Zanim kupisz border collie - Psy.pl - mamy nosa!
Border siedzi na tle

Zanim kupisz border collie

Border collie grają w filmach i występują w reklamach, więc wiele osób marzy o psie tej rasy. Czy to pies dla każdego?

Świeżo upieczony właściciel szczeniaka border collie jest zwykle zszokowany jego temperamentem. Nowy ulubieniec wykazuje się taką aktywnością, że niejednokrotnie jest w stanie zmęczyć całą wielopokoleniową rodzinę.

I kiedy domownicy mają nadzieję, że teraz to już z pewnością padnie i zaśnie, okazuje się, że nic z tego, bo może jeszcze ochoczo poszarpie sobie zabawkę, popoluje na świetlne zajączki na podłodze albo dostanie głupawki i zacznie uprawiać szaleńcze biegi.

Dwa bordery
fot. Shutterstock

Mały niszczyciel

Obecność w domu tak aktywnego zwierzaka często wiąże się ze zniszczeniami, dokonywanymi zwłaszcza pod nieobecność domowników. Jeżeli właściciel nie wykaże się pomysłowością w wynajdywaniu szczeniakowi zajęć lub nie zacznie czasowo ograniczać jego wolności (czyli nie kupi specjalnej klatki), prawdopodobnie będzie zmuszony pożegnać się z częścią swoich rzeczy.

Niszczycielskie zapędy małego border collie mogą być też przykre w skutkach dla niego samego, bo o zrobienie sobie wtedy krzywdy nietrudno. Temperament raczej z wiekiem tak bardzo się nie zmienia i często się okazuje, że mamy w domu dorosłą wszędobylską kulę energii, co dla wielu osób, które nie są amatorami takiej ekstremalnej wersji psa, na co dzień może być uciążliwe. Tym bardziej że również dorosły przedstawiciel tej rasy, któremu nie zapewnimy zajęcia – choćby miało to być najprostsze aportowanie zabawki – bywa bardzo pomysłowy w znajdowaniu sobie „pracy”…

Border pasie owce
fot. Shutterstock

Pasterz wyimaginowanego stada

Bordery są bardzo inteligentne – ale to jednak wciąż psy, a nie istoty odznaczające się niesamowitymi zdolnościami. Przekonanie, jakoby nie wymagały wychowania i szkolenia, jest tylko legendą. Bez nakładu sił z naszej strony się nie obejdzie. I bez poświęcenia ogromnej ilości czasu również.

Weźmy choćby pragnienie pogoni za poruszającymi się obiektami albo zaganianie – na co dzień raczej niepożądane. Od początku musimy być konsekwentni w nauce odwoływania psa. Ważna jest umiejętność bezustannego utrzymywania nad nim kontroli – chyba że znamy stadko owiec, które pozwoli pupilowi na rozwijanie do woli jego instynktów. A i tak możliwe, że border będzie fundował nam prywatne pokazy pasienia w czterech ścianach, na przykład godzinami nie spuszczając wzroku z zabawki czy innego przedmiotu, który według niego powinien się w końcu ruszyć i pozwolić paść.

Albo chociażby będzie polował na kropelki wody, co oznacza wystawanie pod zlewem lub umywalką w oczekiwaniu, aż kropla spadnie… Jest to jednak w końcu dowód, że mamy najprawdziwszego bordera. Takie graniczące ze schizofrenią zachowanie opisywane jest w każdej szanującej się publikacji na temat tej rasy.

Border wpatrzony w dal
fot. Shutterstock

Przyjaciel wszystkich przechodniów

Border collie są zazwyczaj bardzo towarzyskie. Wystarczy jedno spojrzenie nieznajomej osoby, żeby nasz border zaczął się rozpływać w powitalnych gestach i zachęcać do głaskania. Zazwyczaj podejmuje też próby radosnego skakania na innych – doskonale nadają się do tego na przykład sąsiedzi jadący z nami windą.

A już pokonywanie z nim zatłoczonych miejskich ulic może się okazać dalekie od sielanki, gdy na przykład czekający grzecznie na przejściu dla pieszych borderek zaskoczy nas wybuchem radości skierowanym do kogoś stojącego po drugiej stronie pasów albo zechce się przywitać z każdym przechodniem. Nie daj Boże trafi się jakaś szkolna wycieczka albo maszerujące przedszkolaki… Szczególnie zestaw dzieci plus piłka cieszy się ogromnym powodzeniem u borderków.

Musimy pamiętać, że nienauczony wracania na zawołanie pies może się całkiem zatracić w próbach osaczenia kopanej czy rzucanej przez dziatwę zabawki.

Border łapie frisbee
fot. Shutterstock

Niezmordowany sportowiec

Borderki świetnie się nadają do psich sportów. Na początku możemy wierzyć w to, że bawimy się w sport ot tak, dla rekreacji. Potem często się okazuje, że nie został nam już ani jeden dzień urlopu, bo wszystkie wykorzystaliśmy na wyjazdy związane z zawodami, obozami, szkoleniami. A i zaspokajający dotąd nasze potrzeby domowy budżet nagle stopniał…

Na koniec jeszcze jedna uwaga praktyczna: większość ludzi sądzi, że bordery to psy łatwe w pielęgnacji. Jeśli lubimy podłogę usłaną psią sierścią, nawet gdy często odkurzamy, to zapewne się z tym twierdzeniem zgodzimy. Prawie wszystkie opisane cechy bordera będą zaletami – ale tylko w rękach doświadczonego właściciela, który świadomie wybrał psa tej rasy.

Autor: Iwona Dawidowicz
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *