Tysiące zwierząt przypłaciły sylwestrową noc własnym zdrowiem… a nawet życiem!

Aleksandra Prochocka

Aleksandra Prochocka

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Na nic zdały się apele o zaprzestaniu hucznych obchodów sylwestra. Skutki fajerwerków znów okazały się tragiczne dla zwierząt…

pies boi się fajerwerków skutki fajerwerków

fot. Shutterstock

Nie da się ukryć – psy cierpią w sylwestra, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ogromna ich część na fajerwerkowe wystrzały reaguje paniką. Nic dziwnego – niespodziewany, silny huk jest dla nich nie tylko kompletnie niezrozumiały i przerażający, lecz także sprawia im fizyczny ból. Są to przecież zwierzęta o bardzo wrażliwym słuchu. Również towarzyszące wystrzałom błyski i zapach spalenizny mogą wywołać u nich poczucie zagrożenia, chęć ucieczki lub potrzebę schowania się na wiele godzin w bezpiecznym miejscu. Tak silne przerażenie sprawia, że wielu opiekunów ma problem nie tylko z zachęceniem psa do wyjścia na spacer, lecz także z opanowaniem trzęsącego się ze strachu, a nawet biegającego w popłochu po domu czworonoga.

W niektórych wypadkach skutki fajerwerków mogą być naprawdę tragiczne. Każdego roku na facebooku można znaleźć posty o psach, które podczas sylwestra umarły na zawał. Przypuszcza się, że w ten sposób huczna zabawa noworoczna zabija rocznie nawet kilka tysięcy domowych czworonogów. To jednak nie jedyne tragiczne skutki naszej sylwestrowej rozrywki…

Co roku tysiące psów cierpią i tracą domy przez fajerwerki

Opiekunowie psów bojących się wystrzałów często unikają spacerowania w najgłośniejsze godziny, a podczas spacerów zakładają psu dodatkową obrożę lub specjalne szelki antyucieczkowe. Niestety wystrzały petard można usłyszeć nie tylko 31 grudnia. Wiele osób rozpoczyna świętowanie już na kilka dni przed sylwestrem i kontynuuje strzelanie nawet po Nowym Roku. Nagły huk może sprawić, że spanikowany psiak zerwie się ze smyczy, ucieknie i nie będzie umiał wrócić do domu. Jak wiele jest takich przypadków pokazuje ogromna liczba postów na facebookowych grupach dotyczących zagubionych zwierząt

Zaginął pies! W sylwestra o godz. 19.00 po sąsiedzkim wystrzale fajerwerkowym uciekł z posesji nasz pies. Od wczorajszej nocy do teraz nie udało się go odnaleźć. Piesek wabi się Lambo, jest mieszanym bokserem, to jeszcze szczeniak ma 7 miesięcy. To członek naszej rodziny, jesteśmy zrozpaczeni po jego zaginięciu i bardzo prosimy o kontakt jeśli ktoś go widział.

Pies przestraszyła się pierwszych wieczornych strzałów. 31.12 około 20:00. Nazywa się NANA. Ktokolwiek ją widział, proszę o kontakt, o dowolnej porze!

Wczoraj w noc Sylwestrową zaginął piesek moich rodziców. Wystraszył się bidulek i uciekł, nie możemy go nigdzie znaleźć. Ktokolwiek widział dorosłego ale małego, rudego kundelka proszę o wiadomość. Piesek nie ma na sobie obroży, reaguje na imię KOREK i jest dosyć strachliwy pieskiem.

W sylwestrowy wieczór zaginęła mała, biała suczka z rudawą brodą. Ma ciemnoróżową obrożę z wełny z metalowymi kwiatkami. Jest w trakcie leczenia. Ma ok. 30-40 cm wysokości. Wabi się NILA.

Zaginął pies! Dnia 1 stycznia 2022, około godziny 18:20 zaginęła 15 letnia suczka Zuza- kundelek. Pies wystraszył się posylwestrowych petard i pod wpływem stresu zerwała się ze smyczy i obroży i uciekła do lasu. Jest bardzo nieufna i raczej nie podejdzie do człowieka którego nie zna. Bardzo prosimy o informacje jeśli ktoś ją widział.

Niepisanym obowiązkiem każdego opiekuna psa jest zaczipowanie zwierzaka i doczepienie mu do obroży adresówki z aktualnym numerem telefonu. Pomoże to znaleźć właścicieli w wypadku ucieczki czworonoga. Jednak nawet takie zabezpieczenia nie uchronią spanikowanego psa przed wpadnięciem pod samochód i śmiercią w wypadku.

„Strzelam na złość psom” i „taka jest tradycja”

Niestety liczne kampanie mające na celu uświadamianie, jakie skutki fajerwerków odczuwają zwierzęta, nie przynoszą skutków. Wiele osób, które hucznie obchodzą Nowy Rok uważa, że jest to doskonały sposób na odpłacenie się psom za wszelkie związane z nimi uciążliwości oraz uczczenie wieloletniej tradycji.

Nie rozumiem argumentu typu ” ten pies szczeka całe dnie i mnie wkurza, to dziś ja mu się odpłacę, niech się kundel boi”. To nie psa trzeba tępić, a opiekuna, który nie potrafi odpowiednio wychować zwierzaka. Ja dokładam wszelkich starań, by moje psy były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia, a i tak słyszymy to całe sylwestrowe strzelanie. Moja grzeczna, cicha i czysta suka dostaje takich ataków paniki, że biega jak opętana po domu. Traci kontakt z rzeczywistością, drapie ściany mało sobie pazurów nie łamiąc i musi dostawać końską dawkę leków, żeby dało się ją jakoś opanować. Ale bez przerwy szczekający chihuahua sąsiadki też sobie niczym na taki strach nie zasłużył. To wina człowieka, że nie zadbał o zwierzę i go nie wychował jak trzeba. Ja również nie zasłużyłam niczym na to, by rok w rok siedzieć w domu z przerażonymi psami i nie mogąc wyjść poświętować.

Argument o tradycji i że „zawsze tak było” też jest dla mnie śmieszny. W ten sposób wytłumaczyć można każdą krzywdę wyrządzoną zwierzętom i środowisku. Bo przecież zawsze trzymało się psy na łańcuchach, zawsze karmiło się ptaki szkodliwym dla nich chlebem, zawsze kupowało się dziecku kolejnego chomika, kiedy zamęczyło pierwszego. Rozwija się nauka, rozwija się nasza wiedza o otaczającym nas świecie. Nie można ignorancji i braku empatii tłumaczyć starą tradycją wynikającą z dawnej nieświadomości! – oburza się opiekunka psów z Warszawy.

emiteo

Czy strach psa przed fajerwerkami jest winą opiekuna?

Wielu zwolenników hucznej zabawy uważa, że strach psa przed fajerwerkami i wszystkie wynikające z tego negatywne konsekwencje to całkowicie wina opiekunów, którzy nie potrafią zadbać o swoje zwierzęta. Odczuwane przez zwierzaka przerażenie można oczywiście zmniejszyć, już od małego odwrażliwiając go na nagłe hałasy i błyski. Takiego komfortu nie mają jednak opiekunowie psów adoptowanych, u których fobia dźwiękowa staje się wyjątkowo trudna do przepracowania.

Zdrowym zwierzakom przed sylwestrową nocą można podawać także uspokajające suplementy i leki. Skuteczne środki powinny być jednak podawane wyłącznie po konsultacji ze specjalistą. Nie będą też wskazane dla psów cierpiących na różne choroby neurologiczne czy niewydolność niektórych narządów wewnętrznych. Opiekunowie czworonogów mają więc ograniczone możliwości zadbania o samopoczucie psa bojącego się fajerwerków.

Nie tylko psy cierpią podczas sylwestra

Dobrze zaopiekowany pies ma jednak prawdziwe szczęście. Tego komfortu nie mają natomiast inne zwierzęta, o których fani fajerwerków zdają się całkowicie zapominać. Tegoroczna sylwestrowa noc okazała się tragiczna nie tylko dla domowych czworonogów. W internecie pojawiły się setki postów ze zdjęciami martwych ptaków, dziko żyjących kotów, a nawet saren…

Co roku w wyniku sylwestrowej zabawy życie tracą tysiące zwierząt – zarówno domowych, jak i dzikich. Niestety dotychczasowe próby wprowadzenia całkowitego zakazu fajerwerków w Polsce okazały się nieskutecznie… Pozostaje więc mieć nadzieję, że edukacja społeczeństwa i uwrażliwianie ludzi na krzywdę niewinnych istot sprawi, ze choć niektórzy zrezygnują w przyszłym roku z takiej formy zabawy.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Podziel się tym artykułem:

Aleksandra Prochocka
Aleksandra Prochocka

Specjalista do spraw żywienia psów, zoopsycholog, wolontariusz w Schronisku na Paluchu. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Nauk o Zwierzętach, SGGW.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s