Psia starość nie jest łatwa – ani dla psa, który czuje się coraz słabszy, ani dla opiekuna muszącego mierzyć się z coraz to nowymi problemami u pupila. Niestety słabnący wzrok, gorszy słuch i narastające problemy z poruszaniem się to nie wszystko. Z biegiem czasu starzeje się także układ pokarmowy, który staje się przewrażliwiony i bardziej podatny na biegunki.
I tak właśnie było u Sarny, trzynastoletniej suni rasy posokowiec bawarski. Do słabnących zmysłów i spadku energii dołączyły problemy trawienne, a towarzyszący im dyskomfort skutecznie zniechęcał staruszkę do jedzenia posiłków, nawet dosmaczanych gotowanym mięsem. Sunia zachowała jednak doskonały, typowy dla myśliwskiej rasy węch i o ile karma przestała być dla niej atrakcyjna, o tyle praktycznie każdy spacer zmienił się w polowanie na resztki jedzenia z osiedlowych trawników. To tylko nasilało problemy z brzuchem, a biegunki, śluz w kupie i niedojedzona karma stały się codziennością. Dlatego kiedy w ręce naszej redakcji wpadł postbiotyk DeliGuard, od razu pomyśleliśmy o Sarnie… I pomogło. Ale po kolei.
Czym są postbiotyki?
Postbiotyki to substancje powstające podczas naturalnej fermentacji w jelitach. Probiotyki rozkładają składniki pokarmowe (prebiotyki) produkując właśnie postbiotyki, czyli cenne substancje takie jak np. enzymy, aminokwasy, krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, peptydy czy witaminy. To właśnie postbiotyki odgrywają kluczową rolę w organizmie. Stoją na straży zdrowia jelit i zrównoważonego mikrobiomu, a to podstawa zdrowia i dobrej kondycji zwierzęcia. W przeciwieństwie do probiotyków, postbiotyki nie potrzebują czasu, by zacząć działać – już od pierwszej dawki wpływają na cały przewód pokarmowy, pomagają łagodzić stany zapalne organizmu i zwiększają wchłanianie składników odżywczych.
Dzięki tym właściwościom postbiotyki mogą wspierać nie tylko zdrowie jelit, ale także odporność, zdrowie skóry i sierści, pracę wątroby oraz ogólne samopoczucie psa. Dlatego preparaty takie jak DeliGuard sprawdzą się np. w takich sytuacjach, jak:
- nawracające problemy trawienne,
- zwiększona podatność na infekcje,
- pogorszenie zdrowia skóry i jakości sierści,
- większa podatność na stres,
- pogorszenie apetytu,
- problemy z nawodnieniem.
DeliGuard – wsparcie przy biegunkach… i nie tylko!
Pierwsze efekty stosowania DeliGuard pojawiły się już po tygodniu. Uporczywie nawracające biegunki zdarzały się coraz rzadziej, zniknął śluz, a po samej Sarnie było widać wyraźną ulgę. Teraz, po kilku miesiącach stosowania postbiotyków, sytuacja poprawiła się do tego stopnia, że luźniejsze kupy zdarzają się naprawdę sporadycznie i tylko wtedy, gdy sunia upolowała na spacerze coś naprawdę nieświeżego.
Co więcej, wrócił apetyt – dotychczas miska potrafiła stać nietknięta aż do wieczora, a teraz Sarna z chęcią zjada obydwa posiłki i nie zostawia żadnych niedojedzonych resztek. Nawet gdy do suchej karmy dostanie trochę puszki albo gotowanego mięsa, nie ma po tym żadnych problemów z brzuchem. Sunia ewidentnie czuje się lepiej i ma więcej energii. Pozytywną zmianę widzimy nawet w zachowaniu jej opiekunki, która nie jest już tak zmartwiona zdrowiem psiej seniorki i w końcu może się wyspać bez wstawania na awaryjny spacer w środku nocy.

Artykuł powstał we współpracy z marką DeliGuard.
