Fiona odnalazła się po ponad miesiącu. Jej rodzina do końca życia zapamięta koszmarne wakacje!

Anna Marciniak

Anna Marciniak

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zaginięcie zwierzęcia to jeden z największych koszmarów każdego opiekuna czworonoga. Wystarczy chwila nieuwagi, by stał się koszmar, który na długo pozostanie w pamięci opiekunów psa i samego czworonoga. Choć są sytuacje, które nie mają happy endu, to ta historia pokazuje, że warto mieć nadzieję do samego końca.

pies odnaleziony po miesiącu

fot. @MitchellCountyAnimalRescue/Facebook

Na początku lipca pracownicy Mitchell Country Animal otrzymali telefon, że w pobliżu autostrady błąka się przestraszony pies. Pierwsze ich skojarzenie było takie, że czworonóg przestraszył się fajerwerków, które były odpalane zeszłej nocy. Wówczas nie wiedzieli, że prawda jest zupełnie inna.

Poszukiwania psa trwały ponad miesiąc

Ucieczki psów to niestety dość częste zjawisko na całym świecie. Czasami wystarczy lekko uchylona brama, zerwanie się ze smyczy podczas spaceru, przeskoczenie płotu czy podkopanie ogrodzenia. Co kieruje psami podczas ucieczki? Ciekawość, a czasem strach. Każde zaginięcie czworonoga to dla opiekunów ogromny stres i sporo nerwów. Podobnie było tym razem.

Pracownicy schroniska udając się na miejsce, zauważyli psa, który początkowo schował się pod samochód i nie chciał wyjść. Cierpliwość ludzi sprawiła, że pies postanowił obdarzyć ich zaufaniem i wsiąść do samochodu. Choć początkowo zwierzę wyglądało na bardzo przerażonego, to ku zaskoczeniu pracowników podczas drogi było już spokojniejsze.

Pracownicy schroniska dopiero po przyjeździe na miejsce zorientowali się, że znaleźli psa poszukiwanego od ponad miesiąca!

Fiona ponad miesiąc czekała na happy end

Po przyjeździe do schroniska Fiona, bo tak wabiła się poszukiwana suczka, otrzymała fachową opiekę i czekała na przyjazd opiekunów. Dane z chipa szybko potwierdziły, że to poszukiwany od ponad miesiąca czworonóg pewnej rodziny, która spędzając z psem wakacje, nagle straciła go z oczu.

Spokojny i wycofany pies ożywił się, dopiero gdy w progu ośrodka stanęła jej opiekunka.

Kiedy Fiona ją usłyszała była podekscytowana - powiedział w rozmowie z The Dodo jeden z pracowników schroniska.

Dzisiaj Fiona jest już bezpieczna i przede wszystkim znów jest z kochającymi ją ludźmi. Ta historia jest nie tylko przestrogą, lecz także daje nadzieję, tym którzy akurat przeżywają trudne chwile związane z zaginięciem pupila.

źródło: https://www.thedodo.com

Pierwsza publikacja: 08.08.2022

Podziel się tym artykułem:

Anna Marciniak
Anna Marciniak

Absolwentka dziennikarstwa, od zawsze kochająca pisać. Prywatnie wielka miłośniczka zwierząt. Kocha naturę, a w szczególności ceni sobie zapach lasu, do którego często zagląda w towarzystwie swojego 3-letniego mieszańca.

Zobacz powiązane artykuły

Adoptowałeś lękliwego psa? Radzimy, jak zabezpieczyć go przed ucieczką!

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Adoptowane psiaki, które wcześniej nigdy nie mieszkały w domu, mogą mieć skłonności do ucieczek. Jak zabezpieczyć psa przed ucieczką?

lękliwy pies

undefined

Bohaterowie nie zawsze noszą pelerynę. Poznajcie historię, która przywraca wiarę w ludzi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sergio Florian, 44-letni maratończyk z Hawajów, często zachwyca się niezwykłymi widokami. Jednak to, co zobaczył podczas swojego treningu po górach O’ahu, było zaskakujące – nawet jak na jego standardy.

bohaterowie

undefined

„Dawno nie mieliśmy przypadku, w którym tak upodlono psa”. Pieski los na posesji wartej miliony

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z pseudohodowli trafiła do prywatnego przytuliska, a później do wielkiego domu. Mogłoby się więc zdawać, że historia starszej suczki zakończyła się szczęśliwie. Nic bardziej mylnego. 

Beza na opuszczonej posesji

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się