Chiny. Wyprowadzenie psa na spacer grozi zastrzeleniem zwierzaka!


Trzykrotne złamanie zakazu wyprowadzania psa na spacer grozi zabraniem i zastrzeleniem zwierzęcia. Takie skandaliczne przepisy chciały wprowadzić władze chińskiej prowincji Junnan.

Każdy psi opiekun doskonale wie, jak ważny dla psa jest spacer – i to nie tylko ze względu na załatwianie potrzeb fizjologicznych. Tymczasem 13 listopada władze chińskiej prowincji Junnan wydały okólnik, który w mediach społecznościowych wzbudził ogromne kontrowersje. Zgodnie z nim opiekunowie czworonogów mieliby trzymać swoje psy… w domu przez całą dobę. Dlaczego władze powiatu Weixin chciały wprowadzić zakaz wyprowadzania psów?

Zakaz wyprowadzania psów pod groźbą zabicia zwierzaka!

Jak tłumaczyli urzędnicy, przepis ten powstał z myślą o bezpieczeństwie lokalnych mieszkańców. Donoszą oni, że w ostatnim czasie dochodziło do wielu incydentów związanych z pogryzieniami przechodniów przez spuszczone ze smyczy psy. Rygorystyczne przepisy miały też rzekomo pomóc w kontrolowaniu psich hodowli.

W wydanym akcie prawnym zawarto również punkt o sankcjach, które groziłyby opiekunowi za nieprzestrzeganie nowych zasad. Zgodnie z nimi najpierw miałby dostać on ostrzeżenie. Jeśli zostałby ponownie złapany na spacerze z psem, otrzymałby karę grzywny w wysokości od 50 do 200 yuanów (od około 30 do około 115 złotych). Z kolei trzykrotne złamanie przepisu przez opiekuna byłoby karane konfiskowaniem zwierzaka i jego zastrzeleniem.

Presja przeciwników

Kontrowersyjne – przez internautów określane też jako „barbarzyńskie” – przepisy miały wejść w życie 20 listopada. W sprawie wypowiedział się też Dr Jaipal Singh Gill, dyrektor Towarzystwa na rzecz Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt w Singapurze. W rozmowie z BBC podkreślił on, że trzymanie psów wyłącznie w domu może być „szkodliwe dla dobrostanu tych zwierząt”. Dr Jaipal Singh Gill zaproponował też inne rozwiązanie:

Zamiast zakazywać wyprowadzania psów, można rozważyć uczenie właścicieli odpowiedzialności i wprowadzenie regulacji – powiedział Dr Jaipal Singh Gill.

Okólnik, który wywołał ogromne oburzenie w mediach społecznościowych i rozwścieczył wiele osób, skłonił władze Weixin do ponownego rozważenia nowego zakazu. Czy rzeczywiście przemyślą oni zaproponowane przez siebie przepisy?

źródła: bezprawnik.pl, www.wprost.pl

Autor: Magdalena Olesińska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments