Na ratunek ludziom. Dowiedz się, jak psy pomagają ludziom!


Wiele psów może być szkolonych do pomagania ludziom. Psy ratownicze wspierają służby państwowe, takie jak policja. Biorą udział chociażby w poszukiwaniu zaginionych.

Wspaniały węch i chęć współpracy z ludźmi czynią z psów rewelacyjnych ratowników. Są one znacznie wydajniejsze od ludzi i bardziej precyzyjne niż mechaniczne urządzenia. Dlatego psy ratownicze są angażowane do poszukiwania zaginionych osób.

Psy ratownicze – praca tylko dla sprawdzonych!

Ludzkie życie jest zbyt cenne, żeby je narażać. Dlatego psy ratownicze muszą spełnić wiele wymagań, zanim zostaną dopuszczone do prawdziwych akcji ratunkowych. Na początku przechodzą testy charakteru, a podczas całej kariery co roku zdają specjalne egzaminy dopuszczające je do dalszej pracy. Jeśli pies nie zda takiego testu, przez cały rok intensywnie trenuje, ale szuka tylko pozorantów, a nie prawdziwych ofiar tragedii.

Ciężka orka na gruzach

Jednym z najbardziej znanych psów ratowniczych w historii była golden retrieverka Bretagne, która brała udział w akcji po ataku na World Trade Center. I ona, i jej opiekunka były wtedy nowicjuszkami – dopiero co odebrały certyfikat zezwalający na pracę w ratownictwie. Potem goldenka pomagała ludziom wielokrotnie, m.in. na gruzach po przejściu huraganu Katrina. Umarła w sędziwym wieku 17 lat.

Śladem zaginionych

Paddy to ogromny, silny mieszaniec bloodhounda. Nie jest już młody, ale nadal poszukuje zaginionych ludzi w odludnych zakątkach hrabstwa Down w Północnej Irlandii. Dzięki niemu aż dziesięć rodzin odzyskało zaginionych krewnych! Paddy tropi ludzi po ich śladach, przemierzając nieraz wiele kilometrów.

Centymetr po centymetrze

Niekiedy zdarza się, że ślad nagle zanika. Wówczas Paddy’ego zastępuje Tess – czekoladowa spanielka. Suczka pracuje w inny sposób: jej opiekun pokazuje jej kierunek i prosi: szukaj! A ona przeszukuje teren kawałek po kawałku. Oba psy należą do organizacji SARDA (Northern Ireland), ratowniczej instytucji działającej w Irlandii. Można je zobaczyć na kanale YouTube, wrzucając w wyszukiwarkę tytuł filmu „SARDA North”.

Poszukiwania pod śniegiem

Wiele szczęścia miał tej zimy dziewiętnastoletni narciarz, którego po zejściu lawiny uratowała Asta, suczka owczarka niemieckiego pracująca w Tyrolu jako pies lawinowy. Uwięzionego pod śniegiem sportowca szybko wydobyto na powierzchnię i przewieziono do pobliskiego szpitala, gdzie wrócił do zdrowia. Asta zaś – wraz ze swoim opiekunem Sebastianem Antretterem – wróciła do patrolowania okolicy.

Specjalizacje psów ratowniczych

Psy pomagają ludziom w różnych sytuacjach i do każdej z nich muszą być inaczej szkolone.

1. Pies poszukiwawczy – ma zawiadamiać przewodnika o wszystkich osobach, jakie napotka podczas poszukiwań. Pracuje puszczony wolno, przebiegając przez wyznaczony teren. Dobry pies poszukiwawczy wyczuwa zapach człowieka z odległości 200 m!

2. Pies tropiący – taki zwierzak dostaje do nawęszenia przedmiot z zapachem konkretnego człowieka, którego ma znaleźć. Uczy się go ignorowania innych zapachów, musi się skoncentrować na tym konkretnym, który mu wskazano. Pracuje na długiej lince, podążając za zapachem, jaki pozostawił oddalający się zaginiony.

3. Pies gruzowy – pracuje w miejscach katastrof, najczęściej na gruzach i osuwiskach ludzkich siedzib po trzęsieniach ziemi, zamachach bombowych czy tajfunach. Jego zadaniem jest wywęszenie pod gruzami zapachu ludzi i jak najszybsze zawiadomienie o tym ratowników, na przykład szczekaniem albo drapaniem w tym miejscu.

4. Pies lawinowy – na miejscu, gdzie przeszła lawina, musi zlokalizować pod tonami śniegu zapach ludzi albo przedmiotów do nich należących (ponieważ jest duża szansa, że w pobliżu przedmiotu znajdzie się też jego właściciel). Wtedy, kopiąc w tym miejscu i poszczekując, pies lawinowy sprowadza ludzi ze sprzętem do odkopania zaginionej osoby.

Wolontariusze też pomagają

Jeśli nasz pies jest zdrowy, sprawny i pojętny, a my odnosimy sukcesy szkoleniowe i mamy wolny czas, to też możemy pomagać! Poza psami pomagającymi przedstawicielom oficjalnych służb państwowych, takich jak policja czy Państwowa Straż Pożarna, w wielu krajach (w tym także w Polsce) istnieje sieć pomocniczych organizacji ratowniczych współpracujących z tymi służbami, ale działających na zasadach wolontariatu. By zostać wolontariuszem, trzeba być osobą pełnoletnią. Z kolei nasz pies powinien przejść testy psychologiczne sprawdzające, czy nadaje się do takiej pracy. Najogólniej rzecz ujmując, ratownicy szukają psów sprawnych fizycznie (rasy olbrzymieminiaturowe nie bardzo nadają się do tego typu działań), o dobrze rozwiniętym węchu, chętnych do przynoszenia rzuconych przedmiotów, wytrwałych i nastawionych na współpracę z człowiekiem. Dla indywidualistów o kocim, niezależnym charakterze raczej nie ma w ratownictwie miejsca, co dotyczy zarówno psów, jak i ludzi.

Zwierzaki i ich przewodnicy przechodzą intensywny trening, podczas którego wielu kandydatów stopniowo odpada na różnych etapach szkolenia. Zostają jedynie najwytrwalsi, o najlepszych predyspozycjach. Dodatkowo co roku organizowane są testy sprawdzające, czy para przewodnik i pies pozostaje w najwyższej formie. Zespoły dopuszczone do udziału w akcjach ratowniczych są zobowiązane do pozostawania w stałej gotowości, tak by kiedy zostaną wezwane, nie traciły czasu na przygotowania. Przewodnik psa ratowniczego większość czasu spędza na doskonaleniu umiejętności swojego pupila, szkoląc go sam, ale także podczas grupowych treningów w macierzystej organizacji. Przewodnicy najczęściej pracują zawodowo, mają rodziny i normalne codzienne obowiązki. Tym większy więc należy się im szacunek, bo cały wolny czas – zamiast na odpoczynek – poświęcają na służbę innym.

Autor: Paulina Łukaszewska