Zanim kupisz owczarka środkowoazjatyckiego

Jest jednak pewien wyjątek, który pracuje za miskę strawy, śpi na ziemi lub deskach, nie jest wybredny, nie narzeka, nie absorbuje, sam podejmuje decyzje, kocha pracodawcę i jego rodzinę, strzeże jego dobytku i jeszcze czerpie z tego przyjemność – to owczarek środkowoazjatycki, zwany w skrócie azjatą, czasem zaś ałabajem, wołkodawem (od miejsc, z których pochodzą te psy) czy CAO (skrót angielskiej nazwy). Jeśli zdecydujemy się go zatrudnić, możemy być pewni, że bez kosztownych szkoleń i kursów doskonale będzie wiedział, co ma robić – chronić i bronić. Ideał? Oczywiście nie. Bo ideałów nie ma. Dlatego, zanim kupisz owczarka środkowoazjatyckiego, musisz zrobić dokładny wywiad środowiskowy albo przeczytać ten tekst i być gotowym na wszystko.

Nieprzyjaciel intruzów

Jeżeli chcemy, aby pracownik nie leżał na kanapie i nie zaglądał w garnki, musimy mu stworzyć stanowisko pracy na zewnątrz, gdzie chętnie pracuje przez cały rok. Azjata nigdy nie wykorzystuje urlopu i rzadko choruje, a gdy my wyjedziemy na wakacje, on zostanie na stanowisku pracy. Zapoznajmy go więc zawczasu z sąsiadem lub z przyjacielem, którego polubi i pozwoli mu wchodzić na teren naszego ogrodu w celu dostarczenia posiłku.

Dlaczego to takie ważne? Bo każda inna firma cateringowa będzie traktowana jak intruz i nie zostanie wpuszczona. Zanim kupisz owczarka środkowoazjatyckiego, musisz wiedzieć, że azjata nigdy nie pokocha odwiedzającego nas od czasu do czasu znajomego ani nie zaufa codziennie widzianemu przez płot sąsiadowi.

CAO
fot. Hodowla owczarków środkowoazjatyckich „Olbrzym z Mazur”

Potężny prowokator

Zanim kupisz owczarka środkowoazjatyckiego musisz liczyć się z tym, że jeśli nasz potężny i majestatyczny ochroniarz znajdzie dziurę w ogrodzeniu i postanowi się wybrać na spacer, to mimo wrodzonej niechęci do szukania zaczepki i udowadniania, że to on jest najmocniejszy. Sprowokuje sąsiadów do pożalenia się odpowiednim organom i poproszenia o sprawdzenie dokumentów związanych z zatrudnieniem pracownika.

Według nich bowiem każdy inny mały zaczepny zawadiaka, szarpiący się i pyskujący, nie jest groźny, ale ten ogromny na pewno. Dlatego bardzo istotne jest przed zatrudnieniem azjaty dokładne sprawdzenie stanu ogrodzenia terenu, którego ma pilnować.

Szef brygady

Na decyzję o zatrudnieniu azjaty wpływa też to, czy mamy już jakichś pracowników. Azjaci dobrze się czują w grupie, jednak za rzecz oczywistą uznają ustalenie w niej zależności. Co w połączeniu z wrodzonym talentem do wschodnich sztuk walki może być nieprzyjemne i bolesne, a do tego kosztowne.

Azjata ochroniarz, gdy osiągnie odpowiednią masę i wagę, na pewno zechce zostać szefem brygady, a inni ochroniarze będą musieli się podporządkować, bo szef może być tylko jeden. Ustalając hierarchię, azjaci nie dążą do fizycznej eliminacji innych pracowników. Zaprzestają działań zaraz po uznaniu przez nich podległości, a znęcanie się nad mniejszymi i słabszymi nie leży w ich naturze. Azjatki ochroniarki – z natury spokojne i zrównoważone – nie przepadają jednak za koleżankami dominantkami.

Szczeniak owczarka środkowoazjatyckiego
fot. Hodowla owczarków środkowoazjatyckich „Olbrzym z Mazur”

Głuchy wybiórczo

Selektywna głuchota azjaty powoduje, że w razie konieczności ekspresowego przywołania go przesądzone jest, że na pewno będzie musiał jeszcze załatwić potrzebę fizjologiczną, podrapać się po głowie w celu przemyślenia wielu niezwykle ważnych problemów. A najczęściej po prostu będzie liczył na to, że pracodawca się rozmyśli.

Siłacz do potęgi

Zrozumienie, że azjata to nie niemiecki pracownik, angielski bokser ani francuski bawidamek, pozwoli uniknąć wielu stresujących sytuacji. Niektórym pracodawcom spacerowanie z pięknie zbudowanym, imponującym ochroniarzem może sprawiać przyjemność. Jednak należy się liczyć z tym, że w ferworze walki może on być trudny do powstrzymania. Co spowoduje, że pracodawca kobieta bez odpowiednich warunków fizycznych i umiejętności może po prostu być bezradna. Dlatego z ochroniarzem najlepiej trenować na odludnym terenie, gdzie prawdopodobieństwo spotkania partnerów do sparingu jest niewielkie lub żadne.

CAO
fot. Hodowla owczarków środkowoazjatyckich „Olbrzym z Mazur”

Zanim kupisz owczarka środkowoazjatyckiego

Azjata to pracownik dumny, niezależny, mający własne zdanie, niekoniecznie zgodne z naszą opinią, więc pod żadnym pozorem nie należy w wychowywaniu go stosować kar cielesnych, gdyż straci się z nim kontakt. Aby do zasady akcja – reakcja można było dodać jeszcze satysfakcję, nie wolno prowokować – ani podczas pracy, ani podczas zabawy – zachowań agresywnych. Potęgowanie ich bowiem poza naturalnym rozwojem psychicznym i fizycznym związanym z pilnowaniem terytorium, dojrzałością płciową i zdobyciem określonego statusu społecznego doprowadzi do tego, że agresja stanie się celem samym w sobie, a taki pracownik może być niebezpieczny nawet dla swojego pracodawcy.

Dobry pracownik to spełniony pracownik, a azjata czuje się najlepiej, kiedy może pracować po swojemu, bez pochlebstw, poklepywania po plecach i motywowania premiami, i na tym polega jego fenomen.

Autor: Adam Wrona