Pobił Neskę tak, że ta straciła nos. Sąd wydał wyrok

author-avatar.svg

Aleksandra Więcławska

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Pamiętacie historię pitbulki, którą pijany mężczyzna pobił w październiku? Odbyła się rozprawa, podczas której oskarżony – który zresztą przyznał się do winy – otrzymał wyrok. Aż trudno uwierzyć, jak niski.

fot. Facebook / Fundacja Zwierzęca Polana

„W dniu 12.10 (…) znęcał się nad psem (…), bił go po głowie, czym spowodował u niego obrażenia ciała w postaci obrzęku, z odmą podskórną głowy, ubytku lusterka nosa i przegrody nosowej (…)” – tak brzmi fragment zawiadomienia o sprawie, które zaocznie otrzymała zaangażowana w sprawę Fundacja Zwierzęca Polana.

Wyrok, który zaproponowała prokuratura i na który zgodził się oskarżony, to 20 godzin prac społecznych przez 5 miesięcy. Tak, tylko tyle! Za pobicie psa do nieprzytomności!

Trudno zgodzić się z tym wyrokiem, który można potraktować jako właściwie brak kary za tak bestialski czyn. Fundacja Zwierzęca Polana apeluje na Facebooku o wysyłanie maili do prokuratury w proteście przeciwko tak niskiemu wyrokowi. I my popieramy tę akcję protestacyjną, bo nie możemy godzić się na to, by sądy łagodnie traktowały oprawców zwierząt.

Maile z tytułem „NIE ZGADZAMY SIĘ NA BRAK KARY – NESKA” można wysyłać na adres: [email protected], w treści wpisując swoją opinię na temat wymierzonej kary. Miejmy nadzieję, że gdy prokuratura zobaczy, jak wielu osobom nie jest obojętny los psów, przyjrzy się sprawie raz jeszcze.

Kliknij, by przeczytać historię Neski.

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Aleksandra Więcławska

Certyfikowana trenerka psów (kurs ukończony w Centrum Kynologicznym Canid). Ukończyła też liczne kursy i uczestniczyła w kilkunastu seminariach z zakresu zachowania, żywienia i opieki nad psami.

Zobacz powiązane artykuły

Bohaterowie nie zawsze noszą pelerynę. Poznajcie historię, która przywraca wiarę w ludzi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sergio Florian, 44-letni maratończyk z Hawajów, często zachwyca się niezwykłymi widokami. Jednak to, co zobaczył podczas swojego treningu po górach O’ahu, było zaskakujące – nawet jak na jego standardy.

bohaterowie

undefined

„Dawno nie mieliśmy przypadku, w którym tak upodlono psa”. Pieski los na posesji wartej miliony

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z pseudohodowli trafiła do prywatnego przytuliska, a później do wielkiego domu. Mogłoby się więc zdawać, że historia starszej suczki zakończyła się szczęśliwie. Nic bardziej mylnego. 

Beza na opuszczonej posesji

undefined

Taro i Jiro: niezwykła historia psów, które cudem przeżyły na krańcu świata

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Arktyka to najzimniejsze, najbardziej wietrzne i suche miejsce na ziemi. Ten najdalej wysunięty na południe kontynent zajmuje powierzchnię około 14 milionów kilometrów kwadratowych, z czego 98% pokrywa gruby lód. Mimo surowego klimatu i nieprzyjaznego środowiska od dziesięcioleci fascynuje i przyciąga naukowców i badaczy z całego świata. To właśnie tutaj w 1957 roku, w japońskiej stacji badawczej Syowa, miała miejsce jedna z najbardziej niezwykłych psich historii.

taro i jiro

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się