Rozwój szczeniaka miesiąc po miesiącu – 7. miesiąc życia psa

Przed nami 7. miesiąc życia psa i jeśli którykolwiek właściciel miał nadzieję, że stan roztargnienia i wybiórczej głuchoty jego podopiecznego szybko minie – przeliczył się. Przeciwnie, o ile przedtem mieliśmy do czynienia z dzieckiem siedzącym zbyt dużo przed komputerem i burczącym coś pod nosem, to teraz mamy w domu odpowiednik nastolatka marzącego o wstąpieniu do gangu.

7. miesiąc życia psa – szkolenie

W tym okresie występują dalsze problemy z przychodzeniem na wołanie mimo regularnych ćwiczeń, które prowadziliśmy od najwcześniejszych chwil pobytu szczenięcia w naszej rodzinie. Jednak to poświęcenie na pewno nie poszło na marne, bo choć nasz urwipołeć zachowuje się czasami fatalnie, to w porównaniu z rówieśnikami, których właściciele zaniedbali kwestie wychowawcze, wierząc w pokutujący jeszcze tu i ówdzie mit, że „szkolenie to dopiero gdy pies skończy rok”, i tak mamy nad nim znacznie większą kontrolę. Przy czym możemy ją jeszcze zwiększyć, dalej ćwicząc przywołanie z długą linką przypiętą do obroży, wprowadzając nowe komendy (wszyscy, także i psy, nie lubią monotonii) i pracując nad motywacją.

Oczywiście wszystkie dziwne zachowania – nagły lęk, agresja, przesadnie emocjonalne reakcje – to zawsze kwestia osobnicza. Niektóre psy przechodzą okres burzy i naporu ciężko, inne niemal niezauważalnie.

pies patrzy na właściciela
fot. Shutterstock

7. miesiąc życia psa – sport

Podopieczny wygląda już prawie jak dorosły pies. Koncentruje się dłużej, przepełnia go też niezwykła energia. Przychodzi nam do głowy, żeby przyspieszyć sportowy trening. Regulamin sportowego posłuszeństwa obedience wskazuje, że w najniższej klasie, czyli „zerówce” mogą startować psy, które ukończyły siódmy miesiąc życia. Czy warto się jednak aż tak spieszyć? Każda sportowa rywalizacja oznacza wywieranie presji, do której psa stopniowo przyzwyczajamy, pokazując mu jednocześnie, że współpraca z opiekunem jest tak zabawna, przyjemna i przynosi wiele atrakcji, że towarzyszący jej chwilami nacisk nie jest niczym strasznym.

Siedmiomiesięczny pies jest trochę za młody na poważne ćwiczenia. Lepiej dalej pracować nad motywacją, kontaktem, podtrzymywaniem chęci do współpracy z właścicielem – niż mozolnie szlifować poszczególne elementy, doprowadzając psa do frustracji ze względu na zbyt wysokie wymagania albo zwyczajnie go zanudzając.

7. miesiąc życia psa – ćwiczenia posłuszeństwa

Często ćwiczenia z posłuszeństwa nie wydają się właścicielom obciążające. Dowodzi to, że nie zdajemy sobie sprawy z obciążeń psychicznych, jakie nakładamy na psy, bo koncentrujemy się na obciążeniach fizycznych. No właśnie: w wypadku sportów wymagających fizycznego wysiłku sprawa jest bardziej jednoznaczna.

Nikt chyba nie chce narazić szczeniaka na kontuzje. Jednak gdybyśmy trochę za bardzo się zagalopowali, zawsze możemy się wspomóc oficjalnymi dokumentami. Regulamin agility FCI mówi wyraźnie, iż „w próbach uznawanych przez FCI (…) mogą brać udział psy wszystkich ras w wieku powyżej 18 miesięcy”. Za to możemy rozwijać zdolności węchowe podopiecznego. Zabawa w poszukiwanie zguby, układane samodzielnie ślady – to nie naraża go na kontuzje, natomiast na pewno pozwala dać upust energii i zaspokaja potrzebę robienia czegoś razem, w grupie.

7. miesiąc życia psa – pielęgnacja

Przyszła wiosna! Właściciele psów długowłosych zerkają coraz śmielej ku salonom fryzjerskim dla psów. Ze strzyżeniem warto jednak poczekać, aż pogoda się ustabilizuje. Kwiecień i początek maja, choć kuszą coraz wyżej stojącym na niebie słońcem, bywają zdradliwe.

Dbający o swoje szorstkowłose psy przewodnicy sprawdzają, czy włos zwierzaków dojrzał już do dokładnego trymowania. Po pierwsze, kontrolują stan… mieszkania, w którym znajdują coraz więcej zgubionej przez psa sierści, po drugie, przeprowadzają prosty sprawdzian – pociągają za najdłuższy kosmyk na psim grzbiecie: jeżeli włosy łatwo wychodzą, to znaczy, że pora udać się do fryzjera.

Krótkowłosym psom jest najwygodniej, w ich pielęgnacji nic się nie zmienia, tymczasem ich właściciele, jeśli dopiero debiutują w świecie kynologii, odkrywają nagle, że ów pozornie niekłopotliwy (bo krótkowłosy) pupil zaczyna linieć. A krótki włos jest wyjątkowo dokuczliwy. Znajduje się go wszędzie, wbija się w dywany i pokrycia mebli, odkrywamy go na ubraniach i samochodowych siedzeniach.

pies siedzi w trawie
fot. Shutterstock

7. miesiąc życia psa – fizjologia, czyli…

Miesiąc temu trochę czasu poświęciliśmy młodym samcom, teraz czas na dziewczyny. Może się zdarzyć, że akurat teraz nasza pupilka dostanie pierwszej cieczki. Nie ma tu sztywnych reguł – to wydarzenie może nastąpić między szóstym a dwunastym, a niekiedy nawet… dwudziestym miesiącem życia. Zależy to od rasy, wielkości suczki, a nawet sposobu jej wychowania.

… suczka rozproszona przez cieczkę

Pierwsza cieczka trwa podręcznikowo 21 dni, ale może też przeciągnąć się nawet do czterech tygodni. Albo odwrotnie: jej objawy bywają niewyraźne, a sama cieczka trwa wyjątkowo krótko. Gospodarka hormonalna naszej suczki dopiero się stabilizuje, nic dziwnego, że pierwsza ruja nie musi przebiegać książkowo. Za to będziemy mieć jak w banku towarzyszące jej objawy psychiczne. Podopieczna stanie się rozproszona, będzie reagować bardziej emocjonalnie niż zwykle, może sprawiać wrażenie rozchwianej i mało stabilnej.

Sama cieczka jest zazwyczaj bardziej uciążliwa dla właścicieli niż dla zainteresowanej. Chociaż… właściciele pewnej suczki po wielu latach tak wspominali to wydarzenie: Przy każdym wyjściu na trawnik intensywnie wpatrywała się w niebo, jakby chciała powiedzieć: „Świecie, a cóż ty ze mną wyprawiasz?”.

Trudny stan nie oznacza, że mamy pozwalać suczce na wszystko, ale dobrze mieć świadomość, że hormony wpływają na jej zachowanie. Dojrzałość płciowa nie oznacza dojrzałości fizycznej: to, że suczka właśnie ma cieczkę, nie czyni z niej automatycznie dorosłego psa. To dalej młodziutkie zwierzę. W żadnym razie nie wolno dopuścić do tego, by zaszła w ciążę.

7. miesiąc życia psa – charakter

Siedmiomiesięczny pies uważa, że może zawojować świat i zaczyna próbować się z obcymi psami. Niekoniecznie oznacza to otwartą agresję, raczej chodzi o zbyt pewną siebie, natarczywą postawę w kontakcie z dorosłymi psami. Wiele z nich bardzo nie lubi takich przesadnie pewnych siebie młodzików. Żeby nie doszło do nieprzyjemnych incydentów, które mogłyby skutkować późniejszymi problemami w kontaktach z pobratymcami, trzeba bacznie obserwować pupila i kontrolować takie spotkania.

Powoli kończy się czas radosnych spotkań towarzyskich ze wszystkim, co nie ucieka na drzewa. Zaczyna się ustalanie pozycji, czas zjeżonej sierści na grzbiecie, podchodzenia na sztywnych kończynach, wyprężonego ku górze ogona. No i festiwal sikania na drzewa i latarnie – im wyżej, tym lepiej.

Oczywiście to bardzo indywidualna sprawa – na przykład siedmiomiesięczne psy ras olbrzymich to praktycznie nadal dzieci, zaś ich miniaturowi rówieśnicy nieraz udają już całkiem dorosłych.

Autor: Paulina Łukaszewska