Węgry – dookoła świata na czterech łapach

Węgry słyną z kuchni węgierskiej, która jest doceniana na całym świecie. Kojarzy się ją głównie z mięsno-warzywnymi potrawami ostro przyprawionymi papryką, choć w rzeczywistości Węgrzy korzystają głównie z papryki słodkiej. Madziarzy chętnie gotują i co ciekawe, również dla swoich czworonożnych ulubieńców.

Badania wykazały, że dwóch na dziesięciu Węgrów karmi psy wyłącznie potrawami ze swojej kuchni. I podobnie dwie osoby na dziesięć podają psom jedynie karmę przeznaczoną dla zwierząt, a reszta miesza domowe potrawy z jedzeniem ze sklepu – mówi 24-letnia Emese, właścicielka mudi i kundelka.

Tymczasem na przykład w Wielkiej Brytanii aż 8-9 na dziesięciu właścicieli kupuje psom wyłącznie suchą karmę oraz puszki. Pokazuje to, że Węgrzy lubią gotować dla swoich psów i nie porzucają dawnych zwyczajów, chociaż w sklepach mają do wyboru coraz bogatszą gamę karm dla czworonogów.

Pytana, czy węgierskie psy również są miłośnikami papryki, Emese wyjaśnia ze śmiechem, że nie ma czworonoga, który z apetytem zjadłby ostrą zupę gulaszową. Sama podaje pupilom zarówno suchą karmę, jak i mięso. Jej kundelek o imieniu Huszar jest wielkim miłośnikiem ryb, zatem przynajmniej raz w tygodniu dostaje filety.

Węgry, to kraj, w którym prawie co czwarty mieszkaniec ma czworonoga, co z kolei daje nam około 2,5 mln psów. Oznacza to, że prawie co czwarty mieszkaniec tego kraju ma czworonoga. Utrzymanie ich nie jest drogie ani kłopotliwe. Opłaty za posiadanie psa oraz przepisy dotyczące ich utrzymania ustalają gminy.

Węgry dbają o bezpieczeństwo psów, co gwarantuje Ustawa o ochronie praw zwierząt z 1998 r., która nakłada na właścicieli psów obowiązek trzymania ich w warunkach odpowiednich dla potrzeb danej rasy. Kodeks karny przewiduje do trzech lat pozbawienia wolności dla osób, które w rażący sposób naruszą zapisy ustawy.

Rocznie w całym kraju prowadzi się około 100 takich postępowań, niestety większość wyroków to niezbyt dotkliwe kary pieniężne. Obecnie najpopularniejsze rasy na Węgrzech to owczarek niemiecki, beagle, wyżeł węgierski krótkowłosy, mops oraz jamnik. I oczywiście cała gama kundelków.

Węgry – procent dla zwierząt

Węgry są przyjazne zwierzętom – Madziarzy chętnie pomagają zwierzętom w potrzebie, czyli przeważnie właśnie kundelkom. Węgry były pierwszym krajem w Europie, który postanowił wspierać organizacje pozarządowe przez przekazywanie im 1 proc. podatku. Od 1996 r. każdy Węgier sam decyduje, której organizacji przekaże pieniądze.

Przez pierwszych dziesięć lat działania tego systemu organizacje pomagające zwierzętom były na drugim miejscu (za organizacjami pomocy społecznej i przed zajmującymi się tematyką zdrowia) listy najchętniej wspieranych. Co roku do obrońców praw zwierząt i schronisk płyną miliony forintów.

Jedną z takich organizacji jest budapeszteńskie schronisko dla zwierząt Herosz Allatotthon o ponadstuletniej historii. Na stronie internetowej pracownicy wyjaśniają, że to właściwie centrum rehabilitacji dla czworonożnych przyjaciół po przejściach. Trafiają tu zwierzęta znalezione na terenie stolicy Węgier. Rocznie przez placówkę przewija się około 300 psów i 200 kotów. Przewija, bo wiele zwierząt znajduje drugi dom. Schronisko jest też bazą szkoleniową dla kilkudziesięciu wolontariuszy rocznie. Do aktywnej pomocy zwierzętom przynajmniej raz w tygodniu zaprasza się już nawet dwunastolatki, pod warunkiem że uzyskają zgodę rodziców na podjęcie pierwszej prawdziwej pracy.

25 czerwca tego roku w Herosz odbyły się po raz kolejny piknik i dzień otwarty pod hasłem „Szczęśliwy zwierzak”. W programie był pokaz umiejętności podopiecznych schroniska. Celem akcji jest uświadomienie ludziom, że przygarnięty towarzysz z drugiej ręki może być sympatyczny i wesoły, nawet jeśli ma za sobą niemiłe przeżycia.

Węgry – w szkolnej ławie

Węgry otwierają psie szkoły czy przedszkola, które przynajmniej raz odwiedziło około 15 proc. węgierskich czworonogów. Jednakże Węgrzy narzekają, że takich miejsc jest wciąż za mało, choć w ostatnich latach przybywa firm, które oferują szkolenia dla psów. Do przedszkola można zapisać szczenięta, które ukończyły trzy miesiące.

Trzy godzinne sesje w tygodniu, podczas których szczeniak bawi się z innymi i uczy się prawidłowych zachowań, kosztują w jednym z przedszkoli pod Budapesztem równowartość 150 zł. Żeby jednocześnie proponować przystępne ceny i zarabiać, wiele szkół rozszerza usługi. Powstają przy nich psie hotele, centra dziennej opieki i kluby miłośników psów. Jeśli ktoś ma taką potrzebę, może zatrudnić dla swego ulubieńca osobistego szkoleniowca lub osobę towarzyszącą na spacerach. Na życzenie właściciela trener może przychodzić o umówionej godzinie do domu i prowadzić zajęcia.

„Żadnych klatek dla twojego psa!” – tak reklamuje się hotel dla psów w pobliżu miasta Baja. Właściciel zapewnia, że czworonożni goście mają 24-godzinną opiekę, a do dyspozycji bardzo rozległy teren ze specjalnie przygotowanym dla nich placem zabaw. Pracownicy hotelu mogą przyjechać po psa do domu, a potem odwieźć go na miejsce. Niestety, za takie usługi trzeba zapłacić w przeliczeniu nawet 60 zł za dobę.

Węgry – psie imieniny

Najpopularniejsze psie imiona na Węgrzech to: Buksi, Bitsi, Tapi, Rex, Liza, Fifi i Molly. Węgierscy miłośnicy psów stworzyli stronę internetową z kalendarzem psich imienin. 31 lipca swoje święto obchodzą Parade oraz Tango, a 1 sierpnia Adria, Amazon, Ancsa i Viti.

Każdy z odwiedzających stronę może uczestniczyć w tworzeniu psiego kalendarza, dopisując imię swojego pupila i wybierając datę świętowania. W 2002 r., kiedy strona powstała, najczęściej zadawanym przez internautów pytaniem było: „Czy ta akcja to żart?”. Z czasem pomysłodawcy zaczęli dostawać coraz więcej listów z wyrazami sympatii i propozycjami, co zrobić, żeby kalendarz był bardziej przyjazny i czytelny dla miłośników psów. Jak dotąd imiona swoich ulubieńców dopisało do niego 155 tys. Węgrów!

Za pośrednictwem strony z kalendarzem można nawet wysłać kartkę imieninową do właściciela zaprzyjaźnionego psa. Wybiera się jedno ze zdjęć (oczywiście z psiakiem!), podpisuje, a następnie wysyła. Strona jest dedykowana pamięci psa o imieniu Nurmi, wiernego towarzysza lat dziecięcych pomysłodawcy internetowego kalendarza.

Węgierski Cywil

Niewielu turystów trafia do budapeszteńskiego Muzeum Historii Policji, choć to w nim można wpaść na trop najbardziej wzruszającej psiej opowieści na Węgrzech. Strona internetowa oraz ekspozycje muzeum są dostępne jedynie w języku węgierskim, uważanym za jeden z najtrudniejszych języków europejskich i dla przybyszów tak samo nieprzeniknionym jak egipskie hieroglify.

A szkoda, bo wystawy są pasjonujące i pełne mrocznych szczegółów najbardziej skomplikowanych śledztw prowadzonych nad Dunajem. W jednej z sal znajduje się figura owczarka niemieckiego Kantora, najsłynniejszego psa policyjnego na Węgrzech. Pisano o nim książki i nakręcono kilkuodcinkowy serial policyjny. W Polsce można było go oglądać pod tytułem „Pies Kantor w akcji”.

Trenerem Kantora był oficer Toth Tibor, który nawet po wielu latach, gdy sam miał ich już osiemdziesiąt,  wspominał swojego podopiecznego z wielką sympatią. Pies wyróżniał się na szkoleniach dla czworonożnych policjantów, a z czasem otrzymał wiele nagród za wierną służbę. Pracował w policji przez 11 lat, brał udział w 279 sprawach, w tym na przykład tropił złodziei, którzy zrabowali ogromną ilość pieniędzy.

Podczas jednej z akcji, podążając śladem przestępców, w ciągu kilkunastu godzin pokonał wraz z towarzyszącym mu policjantem prawie 70 km! Kantor zginął w jednej z akcji. Tibor często odwiedzał miejsce jego pochówku i za każdym razem przynosił kwiaty. W licznych wywiadach dla węgierskiej prasy mówił, że pies był członkiem jego rodziny. Węgrzy też nie zapomnieli o Kantorze, choć dla współczesnych pokoleń jest reliktem dawnej epoki. Bo nad Dunajem kogo jak kogo, ale wspaniałych psów się nie zapomina.

Rasy znad Dunaju

Węgry mogą poszczycić się 11 rasami, w tym pięć ras psów pasterskich, dwa wyżły, jednego gończego i jednego charta. Wśród ras pasterskich dwie to duże psy do pilnowania stad, a trzy to małe owczarki zaganiające, i od nich – zgodnie z systematyką FCI – zaczynamy.

Komondor

To bardzo stara węgierska rasa potężnych, kudłatych psów owczarskich. Mówi się, że jej przodkowie przybyli do Kotliny Panońskiej z Azji wraz ze starożytnym plemieniem Madziarów, na przełomie IX i X wieku. Podstawą utrzymania tych nomadów była hodowla zwierząt, nic więc dziwnego, że potrzebne były im także psy pasterskie. Według drugiej teorii przodkowie komondora przybyli do Europy w XII i XIII wieku razem z Kumanami, ludem pochodzenia tureckiego, który na mocy umowy z królami węgierskimi osiedlił się na wschodzie kraju.

Komandor leży na trawie
fot. Shutterstock

Komondor to rosły (psy min. 70 cm, suki min. 65 cm), mocno zbudowany pies, okryty długim, gęstym włosem, który u dorosłych zwierząt się spilśnia, tworząc charakterystyczne sznury. Umaszczenie w kolorze kości słoniowej. Należy do ras, które najlepiej czują się na zewnątrz, mając pod opieką stado lub dużą posesję. Pies o mocnym charakterze i silnym instynkcie stróżującym, nieufny wobec obcych. Intruzów próbujących naruszyć granice jego terytorium, atakuje cicho i zdecydowanie. Za dnia lubi leżeć i obserwować teren, a nocą go patroluje.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Kuvasz

Jest drugim z pasterskich psów stróżujących – reprezentuje molosy typu górskiego. Takie psy wywodzą się z Azji od mastifa tybetańskiego. To zwierzę rosłe (psy 71-76 cm, suki 66-70 cm), okryte półdługą sierścią. Jednak tak jak u molosów typu górskiego, a przeciwnie niż u komondora, sierść na głowie i przedniej stronie kończyn jest krótka. Na pierwszy rzut oka kuvasz przypomina naszego podhalana, m.in. za sprawą białego umaszczenia.

Kuvasz na trawie
fot. Shutterstock

Ale jest parę wyraźnych różnic, które pozwalają łatwo go od niego odróżnić. Jego sylwetka jest niemal kwadratowa, głowa lżejsza, z bardziej spiczastą kufą, a szata w miejscach, gdzie jest dłuższa, tworzy fale i loczki. Kuvasz jest psem bardzo aktywnym, o silnym instynkcie stróżującym, zdecydowanie i bez wahania broniącym swojego terenu i właściciela. Co ciekawe, wykorzystywany był kiedyś także jako pies myśliwski, szczególnie za czasów króla Macieja Korwina (XV wiek).

Puli

Reprezentuje psy zaganiające. Należy obok komondora, kuvasza i charta węgierskiego do najstarszych węgierskich ras. Podobnie jak one puli przybyły zapewne do Kotliny Panońskiej ze starożytnymi Madziarami. Ten niewielki (psy 39-45 cm, suki 36-42 cm) czworonóg przez wieki służył do zaganiania i prowadzenia stad, był też czujnym stróżem.

Puli okrywa gęsta, długa szata, która z czasem tworzy charakterystyczne sznury. U psów pracujących nie były one oczywiście tak długie ani tak równe jak obecnie u wypielęgnowanych psów wystawowych. Szata wydzierała się, a ponadto pasterze zwykli strzyc na lato swoje owczarki, podobnie jak owce.

Puli obok drzewa
fot. Shutterstock

Puli może być czysto czarny, czarny z rudymi lub szarymi przebłyskami, płowy z czarną maską lub biały. Jego uszy są oklapnięte, a ogon zakręcony ciasno na grzbiet.

Sprawia wrażenie większego i cięższego, niż jest, za sprawą grubej, sznurowej szaty. W rzeczywistości kryje się pod nią zwierzę o suchej, dosyć drobnej budowie, zwinne i szybkie. Jako typowy owczarek jest inteligentny i podatny na szkolenie. Cechuje go także silny instynkt stróżujący. Obecnie jest to przede wszystkim pies do towarzystwa.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Pumi

Pojawił się w XVII/XVIII w. w wyniku krzyżowania prymitywnych puli z pochodzącymi z Niemiec i Francji zaganiającymi psami w typie teriera o stojących uszach. To niewielki (psy 41-47 cm, suki 38-44 cm) pies zaganiający w typie teriera. Okrywa go stercząca, skręcona sierść o długości 4-7 cm, którą na wystawy zwykle się trymuje. Umaszczenie szare, czarne, płowe, płowe z czarną maską lub białe.

Pumi na tle ściany z cegieł
fot. Shutterstock

Charakterystyczne są jego półstojące uszy, które obrośnięte obfitym włosem nadają mu dziarski wygląd. Ogon ma długi, zakręcony do góry. To najbardziej energiczny, żywiołowy, szczekliwy i zadziorny z węgierskich owczarków. Przy tym jednak cechują go także typowa dla nich chęć współpracy z człowiekiem i podatność na układanie. Jest czujnym stróżem.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Mudi

Jest prawdopodobnie efektem krzyżówki lokalnych owczarków węgierskich z psami pasterskimi w typie szpica pochodzącymi z Niemiec. Pojawił się na przełomie XVIII i XIX w.
To niewielki pies zaganiający (psy 41-47 cm, suki 38-44 cm; w praktyce mudi często są większe), z wyglądu przypominający szpica. Okrywa go półdługa, falista lub kręcona sierść; na głowie i przedniej stronie kończyn jest krótka. Umaszczenie czarne, brązowe (czekoladowe), szaro-błękitne, płowe, białe i blue-merle; na Węgrzech uznaje się także red-merle (czekoladowo-marmurkowe) i izabelowate (rozjaśniony brąz).

Mudi leży na trawie
fot. Shutterstock

Uszy stojące, ogon zakręcony do góry; występuje także ogon naturalnie skrócony. Mudi to przede wszystkim pies pasterski, niektórzy przedstawiciele rasy do dziś zaganiają owce, bydło, a nawet świnie. Niegdyś polowano z nimi na dziki. To pies bardzo inteligentny, żywy, chętny do współpracy i podatny na układanie. Jest także czujnym stróżem. Bywa szczekliwy. Doskonale sprawdza się w psich sportach, np. agility. Dziś jest przede wszystkim psem do towarzystwa.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Gończy węgierski (Erdélyi Kopó)

Ukształtował się w Siedmiogrodzie na bazie innych gończych europejskich. Szczyt popularności rasy przypadł na średniowiecze, kiedy psy te były ulubieńcami szlachty. Z czasem wyhodowano także odmianę krótkonożną. Gończy o nogach normalnej długości używany był do polowania na większe zwierzęta: żubry, później niedźwiedzie, dziki i rysie, natomiast krótkonożny polował na lisy i zające na terenach o gęstej pokrywie roślinnej oraz na kozice na obszarach górzystych. Na początku XX w. rasa prawie wyginęła. Hodowlę wznowiono w 1968 r.

Gończy węgierski leży wśród drzew
fot. Shutterstock

Obecnie najpopularniejsza jest na Węgrzech i w Rumunii. Odmiana krótkonożna wyginęła. Gończy węgierski to pies średniej wielkości (55-65 cm), zwinny, wytrzymały, odporny na warunki atmosferyczne. Szata krótka, umaszczenie czarne podpalane, mogą występować białe znaczenia na głowie, piersi, szyi, łapach i końcu ogona, jednak biel nie może zajmować więcej niż jedną piątą powierzchni ciała. To pies spokojny i zrównoważony, lecz jednocześnie bardzo chętny do pracy. Potrafi polować samodzielnie, w dużej odległości od przewodnika. Doskonały tropowiec. Głosi, idąc świeżym tropem.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Wyżeł węgierski krótkowłosy (rövidszörü magyar vizsla)

To pies, którego przodkowie przybyli do Kotliny Panońskiej z plemieniem Madziarów. Pierwsze zachowane wzmianki i ryciny pochodzą z XIV w. Od XVIII w. popularność rasy ciągle rosła. Pod koniec XIX w. zaczęto na Węgrzech organizować próby polowe dla wyżłów, w których wyżły węgierskie brały udział z sukcesami. Mimo konkurencji ze strony wyżłów niemieckich i pointerów, którymi uszlachetniano vizsla, rasa przetrwała do dziś. Współczesna hodowla rozpoczęła się w latach 20. XX w., w 1936 r. rasę uznało FCI.

Wyżeł węgierski krótkowłosy
fot. Shutterstock

To średnio duży wyżeł (psy 58-64 cm, suki 54-60 cm) o lżejszej niż inne wyżły budowie. Szata krótka, jednowarstwowa, umaszczenie złotorude w różnych odcieniach. Kolor nosa, obwódek oczu, warg i pazurów harmonizuje z barwą szaty. Vizsla to wszechstronny pies myśliwski, sprawdzający się w pracy w polu, lesie i  w wodzie. Cechuje go doskonały węch, pewna stójka, dobry aport, wytrwałość w pracy i odporność na warunki atmosferyczne. Ze względu na miłe usposobienie i łagodność sprawdza się także jako pies rodzinny. Wrażliwy, źle znosi ostre traktowanie.

Wyżeł węgierski szorstkowłosy (drotzörü magyar vizsla)

Węgry wyhodowały tę rasę w latach 30. XX w. poprzez skrzyżowanie wyżła węgierskiego krótkowłosego z niemieckim wyżłem szorstkowłosym.

Wyżeł węgierski szorstkowłosy
fot. Shutterstock

Od swojego krótkowłosego kuzyna różni się właściwie tylko typem szaty, która jest szorstka i twarda. Włos okrywowy ma 2-3 cm długości, maść ruda, ale występuje cieniowanie.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Chart węgierski (magyar agar)

To starożytna rasa, która znana była już dawnym Madziarom, co potwierdzają odkrycia archeologiczne. Pochodzi od chartów orientalnych. W XIX w., aby poprawić jego szybkość, krzyżowano go z innymi chartami, jednak rasa przetrwała. To pies wysoki (psy 65-70 cm, suki 62-67 cm), o lekkiej i suchej, ale muskularnej budowie.

Chart węgierski
fot. Urszula Charytonik

Szata krótka, zimą może się pojawić podszerstek. Dopuszczalne są prawie wszystkie umaszczenia znane u chartów, poza błękitnym, brązowym, wilczastym i czarnym podpalanym. To dobry pies do towarzystwa, jako typowy chart wykazuje pewien dystans wobec obcych, ma też instynkt stróżujący.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Autorzy: Sylwia Skorstad, Urszula Charytonik