy i zdjęcia ukazujące ich dzieci jeżdżące lub kładące się na psie, ciągnące je za uszy czy nawet skaczące po brzuchu zwierzęcia. Chwalą się, jak spokojnego i kochającego psa mają. Jednak wszystko do czasu…

Psy to nie ludzie. Nie posługują się ludzką logiką i zasadami moralnymi. I nie ma to nic wspólnego z byciem dobrym lub złym. Jeśli to ciebie ktoś by stale bił, ciągnął, szczypał i drapał, w końcu byś na to zareagował. Psy nie mają możliwości powiedzenia „przestań, to mnie boli” – mogą za to odejść, szczekać i gryźć. Takie zachowania mogą przypadkowo lub celowo skrzywdzić twoje dziecko. Nieważne, ile razy pies wytrzymał coś takiego. W każdej chwili może nie wytrzymać. Nie można uczyć dziecka, że pies to worek treningowy. To nie jest w porządku ani wobec dziecka, które może zostać pogryzione, ani wobec psa, który później zostanie uśpiony – pisze użytkownik dunlaoghairek9 na swoim Instagramie.

pogryzione przez psa
fot. Shutterstock

By dziecko nie zostało pogryzione przez psa

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo psa i dziecka ponoszą dorośli. To właśnie oni powinni sprawować nadzór nad zachowaniem psa i malucha i uczyć odpowiednich zachowań.

Przede wszystkim należy nauczyć dziecko, że pies to nie zabawka. Każda interakcja dziecka z psem powinna odbywać się pod nadzorem. Rodzice powinni pokazać dziecku, jak traktować psa, jak się z nim bawić i razem spędzać czas. Przekażcie też dziecku, że pies nie lubi być zaczepiany podczas jedzenia lub spania i że to może go bardzo rozzłościć – radzi behawiorystka Vida Radzeviciene dla Bored Panda.

Nauka szacunku do zwierząt, niepozwalanie dziecku na robienie psu krzywdy i niezostawianie go samego z psem to obowiązki każdego rodzica. Zdecydowana większość domowych pupili, które robią krzywdę małemu członkowi rodziny, doświadcza wielu krzywd ze strony dziecka, a ich agresja jest wyłącznie formą obrony. Każdemu psu mieszkającemu z dzieckiem warto zapewnić bezpieczne schronienie lub osobne pomieszczenie, do którego maluch nie będzie miał wstępu!

Zdjęcia ilustrujące ten tekst ukazują dzieci niewłaściwie obchodzące się z psami. Na fotografiach widzimy zestresowane psy, które zostały zmuszone do przyjęcia takich, a nie innych pozycji, są unieruchomione pod ciężarem dzieci i nie mogą odejść z tej bardzo niekomfortowej dla nich sytuacji. To od takich – z pozoru niegroźnych – sytuacji się zaczyna, a kończy właśnie na pogryzieniach…

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mateusz
Mateusz
1 dzień temu

W Polsce jest prawo, które w momencie pogryzienia psa, opiekunowie w raz z psem są z automatu wysyłani na obowiązkowe szkolenie behawioralne połączone z egzaminem, plus dodatkowo prace na rzecz dowolnego schroniska – piękny świat, którego nigdy nie zaznamy. Aktualnie do behawiorystów chodzi garstka osób, jeszcze mniej chodzi do nich regularnie. Przedszkole dla psów budzi śmiech u wielu osób… mimo, że to świetne miejsce do oswojenia psa z nowym światem… Ponadto ile osób&dzieci ma poniższą wiedzę:

  1. Żadnego psa nie należy głaskać/klepać po głowie, a szczególnie po nosie i oczach.
  2. Na psie się nie jeździ, nie całuje go, nie ciągnie za sierść
  3. Psa się nie uczy poprzez krzyczenie na niego, szarpanie smyczą, dominację nad nim.
  4. Kolczatka& obroża elektryczna to nie jest dobre rozwiązanie.
  5. Pies jest twoim qmplem, a nie twoim podwładnym, który ma wykonywać twoje polecenia i za każdym razem się uśmiechać, mimo, że go wkur..zasz.
  6. I na koniec najważniejsze, pies ma swoje emocje, ma gorsze dni, ma swój stan zdrowia fizyczny i psychiczny, o to też trzeba dbać codziennie, a nie tylko jak już pies wykazuje objawy choroby lub lęku.

Jeśli 1% osób ma taką wiedzę, to i tak dobrze. Psy mają ciężką rzeczywistość i to potwierdzi każdy behawiorysta, bo większość ludzi nie ma żadnego pojęcia o języku psów, a w dodatku oczekuje, że to pies będzie rozumiał ich.
Jednak wiadomo, że w momencie, gdyby prawnie to jakkolwiek uregulować, szczególnie możliwość posiadania psa, to kowalski byłby oburzony… a dlaczego byłby oburzony? Bo o tym nie ma pojęcia, więc na kogo kowalski zagłosuje, również na ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia. Dlatego jest jak jest… i bez wsparcia mediów to się nigdy nie zmieni, a media wolą nagłaśniać pogryzienia, niż jakkolwiek zachęcać do zmiany. Choć czasem zdarzy się, że w tv zobaczymy autorytety pokroju Piotra Wojtkowa, jednak wśród większości psiarzy króluje C Milan, który robi więcej złego niż dobrego… Taka prawda.
Umiejętnie wykorzystane metody pozytywnego szkolenia prowadzą w miejsce, w które nigdy nie zaprowadzi kolczatka, ani dominacja. Ale mało kto ma o tym pojęcie.