Jak nauczyć psa chodzić na smyczy tak, by ignorował inne czworonogi?

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy, aby nie ruszał pędem w kierunku innego psa? Najpierw warto się zastanowić, dlaczego psy na smyczy reagują na inne psy bardziej agresywnie niż te, które biegają luzem. Przyczyn jest kilka.

Idziesz sobie spokojnie spacerując ze swoim psem? Aż tu nagle Twój pupil wyrywa się w kierunku spotkanego pobratymca? Zatem dowiedz się, jak nauczyć psa chodzić na smyczy, aby ignorował inne czworonogi.

Presja wąskiego chodnika

Pies idący z właścicielem nie ma wpływu na to, w jakiej odległości mija pobratymców i w jaki sposób się do nich zbliża. Marsz na wprost jest zachowaniem bardzo asertywnym. Niemal wyzwaniem do konfrontacji, a przecież właśnie tak chodzimy chodnikami czy ścieżkami. W dodatku mijając się często w odległości mniejszej niż 2 m. Trzeba mieć nerwy ze stali albo bardzo dużą pewność siebie, żeby coś takiego wytrzymać.

Psy czujące się niepewnie albo omijają pobratymców, albo podchodzą do nich, ale po łukach, często po drodze, niby to węsząc to tu, to tam. „Niby”, ponieważ tak naprawdę skupione są na drugim zwierzęciu, a nie na wąchaniu. To zachowanie jedynie pozwala im wydłużyć czas zbliżania się do innego osobnika.

Zwierzaki bardziej pewne siebie nieraz pędzą na wprost pobratymca, ale w pewnej odległości od niego stają gwałtownie w miejscu.

Jeżeli zbliżanie przebiega w zrytualizowany sposób, pozwalający na uniknięcie otwartej walki i wymianę informacji. Na uwięzi ani ominięcie innego zwierzaka nie jest możliwe, ani wybór drogi, po jakiej zbliży się do niego. Zatem jak nauczyć psa chodzić na smyczy, by nie reagował na innego psa?

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy?

Jeśli nasz pies idzie na wprost i mija innego czworonoga w takiej odległości, że czuje się zagrożony, jedyne, co mu pozostaje, to przekonać go, aby się oddalił. Kiedy spróbuje to zrobić, szybko się zorientuje, że jego zachowanie przynosi nadspodziewanie dobre wyniki.

Niezależnie bowiem od tego, jak zareaguje adresat agresywnego komunikatu, z pewnością zareagują też właściciele. Postarają się jak najszybciej zwiększyć odległość między swoimi pupilami. Pies szybko się uczy, że ta metoda jest bardzo skuteczna. Na domiar złego, powtarzając ataki, zwierzak coraz bardziej je lubi. Mechanizm neurologiczny związany z agresją wyzwala przyjemne odczucia, tym silniejsze, im pewniej zaczyna się on czuć w roli napastnika. A pewności nabiera bardzo szybko – przecież na smyczy niemal nigdy nie dochodzi do bezpośredniej walki, a właściciele szybko się rozchodzą.

Dwa psy na smyczy spotkały się podczas spaceru
fot. Shutterstock

Opisane problemy wynikają z zachowań społecznych ludzi i niestety trudno liczyć na to, że kiedykolwiek znikną. Psy muszą chodzić na smyczy, ich właściciele prowadzać je chodnikami, a co więcej, wiele osób boi się pogryzienia swoich pupili, więc bardzo ograniczają ich kontakty z własnym gatunkiem.

Zabrane w szczenięctwie z miotu nigdy nie nabierają doświadczenia w porozumiewaniu się z pobratymcami. A nie mówiąc płynnie psim językiem, czują się jeszcze bardziej niepewnie w bezpośrednim kontakcie. Jedyne więc, co można zrobić, to przygotować zwierzaka na takie sytuacje i pomóc mu przez nie przebrnąć.

Organizować spotkania z pobratymcami

Wiele właścicieli psów zastanawia się, jak nauczyć psa chodzić na smyczy. Okazuje się, że najlepsze podstawy daje socjalizacja z psami, a więc pozwalanie swojemu pupilowi na liczne z nimi kontakty, w których będą od początku uczyły się radzić sobie w sytuacjach społecznych. Aby to się udało, trzeba zwierzakom dać dużo swobody, zapewniając bezpieczeństwo przez odpowiedni dobór „kolegów”.

Niektórzy treserzy organizują psie spotkania, tak komponując grupy, aby uczestnicy mogli się uczyć od siebie nawzajem, a ryzyko poważnego konfliktu było jak najmniejsze. Im bardziej pies zaufa swoim społecznym kompetencjom, tym spokojniej będzie reagował w niepokojących go sytuacjach.

Starać się, by pies nabrał do nas zaufania

Socjalizacja to jednak nie wszystko. Mijanie innych psów na wprost, w dodatku często psów zachowujących się prowokująco czy wręcz agresywnie (na nie przecież także działają wszystkie wspomniane wyżej czynniki), nawet dla dobrze zsocjalizowanego psa może być bardzo trudne. Przecież dobrze zsocjalizowane psy tego nie robią…

Pozostaje więc starać się, aby pies nabrał do nas zaufania, że zapanujemy nad sytuacją i nie narazimy go na atak czy nawet groźby ze strony innego osobnika. Chodzi o to, aby mógł się zdać na właściciela i utrzymywał z nim kontakt. Zamiast samemu próbować rozwiązać konflikt.

Nauczyć utrzymywania kontaktu z opiekunem

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy? Oczywiście, aby to było możliwe, trzeba nauczyć psa utrzymywania kontaktu z opiekunem – nie tylko w konkretnych sytuacjach, ale po prostu w całym wspólnym życiu. Pies musi być przyzwyczajony do współpracy i zwracania uwagi, co się z nami dzieje i jakie mamy dla niego wskazówki. Osiągamy to, przyzwyczajając go, że aby uzyskać coś od nas, musi najpierw spełnić jakieś warunki, zachować się w oczekiwany przez nas sposób.

Na przykład, jeśli chce iść dalej, ciągnięcie nic mu nie pomoże. Musi nawiązać kontakt wzrokowy z przewodnikiem i dostosować się do takiej długości smyczy, na którą on pozwala, i do jego tempa marszu (w przeciwnym razie – nie ruszy się z miejsca).

Zanim dostanie od nas cokolwiek, powinien znaleźć sposób, aby to od nas wydobyć. Uwaga: pies zawsze takiego sposobu szuka. Nasze zadanie polega na zdecydowaniu, co będzie odpowiednie i ułatwieniu mu odkrycia tego. Nie może to być „siad” za każdym razem, bo nie chodzi o odruchowe siadanie, lecz o współpracę z człowiekiem.

Pani trzyma psa na smyczy
fot, Shutterstock

Oczywiście ta współpraca powinna być sowicie nagradzana (na różne sposoby). Przy czym nagrodą nie jest tu jedynie przysmak, zabawa czy kontakt społeczny, ale także satysfakcja z rozwiązania problemu „jak tę nagrodę od niego wyciągnąć”.

Ważne też, aby mieć u psa szacunek, który zdobywa się bezwzględnie konsekwentnym zachowaniem. Psy są stuprocentowo konsekwentne i nasze uprzejme folgowanie im nie jest dla nich oznaką sympatii, lecz słabości.

Mając z psem dobrze ugruntowany kontakt, a także nauczywszy go podążania za sobą (na smyczy i bez niej), chodzenia przy nodze i utrzymywania kontaktu wzrokowego, siadania i skupiania się na człowieku, mamy możliwość zapanować nad nim w trudnych sytuacjach. Dając mu jednocześnie poczucie bezpieczeństwa. Mimo to uważam, że gdy tylko można, trzeba ułatwiać psu zadanie i nie testować jego odporności psychicznej w sytuacjach, których można po prostu uniknąć.

Autor: Joanna Iracka