Czy psy odczuwają empatię i wdzięczność?


Jako opiekunowie psów bardzo chcielibyśmy poznać psychikę tych zwierząt. Wiedzieć, co czują i myślą. A czy istnieje coś takiego jak psia empatia?

Wesołe merdanie ogona, poszczekiwanie w odpowiedzi na nasze słowa albo radosna gonitwa – to w oczach wielu opiekunów jest właśnie psia wdzięczność. Tymczasem od lat trwają badania, które mają ustalić, czy psy faktycznie są w stanie odczuwać wdzięczność i ją okazywać. Czy istnieje coś takiego jak psia empatia?

Wdzięczność a psia empatia

Na początek rozróżnijmy dwie sprawy. Wdzięczność to uczucie z zasady pozytywne, które towarzyszy nam, gdy ktoś zrobi dla nas coś miłego. Z drugiej strony mamy empatię, czyli umiejętność współodczuwania. Pojawia się ona, gdy zwierzę nie znajduje się w takiej samej sytuacji emocjonalnej jak swój pobratymiec czy opiekun, a mimo to jest w stanie odczuwać emocje im towarzyszące. Wynikałoby z tego, że to właśnie wdzięczność widzimy często w psim zachowaniu, podczas gdy empatia jest czymś nieco bardziej skomplikowanym. Co więcej, często mówi się, że tej ostatniej nie potrafią odczuwać nawet ludzie, którzy pod względem emocjonalnym są według badań o wiele bardziej rozwinięci. Co w takim razie z psami?

Emocje i psia psychika

Badania nad psią psychiką wciąż trwają, ale już przynoszą pewne efekty. Wiemy z nich, że psy są w stanie rozwinąć się emocjonalnie w podobnym stopniu jak ok. 2,5-letnie dziecko. Oczywiście, nie zajmuje im to tak wiele czasu – już w okolicach pół roku dysponują kompletną gamą emocji. Pośród niej mamy również i miłość, która jest bardzo blisko związana z wdzięcznością.

Wielu behawiorystów jednak waha się, czy to psy faktycznie pokazują nam, że są wdzięczne za nasze działania, czy po prostu my odczytujemy ich radość właśnie w ten sposób. Pytanie to jest aktualne w większości naszych relacji z psem. Czy jest on nam wdzięczny za długi spacer, czy po prostu cieszy się z możliwości zaspokojenia swoich instynktów? Czy dziękuje nam merdaniem za wizytę u weterynarza, gdy coś go boli, czy po prostu cieszy się, gdy ból mija? Trudno jest znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

A co z empatią?

Tutaj sprawa wygląda nieco inaczej. Psia empatia jest zagadnieniem, któremu w ostatnim czasie badacze poświęcają sporo czasu. Z badań jednoznacznie wynika, że psy są w stanie odczuwać i pokazywać coś, co my ze swojej perspektywy porównalibyśmy właśnie do empatii.

Przykładowo, w jednym pomieszczeniu zamykano opiekuna i jego psa. Zadaniem człowieka było po prostu ignorowanie czworonoga – w tym celu dostał książkę i słuchawki z muzyką. Jednocześnie pies słyszał przez głośniki jeden z trzech rodzajów dźwięków: pozytywny (radość ludzi i szczekanie w zabawie psów), neutralny (np. deszcz) oraz negatywny (płacz człowieka i piszczenie psa). W wyniku tego testu dowiedziono, że psy o wiele bardziej przykładały wagę do tych dźwięków, które wiązały się z emocjami. Co więcej, swoją mową ciała pokazywały, że dźwięki negatywne powodują u nich stres.

Pies na ratunek

Jest jeszcze jedno ciekawe badanie związane z psią empatią i jej przełożeniem na zachowanie czworonoga. W pokoju zamykano psiego właściciela, a przed zamkniętymi drzwiami stawiano psa. Właściciel miał za zadanie wydawać z siebie dźwięki radosne (nucenie) albo smutne (płacz). Zadaniem psa było dostanie się do opiekuna. Wszystkim psom udało się otworzyć drzwi, ale te, które słyszały płacz właścicieli, zrobiły to o wiele szybciej. Co ciekawe, z pomiarów czynności życiowych wynikało, że ich poziom stresu był o wiele niższy. Co to oznacza? Tylko i aż tyle, że pies jest w stanie wczuć się w emocje człowieka, ale również zapanować nad swoim zdenerwowaniem, aby wykonać zadanie, którego celem jest bycie blisko opiekuna i wsparcie go. Czy to nie pocieszające?

Autor: Biały Jack