Szokująca interwencja w Żorach. Wysłużona zamrażarka zamiast budy

author-avatar.svg

Marianna Adamska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zaniedbane, bez miłości i traktowane jak przedmioty - w takich warunkach przebywały psy na jednej z posesji w Żorach-Roju. 

interwencja w Żorach

fot. Facebook / Pet Patrol Rybnik

Jak to jest czuć się bezpiecznie? Jak to jest grzać się na kanapie u boku opiekuna? Te psy nie miały jeszcze okazji tego doświadczyć. Choć na pomoc musiały długo czekać, teraz mają szansę znaleźć domy, które nie tylko wynagrodzą im zło wyrządzone przez człowieka, ale też zapewnią im godne życie. 

Walczyły o przeżycie 

Poniedziałek, 12 grudnia - ten dzień na długo pozostanie w pamięci wolontariuszom z rybnickiego Pet Patrolu. Na niezamieszkałej posesji znajdowały się trzy zaniedbane psy i koza. Zwierzęta każdego dnia walczyły o przeżycie. Nie miały dostępu do wody i jedzenia, a jednemu z nich za schronienie robiła zużyta zamrażarka. Zdane na łaskę losu i przykute do łańcucha miały alarmować o intruzach. Właściciel posesji bywał tam bowiem sporadyczne. 

Psy były trzymane w skandalicznych warunkach. Pierwszy w rozpadającej się budzie bez podłogi, drugi w czymś, co przypomina wysłużoną zamrażarkę, a trzeci w dziurawej budzie. O braku dostępu do wody nie musimy chyba nawet wspominać - czytamy na Facebooku Pet Patrol Rybnik.

Przemarznięte i wygłodzone czworonogi w asyście policjantów zostały zabrane do lecznicy weterynaryjnej, gdzie otrzymały niezbędną pomoc. 

Kolejna interwencja 

Właściciel niezamieszkałej posesji szybko znalazł zastępstwo. Wolontariusze z Pet Patrolu jeszcze w tym samym miesiącu otrzymali zgłoszenie o suczce w zaawansowanej ciąży, która była trzymana pod stosem brudnych szmat. Zamiast obroży miała ostro zakończony spleciony drut. Życie psinki było zagrożone. Podczas interwencji mężczyzna próbował wymknąć się wraz z suczką, jednak jego ucieczka została udaremniona.

Złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i mamy nadzieję, że w efekcie spotkamy się z właścicielem psów w sądzie. Ktoś taki powinien mieć bezwzględny zakaz posiadania zwierząt - informują na Facebooku wolontariusze z Pet Patrol Rybnik. 

Co robić, gdy widzisz psa na łańcuchu?

  • Przyjrzyj się, czy ma miskę z wodą, szczelną budę (a nie np. metalową beczkę, w której zimą zamarznie, a latem się poparzy! z wystarczająco dużym otworem i łańcuchem nie krótszym niż 3 m. Zobacz, czy nie jest wychudzony, czy nie ma skołtunionej sierści albo wyłysień na ciele. Zorientuj się, czy nie wygląda na chorego, czy nie stoi w błocie lub we własnych odchodach.
  • Jeśli przebywa w boksie, sprawdź, czy może się w nim swobodnie poruszać i czy klatka nie utrudnia mu zachowania naturalnej pozycji.
  • Jeśli zauważysz którąś z wymienionych rzeczy, zawiadom jedną z organizacji prozwierzęcych, np. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (www.toz.pl, mail: [email protected], tel. 22 825 75 35) czy numer alarmowy – 112.

Więcej o tym, jak reagować dowiesz się w tym artykule: www.psy.pl/artykuly/zerwijmy-lancuchy/jak-reagowac-gdy-widzimy-psa-na-lancuchu

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s