Zanim kupisz jamnika

I niewątpliwie coś w tym jest, co wcale nie oznacza, że łatwiej nam będzie się z nimi dogadać. W moim domu w porywach mieszkało stado liczące 40  jamników, a wraz ze szczeniakami bywało ich i 60. Dla nich zmieniłem mieszkanie na dom z ogrodem. Przez kilkadziesiąt lat moje jamniki bardzo się uczłowieczyły, a ja się spsiłem i nie przeszkadzają mi ich skomplikowane charaktery. Jednak ktoś, kto tylko zajrzy do internetu, znajdzie hodowlę i pojedzie do niej z postanowieniem, że na miejscu od razu kupi szczeniaka – może potem bardzo się zdziwić, gdy do popękania bębenków w uszach będzie mu towarzyszyło śpiewanie jego krótkonożnego ulubieńca albo prawie straci kciuk, gdy zwierzak wbije weń swe zęby. Dlatego, zanim kupisz jamnika, sprawdź, czy jest to rasa dla ciebie.

Jamnik jest bystrym i inteligentnym obserwatorem. Błyskawicznie poznaje psychikę właściciela i potrafi nim manipulować. Kogoś, kto nie ma mocnego, przywódczego charakteru i łatwo się poddaje, jamnik szybko owinie sobie wokół pazura. I wtedy nie ma zmiłuj – będzie robił to, co zechce, a to niekoniecznie musi się nam spodobać.

Zanim kupisz jamnika, pamiętaj o jego myśliwskiej proweniencji. Był on selekcjonowany w taki sposób, by umiał podejmować samodzielne decyzje, np. ścigając lisa w norze. W związku z tym w domu też je podejmuje i trudno go przekonać, by tego nie robił. Ten pies nie będzie potulnym stworzonkiem, chyba że się go przekarmi i przekanapuje – ale po co wtedy brać jamnika…

Niespożyty długodystansowiec

Gdy jeździłem z moimi jamnikami na sobotnio-niedzielne spacery do lasu, pokonywaliśmy dystans około 40 km. Po powrocie siadałem, jadłem obiad i padałem, a pieski po półgodzinie podbiegały do mnie, zdając się mówić: „No chodź, idziemy na spacer, tak fajnie było”. Krótkie nóżki im w tym wcale nie przeszkadzały, bo jamnik jako pies myśliwski musi się wybiegać.

Trzy, cztery wyjścia dziennie, by załatwić potrzeby fizjologiczne, oraz godzinny spacer są konieczne, by zachował kondycję. Nie jest to więc pies dla osoby starszej, ale raczej dla kogoś lubiącego długie spacery. Ta cecha najbardziej dotyczy jamników standardowych – bo króliczym i miniaturom jako mniejszym wystarczą krótsze dystanse. Dlatego te ostatnie bardziej się nadają do miasta i mieszkania w bloku.

jamnik w wannie
fot. Shutterstock

Brudas nie z własnej woli

Jamnik ma krótkie nóżki jak u kaczuszki i tak jak u kaczuszki brudny brzuszek. Spacer w błocie zawsze się kończy kąpielą, a przynajmniej wsadzeniem do miski. Oczywiście bardziej dotyczy to odmian długo– i szorstkowłosych. Krótkowłosego czworonoga można przetrzeć wilgotną szmatką. Zanim kupisz jamnika, powinieneś wiedzieć, że psy krótkonożne szybciej reagują na wodę z solą na chodnikach i na śnieg – często łapią je kurcze.

Dolegliwy kręgosłup

Kręgosłup to pięta achillesowa ras krótkonożnych. Jego zwyrodnienia i uszkodzenia zdarzają się bardzo często. Każde powłóczenie nogami powinno nas skłonić do pójścia z jamnikiem do weterynarza.

Zanim kupisz jamnika, wiedz, że niewskazane jest branie psa tej rasy, jeśli się mieszka na wysokich piętrach. Te psy wbrew powszechnej opinii mogą chodzić po schodach, ale nie powinny się forsować. Poza tym jeśli już zachorują, trzeba je nosić na rękach. Przy miniaturze czy króliczym nie jest to może wielki problem, ale 9 kg, które maksymalnie waży ten pies w wersji standard, może już czynić różnicę. Inne, mniej poważne, ale nie mniej uciążliwe kwestie zdrowotne, które mogą przysporzyć kłopotu, to kamień nazębny i problemy z uszami.

U wszystkich psów o obwisłych uszach może się gromadzić woskowina i jeśli nie będziemy jej usuwać, może dojść do stanu zapalnego.

jamnik patrzy w obiektyw
fot. Shutterstock

Smakosz i śmieciarz

Jamnik bardzo nachalnie prosi i łatwo go przyzwyczaić, że dostaje. Skacze, drapie, wpatruje się i trzeba niezłej odporności psychicznej, by się nie poddać. A częste poddawanie się oznacza, że przekarmionego pupila czekają kłopoty z kręgosłupem, a co gorsza, nawet jeśli go odchudzimy, serce pozostanie otłuszczone.

Ciągłe poszukiwanie czegoś do zjedzenia trwa i w czasie spacerów. Nos ma stale przy ziemi, więc szybciej trafia na odpadki. Tak samo zainteresuje go padły ptak jak wydzieliny pobratymca. Skutki mogą być opłakane.

Specjalista od podszczypywania

Zdarzają się jamniki, do których ulubionych zajęć należy gryzienie. I niestety nie chodzi o zabawkę, ale o właściciela lub jego przyjaciół. Znajomy kompozytor miał jamnika krótkowłosego, który złapał go kiedyś tak mocno za kciuk, że nie można go było oderwać – jakby dostał szczękościsku. Ze trzy minuty mój znajomy tak stał, bolało go okrutnie i dopiero gdy ktoś polał psa wodą, ten puścił.

Jamnik innego znajomego upodobał sobie jego żonę i permanentnie gryzł ją po łydkach. Sam miałem linię, która wzięła początek od reproduktora z Niemiec i którą właśnie z powodu gryzienia przestałem rozmnażać. Nie pomagało bowiem żadne szkolenie – dosłownie nic.

jamnik w lesie
fot. Shutterstock

Tropiciel zapamiętały

Nie ma piękniejszego widoku niż jamnik meandrujący podczas spaceru w lesie – sześć metrów w lewo, sześć metrów w prawo z nosem przy ziemi. Tyle że jeśli podejmie trop, błyskawicznie zniknie z oczu. Dlatego od szczeniaka trzeba go uczyć, że ma wracać. Jeśli bowiem złapie trop, a potem będzie chciał wrócić i pomyli się choćby o 10 stopni, to pójdzie w świat.

A w tym świecie może go spotkać i taka przygoda. Jamnik znanego sędziego i hodowcy wszedł kiedyś do nory lisa w skarpie. Przez jakiś czas właściciel słyszał głośne ujadanie, potem stało się coraz cichsze, aż w końcu zanikło. Znajomy zaczął się zastanawiać, jak wydobyć psa. Zwykle dwu ludzi z łopatami rozkopuje norę, ale jak to zrobić w skarpie? Czekał 10 godzin i w końcu pogodził się z tym, że stracił psa. Ale zostawił przy norze kurtkę. Po dwóch dniach ludzie z pobliskiej wsi powiadomili go, że zwierzak się znalazł – na kurtce swego właściciela… By uniknąć takich sytuacji, polecam gwizdek na ultradźwięki, który pies zna i który słychać z odległości 400-500 m.

Waleczne serce

Antagonizm między jamnikiem a dużymi psami, takimi jak owczarek niemiecki czy bokser, jest powszechnie znany. Zanim kupisz jamnika, musisz wiedzieć, że podczas spacerów trzeba mieć oczy dookoła głowy i pilnować, czy w pobliżu nie ma zagrożenia, bo widziałem wiele jamników poszkodowanych w starciach z większymi pobratymcami.

Mały jamnik ma wielkie serce do walki, bo został do niej stworzony – on ma wygnać z nory lisa, tyle że lis jest mniej więcej jego rozmiarów. Najbardziej grozi to jamnikowi szorstkowłosemu, który łączy w sobie własny myśliwski charakter z wojowniczością teriera – powstaje z tego mieszanka wybuchowa.

jamnik podczas biegu
fot. Shutterstock

Zanim kupisz jamnika…

Donośne szczekanie to nie widzimisię jamnika, tylko jego obowiązek. Podczas prób norowych pies myśliwski musi dać głos częściej niż raz na 10 sekund. Jeśli więc mieszka w bloku, jego donośne gadanie niesie się po wszystkich piętrach, a sąsiedzi wyrywają włosy z głowy. Na dodatek jest czujny i gdy ktoś idzie po klatce schodowej albo skądś dobiegają stuki, natychmiast się odzywa.

Jeśli właściciela nie ma przez 10 godzin dziennie, będzie długo hałasować. Nie można go tego oduczyć – jest tylko jedno wyjście, trzeba się przyzwyczaić, a co ważniejsze… przyzwyczaić do tego sąsiadów. Czasami ta szczekliwość się przydaje, bo jest wspaniałym detonatorem dla dużych psów stróżujących. Wyczuje niebezpieczeństwo intuicyjnie, nawet gdy go nie zobaczy, od razu zrobi jazgot i obudzi pobratymca, nawet największego śpiocha.

O rasie opowiedział Maciej Kłoś 

Autor: Magdalena Ciszewska