Przestań się martwić! Jak psy uczą nas cieszyć się chwilą?


Psy cieszą się z każdej chwili. Nie rozpamiętują złych momentów. A jak to jest z tobą? Czy również żyjesz w myśl zasady carpe diem?

Kiedy nastaje Nowy Rok, bliska jest nam tematyka czasu. Snujemy refleksje o minionym roku, podsumowujemy, co się udało, a co nie. Planujemy, co chcemy osiągnąć w następnym. Wyznaczamy sobie różne cele. A czego mogą nas nauczyć nasi czworonożni przyjaciele? Wszak psy cieszą się z każdej chwili – i tego właśnie mogą nas nauczyć!

Człowiek martwi się o wiele…

Człowiek już tak ma, że martwi go wiele rzeczy. Owszem, czasem są ku temu podstawy. Grunt, aby w tym zamartwianiu się nie tkwić zbyt długo. Niekiedy martwimy się na zapas. A może nie jest to znowu takie „czasem”? Coraz więcej ludzi żyje już w stanie ciągłego zamartwiania się, które może prowadzić do wielu zaburzeń lękowych. Co zrobić, aby mniej się zamartwiać i bardziej cieszyć się z dobrych chwil, które daje nam nowy dzień? Jeśli ma się psa, to ma się w domu „terapeutę na czterech łapach”. Tak, pupil może też czegoś nauczyć swojego opiekuna. Psy cieszą się z każdej chwili. Jeśli chcemy wziąć z nich przykład, powinniśmy czasem wyznaczyć sobie czas na autorefleksję i spojrzeć na życie… „oczami psa„.

pies w podróży
fot. Shutterstock

Chwytaj dzień… „oczami psa”

Pies nie żyje tym, co było wczoraj, nie żyje też tym, co ma być jutro. On żyje tu i teraz. Cieszy się z obecności opiekunów, wspólnych treningów i zabawy, czy też z tego, co ma dobrego do jedzenia. Jeśli coś psa zainteresuje w danej chwili, skupia się właśnie na tym. W danej chwili! I tego możemy się nauczyć od naszego pupila – życia tym, co przynosi nam dzień w danym momencie.

Takie podejście może nam pomóc w tym, aby ograniczyć nasze zmartwienia. Wiadomo, one całkiem nie znikną, ale te, które niepotrzebnie tkwią w naszej głowie, bo boimy się czegoś „na zapas”, mogą zostać zminimalizowane, jeśli tylko będziemy starali się spojrzeć na nie „oczami psa”. Pies nie rozpamiętuje o przygodzie, jaką przeżył kilka dni temu, nie martwi się o to, czy jutro spotka Burka czy Atosa, czy może nie będzie miał się z kim bawić. Żyje daną chwilą.

Jest taka grafika „wędrująca” po sieci… Siedzą obok siebie człowiek i pies, a przed nimi piękno przyrody. Człowiek rozmyśla o podróżach samolotem, wypłacie i innych rzeczach. Pies widzi tylko ten moment – obecność pana obok i czuje zapach przyrody przed nim. To nas uczy doceniać każdą chwilę, być w „niej”, a nie „poza nią”. To pierwsza ważna lekcja. Cieszyć się danym dniem, momentem, miejscem. Im więcej odnajdziemy powodów do radości i wdzięczności, tym bardziej możemy minimalizować nadmierne zamartwianie się codziennymi sprawami.

Psy cieszą się z każdej chwili, bo chłoną świat…

Psy po prostu chłoną zapachy świata. Tak, mają od nas lepszy węch. Ale my również możemy dostrzegać wiele piękna tego świata w codzienności. Może nie tylko nosem, ale i oczami – my przecież widzimy więcej kolorów! Psy wręcz chłoną świat, mają radość, gdy wystawiają głowę za okno, gdy delikatnie muska je wiatr. Śmiejemy się czasem, gdy widzimy tzw. „monitoring osiedlowy”. Jednak czyż to nie jest również piękna lekcja? Dać sobie czas na obserwację świata, ptaków na balkonie, pięknych kolorów nieba… Zachwycić się zapachem kwiatów na wiosnę czy padającym śniegiem w zimę.

A my, ludzie, często tak bardzo czymś się nieustannie zamartwiamy czy też za czymś gonimy. Nie potrafimy wtedy dostrzec piękna wokół nas. I tego znowu może nas nauczyć nasz pupil – usiądź obok niego, poobserwuj piękno zachodzącego słońca, gdy on obserwuje przechodzących ludzi czy psy. Bo czemu nie? Dla niego to będzie chwila z tobą, dla ciebie może stać się też kiedyś niepowtarzalnym wspomnieniem…

Nie oceniają i są szczere

Jak to jest, że my, ludzie, tak często oceniamy kogoś po pierwszym wrażeniu? Psom często dłużej zajmuje poznanie osobnika ze swojego gatunku. Najpierw psy wysyłają sobie odpowiednie sygnały, następnie się obwąchują. Oczywiście ludzie nie będą się obwąchiwać, bo wyglądałoby to, delikatnie mówiąc, śmiesznie. Chodzi bardziej o to, żeby nauczyć się od psów dawania komuś czasu na zapoznanie się. Nie wydawajmy też o kimś oceny z góry. Możemy nauczyć się zbierania prawdziwych informacji, zanim stwierdzimy, czy chcemy z kimś mieć kontakt, czy nie.

Skoro nasi czworonożni przyjaciele tak często pochopnie nie wydają ocen (oczywiście zdarzają się i takie sytuacje, że psy nie polubią się z kimś od pierwszego wejrzenia, ale przeważnie jednak wysyłają sygnały i pracują nosem), to i my tym bardziej możemy starać się nie wydawać zbyt szybkich ocen o drugim człowieku, zanim go nie poznamy. I jeszcze jedna ważna sprawa: psy są szczere w wyrażaniu swoich uczuć. Jeśli ktoś im się w danej chwili nie podoba, to pokazują to. Jeśli na czyjś widok odczuwają ogrom radości, to faktycznie tak jest. Tej szczerości, braku udawania, też warto się od nich uczyć. Ile jest takich chwil, w których człowiek męczy się zakładaniem maski? I po co? Psy uczą nas bycia sobą.

pani z pieskiem
fot. Shutterstock

Być blisko

Psy również odczuwają różne emocje – i negatywne, i pozytywne. Jednak uczą nas tego, aby ich nie rozpamiętywać. Było – minęło. Nastaje nowa chwila. Ktoś nadepnął na łapkę i zabolało? Po chwili pies cieszy się już z zabawy z opiekunem, nie pamiętając tego ukłucia bólu. Cieszy się z wygłupów i przytulasków. Sam doskonale też wie, kiedy opiekun potrzebuje jego obecności… Czyż nie mieliście takich sytuacji, kiedy czuliście się smutni, słabi, chorzy bądź nadmiernie nerwowi, a wasz psiak przyszedł szturchać was nosem lub położył głowę na kolanach? Może taką wrażliwością i empatią też warto się zainspirować… Dostrzec tych, których „warto pocieszyć”, którym „trzeba poprawić humor”. Psy uczą nas bliskości w potrzebie.

Właśnie nastał Nowy Rok. Dla psa nastaje po prostu nowy dzień. Wstając z legowiska, trzeba się przeciągnąć. Następnie z radością przywitać dwunożnych przyjaciół, by po chwili cieszyć się tym, że włożyli na szyję obrożę i zabrali na spacer… Cieszmy się tym z nimi. Czasem wystarczy spojrzeć na czworonożnego przyjaciela, który się do nas uśmiecha, aby mieć lepszy dzień. Psy cieszą się z każdej chwili – róbmy to samo, bo wszystkie chwile są niepowtarzalne.

Autor: Agnieszka Czylok