5 rzeczy, które wiedzą tylko doświadczeni psiarze


Tę wiedzę można zdobyć tylko dzięki doświadczeniu. O czym wiedzą tylko doświadczeni psiarze? Uchylamy rąbka tajemnicy!

Nie wszystko o psach można wyczytać w książkach czy w internecie. Niektóre informacje zdobywa się wyłącznie dzięki wieloletniemu doświadczeniu. O czym doświadczeni psiarze dowiedzieli się tylko dzięki latom spędzonym u boku czworonogów?

To wiedzą tylko doświadczeni psiarze!

Wiele z tych informacji nie jest żadną wiedzą tajemną. Jednak świeżo upieczony opiekun zwierzaka może nie zdawać sobie z nich sprawy… Albo po prostu nie wie, jak bardzo są ważne! Oto kilka ważnych wskazówek, których nie usłyszysz nawet od najlepszego weterynarza.

1. Legowisko ortopedyczne to prawdziwy must have!

Odpowiednie legowisko ortopedyczne potrafi sporo kosztować… Jednak warte jest każdych pieniędzy! Wiele psów cierpi na starość na przeróżne dolegliwości ze strony układu ruchu. Zwyrodnienia stawów, modzele i problemy z kręgosłupem to prawdziwa udręka zarówno dla opiekunów czworonogów, jak i samego psiaka. Niestety niektórych zmian nie da się już odwrócić. Można jednak spróbować im zapobiec, kupując psiakowi ortopedyczne legowisko. I to nawet, jeśli jest jeszcze małym szczeniakiem. Spanie na piance memory foam jest zdecydowanie zdrowsze dla stawów i kręgosłupa niż leżenie na zwykłym, typowym psim posłaniu. To naprawdę dobra inwestycja, która po latach zwróci się z nawiązką!

2. Pilnik elektryczny do pazurów działa cuda!

Obcinanie pazurów tradycyjnymi obcinaczkami może być wyjątkowo stresujące dla psa i opiekuna. Chwila nieuwagi może skończyć się naprawdę krwawo… Na szczęście cążki to nie jedyny sposób na pielęgnację psich pazurów. Pilnik elektryczny to zdecydowanie bezpieczniejsze rozwiązanie. Obracająca się głowica ściera końcówki pazurów psa – nie musimy więc martwić się o obcięcie zbyt długiego fragmentu ani dokładne celowanie obcinaczkami. Przy piłowaniu nie trzeba też trzymać psiego pazurka tak mocno, dzięki czemu sam psiak również jest bardziej rozluźniony.

3. Nie każde psie przedszkole pomoże w wychowaniu szczeniaka!

Chcesz, by twój szczeniak był dobrze zsocjalizowany i wyrósł na grzecznego psiaka? Zapisz go do psiego przedszkola! Jednak nie każda psia szkoła prowadzi takie zajęcia w odpowiedni sposób. Wśród nich znajdzie się wiele szkół, w których zajęcia dla psich maluchów polegają na wpuszczeniu do sali lub na plac tłumu szczeniaczków i pozwoleniu im robić, co tylko im się podoba… Jakie są tego efekty? Psiak uczy się, że widok innego czworonoga oznacza szaloną zabawę – z tą intencją będzie cię potem podekscytowany ciągnął do każdego mijanego na spacerze psa. A ty, który będziesz mu tego zabraniać, staniesz się po prostu nieciekawy. Dlatego każdy doświadczony psiarz powie ci, byś unikał tego typu zajęć! Zdecydowanie lepiej będzie wybrać przedszkole, w którym trener skupi się na wzmacnianiu więzi szczeniaka z opiekunem poprzez zabawę i wykonywanie prostych komend, a zabawa i socjalizacja z innymi psami będzie tylko niewielką częścią zajęć.

4. Nie bój się głodówki!

Wielu opiekunów psów nie wyobraża sobie pominięcia choć jednego psiego posiłku w ciągu dnia. Nawet jeśli ich psiak ma silną biegunkę, kombinują z podawaniem mu słynnego już „kurczaka z marchewką i ryżem”. Przy rozstroju żołądka nie ma jednak nic gorszego niż nagła zmiana sposobu żywienia! W przypadku krótkotrwałych problemów żołądkowych u zdrowych psów najlepszym sposobem na ich wyciszenie jest po prostu 24-godzinna głodówka. Oczywiście jeśli dolegliwości nie ustąpią, należy odwiedzić ze zwierzakiem weterynarza. Jednak pominięcie jednego czy dwóch posiłków jeszcze żadnego psa nie zabiło!

5. Psiaka najszybciej zmęczysz myśleniem!

Wiele psiaków, szczególnie tych cieszących się doskonałą kondycją, potraktuje nawet dłuższe bieganie za piłką jak dobrą rozgrzewkę do dalszej zabawy… I wcale ich to nie zmęczy! Zdarza się także, że psiak potrafi nakręcać się aktywnością fizyczną jeszcze bardziej i bardziej, a kiedy padnie ze zmęczenia, wcale nie oznacza to, że będzie spokojny. O wiele szybciej i zdrowiej jest zmęczyć psa psychicznie, zmuszając go do użycia najbardziej precyzyjnego z jego zmysłów – węchu. Wyszukiwanie ukrytych w macie lub wysokiej trawie w ogrodzie przysmaków to zajęcie, które nie tylko zajmie umysłowo czworonoga, ale również nie angażuje zbytnio opiekuna. Doświadczeni psiarze wiedzą, że każda chwila samodzielnego zajęcia dla psa jest na wagę złota!

Autor: Aleksandra Prochocka