Właściciele nie trzymali się zaleceń weterynarza. Nikt się nie spodziewał, że tak to się skończy…


Podczas leczenia zwierzaka lekarze wydają zalecenia, których właściciele pacjentów przestrzegają bardziej lub mniej. Jak to się może skończyć?

Są sytuacje, kiedy nieposłuszeństwo opiekuna skutkuje jedynie przedłużonym leczeniem psa. Ale nic bardzo złego się nie dzieje. Na przykład wtedy, gdy właściciel zbyt wcześnie odstawia zalecone leki, bo wydaje mu się, że już jest dobrze. Trzeba jednak zaznaczyć, że takie postępowanie przedłuża chorowanie i cierpienie zwierzaka.

Ale są też takie zdarzenia, które bezpośrednio zagrażają życiu pacjenta. Do czegoś takiego właśnie doszło przedwczoraj…

Klątwa piątku trzynastego?

Był piątek trzynastego. Nie jestem przesądna, ale chyba zacznę! Do gabinetu koleżanki (ja przyjmowałam w tym czasie w drugim, za ścianą) wpadli zatroskani właściciele suczki, która była operowania 9 dni temu. Już prawie powinno się zdejmować szwy, a tu co? Doszło do wytrzewienia!

Co to znaczy? Zawartość jamy brzusznej – w tym wypadku tylko jelita – znalazła się poza brzuchem. Jelita wypadły przez pęknięty brzuch i zatrzymały się w… kubraczku pooperacyjnym. Nie bez powodu najważniejszym zaleceniem pooperacyjnym, zwłaszcza po operacji brzusznej (w tym wypadku była to sterylizacja), jest OGRANICZENIE RUCHU. Uniemożliwienie psu skakania, wspinania się, biegania i szaleństw.

Należy pamiętać, że w 10. dniu po zabiegu, gdy zwykle zdejmuje się szwy, blizna ma wytrzymałość jedynie 10% zdrowej tkanki. Czyli nadal należy być bardzo ostrożnym!

Dlaczego właściciele nie trzymali się zaleceń?

Wracając do naszej pacjentki. Nika, młoda suczka, została wypuszczona na podwórko bez nadzoru. Właściciele gdzieś pojechali i zostawili swoje cztery psy razem. Po powrocie nie mogli znaleźć Niki. Biedna schowała się do budy i nie chciała wyjść. Gdy odkryli, co się stało, natychmiast przywieźli suczkę do lecznicy.

Nie pozostało nic innego, jak szybko położyć suczkę na stół i odprowadzić jelita do jamy brzusznej. Sytuacja o tyle poważna, że narządy poza jamą brzuszną uległy zakażeniu i uciśnięciu, bo wydostały się przez mały otwór, co doprowadziło do silnego przekrwienia i może doprowadzić do ich martwicy. Wtedy niezbędna będzie resekcja, czyli wycięcie fragmentów jelit. Oby do tego nie doszło!

Jelita po zwolnieniu ucisku zaróżowiły się i dało się zauważyć perystaltykę. Wszystkie narządy znów bezpiecznie znalazły się w brzuchu. Wcześniej zostały dokładnie wypłukane jałowymi roztworami, a psu podane zostały silne antybiotyki. Na ten moment jeszcze nie wiem, czy suczka wyjdzie z tego cała i zdrowa.

Można było tego uniknąć!

Zalecenia od lekarza weterynarii to nie wymysł i utrudnianie życia właścicielom. To ważne rzeczy, które przekazuję opiekunom po to, aby ich zwierzę zdrowiało i było bezpieczne. Drodzy właściciele – nawet najbardziej niewygodne zalecenia są bardzo ważne!