Kobieta adoptowała psa. Okazało się, że to jej przyjaciel z dzieciństwa!


W dzieciństwie Nicole musiała rozstać się z ukochanym czworonogiem. 7 lat później adoptowała starszego psa, który okazał się jej dawnym pupilem!

Utrata ukochanego przyjaciela to zawsze bolesne wydarzenie. Szczególnie, gdy jest to długo wyczekiwany, ukochany psiak! Nicole Grimes z USA po 4 latach wspólnego życia musiała rozstać się ze swoją suczką Chloe. Siedem lat później adoptowała psa, który… okazał się suczką z jej dzieciństwa! Tą wspaniałą historią podzieliła się w internecie.

Nicole i Chloe

Nicole Grimes od dziecka pragnęła mieć własnego czworonożnego przyjaciela. Pewnego dnia babcia sprawiła jej wspaniały prezent – szczeniaczka. Uroczy mieszaniec pomeraniana i pudla w sekundę skradł serce dziesięcioletniej dziewczynki. Nicole i Chloe stały się sobie tak bliskie, że wydawało się, iż żadna siła ich nie rozłączy!

adoptowała psa
fot. boredpanda.com

Jednak cztery lata później Nicole musiała pożegnać się ze swoją przyjaciółką. Jej rodzina zmuszona była do przeprowadzki i nie mogła zabrać ze sobą zwierzaka. Chloe trafiła więc do schroniska, a Nicole miała już nigdy więcej o niej nie usłyszeć…

Siedem lat później Nicole adoptowała psa ze schroniska

Kilka dni temu zobaczyłam, że jedna z moich znajomych na Facebooku szuka dla swojego starszego psiaka nowego domu. Suczka wyglądała bardzo podobnie do mojego poprzedniego psa… Nawet nazywała się tak samo… Od razu zdecydowałam, że muszę ją wziąć! Miałam takie silne przeczucie… – napisała Nicole.

Dorosła już Nicole adoptowała psa w potrzebie. Przez kilka dni miała nieodparte wrażenie, że to psiak z jej dzieciństwa. Ale to wydawało się niemożliwe! Adoptowana Chloe zachowywała się jednak dokładnie tak, jak utracona w przeszłości suczka Nicole. Opiekunka nie mogła opędzić się od tej myśli, postanowiła więc sprawdzić, jak Chloe znalazła się u poprzednich właścicieli.

Dziewczyna, od której wzięłam Chloe (miała ją przez ostatnie dwa lata po tym, jak jej poprzednia właścicielka zmarła), powiedziała, że rozmawiała z rodziną poprzedniej właścicielki. Suczka została adoptowana ze schroniska i jeszcze przed adopcją nazywała się Chloe… – pisze Nicole.

Nicole poprosiła mamę o odnalezienie dokumentów Chloe z przeszłości i sprawdzenie numeru czipa suni. Następnie zabrała psiaka do weterynarza, który porównał obydwa numery. Okazały się identyczne!

Chloe pies Nicole Grimes
fot. boredpanda.com

Cudowne spotkanie po latach

Nicole nawet się nie śniło, że jeszcze kiedykolwiek spotka swoją ukochaną suczkę. Uważa, że odnalezienie Chloe to nie przypadek. Jej mama od dawna modliła się o jakiś znak od zmarłej babci Nicole – tej samej, która podarowała jej psiaka. I ten znak pojawił się w rodzinie, w dodatku na czterech łapach i z ogonem. Na szczęście szczęśliwe zakończenia zdarzają się nie tylko w bajkach!

Autor: Aleksandra Prochocka