Życie z psem
26 lutego 2026 10 minut czytania

Test Thule Allax – recenzja klatki dla psa

Szukasz bezpiecznej i wygodnej klatki do przewozu psa? Thule Allax to prawdziwy bunkier wyposażony w masę udogodnień, które doceni każdy opiekun!

thule allax

Domowe czworonogi coraz częściej towarzyszą nam we wszelkich podróżach – nieraz także w wielogodzinnej jeździe samochodem. Niestety konstrukcja samochodów nie została opracowana tak, by umożliwić wygodny i bezpieczny transport zwierząt, dlatego opiekunowie psów stoją często przed niełatwym zadaniem… Jak zapewnić bezpieczeństwo psu i pozostałym pasażerom, nie rezygnując równocześnie z wygody swojej i zwierzaka oraz nie tracąc cennej przestrzeni? Odpowiedzią może być Thule Allax – klatka dla psa zaprojektowane tak, aby chronić zarówno psy, jak i ludzi, z naciskiem na bezpieczeństwo, komfort i łatwość obsługi.

Jak bezpiecznie przewozić psa w samochodzie?

Chcąc zapewnić psu wygodę podczas dłuższych i krótszych przejażdżek samochodowych często rezygnujemy z bezpieczeństwa – zarówno swojego, jak i samego pupila. Jednak traktując psa jak członka rodziny powinniśmy skupić się nie tylko na komforcie, ale także na jego bezpieczeństwie, tak samo jak w przypadku pozostałych pasażerów pojazdu.

Jazda na tylnej kanapie czy w bagażniku na materacu bez żadnego dodatkowego zabezpieczenia jest do pewnego stopnia komfortowa dla zwierzaka, który może wygodnie się ułożyć lub wyglądać przez okno, jednak w przypadku zderzenia stwarza ryzyko, że psiak zostanie wyrzucony na przód samochodu, wyleci przez okno lub zostanie zgnieciony wraz z bagażnikiem. To abstrakcyjne, brutalne, ale jednak całkowicie prawdziwe – szczególnie podczas jazdy autostradą i zderzenia na przykład z tirem.

Równie złym rozwiązaniem jest umieszczenie zwierzaka na podłodze samochodu w nogach pasażera. To może być wprawdzie wygodne dla małych piesków, ale nie chroni przed ewentualną ucieczką malucha podczas wypadku i nie zabezpiecza go przed przemieszczaniem się po aucie w trakcie hamowania czy zderzenia.

Bezsprzecznie najbezpieczniejszym sposobem przewożenia psa jest umieszczenie go w klatce transportowej zamontowanej w bagażniku. W ten sposób zapobiegniemy przemieszczaniu się psa w samochodzie podczas jazdy oraz jego ucieczce w przypadku zderzenia, a wybierając odpowiedniej wielkości klatkę wcale nie musimy rezygnować z komfortu czworonoga. Warto jednak pamiętać, że nie każda klatka ochroni psa w równym stopniu – niektóre (szczególnie zbudowane z cienkich prętów) mogą wręcz stanowić dodatkowe zagrożenie w przypadku zgniecenia… Na szczęście marka Thule pomyślała o wszystkim!

Tule Allax – innowacyjne połączenie bezpieczeństwa i wygody

Przed otrzymaniem klatki do testów czytałam trochę o produkcie. Ale dopiero gdy zobaczyłam ją po złożeniu, dotarło do mnie, że jest to prawdziwy bunkier. Solidna konstrukcja już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie niezniszczalnej za sprawą użytych materiałów i ich grubości. Wrażenie to jest w pełni uzasadnione – producent zapewnia, że klatka przeszła crash testy i scenariusze dachowania, a kilkunastocentymetrowa strefa zgniotu absorbuje uderzenie, chroniąc zwierzaka podczas wypadku.

Po zniesieniu do samochodu okazało się, że klatka jest idealnie dopasowana do naszego modelu samochodu. Nic nie wystaje, nic nie trzeba upychać, wszystko wygląda tak, jakby było zaprojektowane specjalnie dla nas. Miłym elementem była konstrukcja drzwiczek, które nie latają luźno, tylko blokują się w otwartej pozycji. Żeby ruszyć drzwiczki z tej pozycji trzeba użyć odrobiny siły, więc nie ma ryzyka, że pies dostanie nimi w nos na przykład kiedy zawieje wiatr lub niechcący trącimy je łokciem.

fot. redakcja

Kolejnym ciekawym elementem konstrukcji jest możliwość „skompresowania” klatki, czyli zmniejszenia jej głębokości. Jest to fajne rozwiązanie dla osób mających tak jak ja dwa psy, z których jeden jest nieco mniejszy od drugiego, więc nie potrzebuje aż tak wiele przestrzeni. Sprawdzi się też wtedy, gdy klatka jest pusta – zmniejszenie jej zapewni nam trochę więcej miejsca na przykład na siatki z zakupami. Klatkę oczywiście można zablokować przy danej głębokości za pomocą dwóch klamr, które uniemożliwiają przesuwanie się konstrukcji.

Producent pomyślał chyba o każdym możliwym scenariuszu – nawet o zablokowaniu się drzwi od bagażnika, co uniemożliwiałoby wypuszczenie czworonoga z przodu klatki. Dlatego Thule Allax wyposażone są w klapę ewakuacyjną, przez którą można uwolnić zwierzaka od strony kanapy pasażera. W naszym wypadku wystarczyłoby złożyć tylne siedzenie i pies mógłby bez przeszkód opuścić klatkę tym dodatkowym wyjściem. Przednie drzwiczki są natomiast zamykane na klucz, dzięki któremu nie musimy obawiać się kradzieży psa, jeśli na chwilę odwrócimy wzrok od otwartego bagażnika.

Zalety Thule Allax

Klatka Thule ma wiele przemyślanych cech i rozwiązań, które czynią ją niezwykle bezpieczną, praktyczną i wygodną – zarówno dla psa, jak i opiekuna:

  • wiele rozmiarów dostosowanych do różnych wielkości psów,
  • możliwość dobrania klatki do konkretnego modelu samochodu dzięki przewodnikowi na stronie,
  • elegancki design,
  • stabilna i cicha konstrukcja – nic nie brzęczy nawet podczas jazdy po nierównej drodze,
  • wbudowany zamek zabezpieczający przed ucieczką i kradzieżą psa,
  • regulowana głębokość pozwalająca „zmniejszyć” klatkę, kiedy nie jest używana,
  • solidna konstrukcja zapewniająca bezpieczeństwo podczas kolizji z przodu i z tyłu oraz przy dachowaniu,
  • drzwiczki z mechanizmem pozwalającym na zablokowanie ich w pozycji otwartej i zapobiegającym przytrzaśnięciu psa,
  • możliwość awaryjnego otworzenia od strony tylnego siedzenia (przydatne nie tylko podczas wypadku, ale także w razie awarii drzwi bagażnika),
  • łatwy montaż niewymagający większej siły ani specjalnego sprzętu.

Wady Thule Allax

Największą wadą klatki jest jej masa. Klatka w rozmiarze S waży prawie 18 kg – tyle, że przy jej kształcie nie byłabym w stanie sama wynieść jej z domu i wstawić do samochodu i musiałam zorganizować kogoś do pomocy. Oczywiście pewnym rozwiązaniem byłoby złożenie jej dopiero w bagażniku, jednak montaż (choć prosty) jest dość czasochłonny i wolałam tego uniknąć. Pewnie dla wielu osób te 18 kg nie byłoby problemem nie do przeskoczenia, ale już kompletnie nie wyobrażam sobie przenoszenia klatki w większym rozmiarze. Z drugiej strony masa klatki jest całkowicie usprawiedliwiona, bo tak solidna konstrukcja musi swoje ważyć.

Drugim minusem (w moim przypadku) są nachylone ścianki klatki. Na stronie podane są wyłącznie wymiary podstawy i nie ma informacji o różnicy między górą i dołem, którą trzeba uwzględnić, chcąc zapewnić psu możliwość wygodnego położenia się o obrócenia w klatce. Mało pomocna jest też informacja o maksymalnej wadze psa przy danym rozmiarze klatki, bo nie jest to wskazówka pozwalająca dobrać rozmiar klatki, a raczej techniczna informacja o tym, jaki jest maksymalny ciężar „wsadu”, przy którym klatka zapewnia bezpieczeństwo.

fot. redakcja

W teorii klatka rozmiaru S przeznaczona jest dla psów do 30 kg, jednak nie ma szans, by komfortowo zmieścił się w niej typowy pies ważący nawet 20 kg. Dlatego przy wyborze klatki trzeba się dobrze zastanowić, który rozmiar będzie dobry dla naszego psa. Ostatecznie Thule Allax S trafił do opiekunki Tali, która waży około 10 kg i był to idealnie trafiony wybór.

fot. redakcja

Thule Allax – inwestycja w bezpieczeństwo rodziny

Ze względu na swoją cenę Thule Allax nie jest klatką, na którą może pozwolić sobie każdy opiekun psa. Jest jednak w stu procentach warta swojej ceny. Solidna konstrukcja przetestowana pod kątem różnych kolizji, wiele większych i mniejszych udogodnień, dbałość o każdy detal i ogromna pomysłowość projektantów sprawiają, że nie wyobrażam sobie obecnie lepszego sposobu na bezpieczny i wygodny transport psa w samochodzie. Trzeba jedynie odpowiednio dobrać rozmiar klatki do potrzeb naszego psa.


Artykuł partnerski

Interesuje Cię ta tematyka?

jak bawić się z psem
Życie z psem

Ubezpieczenie dla psa. Czy warto ubezpieczyć psa?

Jak przygotować dom na przyjęcie nowego zwierzęcia domowego
Życie z psem

Jak przygotować dom na przyjęcie nowego zwierzęcia domowego

nagradzać psa w codziennych sytuacjach
Szkolenie psa

Jak nagradzać psa w codziennych sytuacjach?

Aleksandra Prochocka

Aleksandra Prochocka

Specjalista do spraw żywienia psów, zoopsycholog, technik weterynarii, wolontariusz w Schronisku na Paluchu. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Nauk o Zwierzętach, SGGW.

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 26 lutego 2026

Newsletter

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter!
(psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)