7 rzeczy, o których pies marzy latem - Psy.pl
Dalmatyńczyk nad morzem

7 rzeczy, o których pies marzy latem

Psie marzenia zmieniają się wraz z porami roku. Zimą to była drzemka pod kocykiem z panią, a teraz… sami zobaczcie!

Przeszła wiosna z jej romantycznym klimacikiem, jest szansa, że psie chłopaki przestały wklejać się w trawę na każdym rogu, wąchając niesamowite zapachy atrakcyjnych psich dziewczyn. Teraz mają inne marzenia. Jakie?

1. Cieeenia!

Pies nie poci się jak my, całą powierzchnią skóry, tylko w bardzo niewielkich jej fragmentach (opuszki łap). Dlatego może się ratować przed przegrzaniem, jedynie ziając. Na dodatek ma naturalną temperaturę ciała wyższą niż my (38,5 stopnia C, a rasy małe jeszcze wyższą). Toteż dużo gorzej znosi wysokie temperatury. Ułatwiajmy mu życie, nie upierając się przy długich spacerach w samo południe i przechodząc na cienistą stronę ulicy.

Nie można mu intensywnie rzucać zabawek ani kazać biec przy rowerze. Nie wolno zostawiać go pod sklepem w pełnym słońcu ani w aucie, nawet na zacienionym parkingu. Metalowy pojazd nagrzewa się błyskawicznie i niewiele dają uchylone na kilka centymetrów szyby.

2. Pohasałbym…

Marzy o tym nasz niewybiegany pupilek. Bieganie z psem na smyczy z amortyzatorem niwelującym wstrząsy (canicross) staje się popularne. Odmianą canicrossu jest dogtrekking – długie marsze z psem, także przypiętym do liny. To propozycja dla tych, którzy niekoniecznie kochają duży wysiłek fizyczny. Aby biegało się wygodnie i bezpiecznie, warto nauczyć zwierzaka komend oznaczających: prawo, lewo, zwolnij, stój – ale powinny to być słowa, które dźwiękowo bardzo się od siebie różnią, by uniknąć pomyłek.

Osoby uprawiające sporty zaprzęgowe używają poleceń: gee – prawo, haw – lewo, whoa – stój. Średnia cena pasa to 90–120 zł, ale są też tańsze modele (ok. 60 zł). Do tego linka z amortyzatorem (30–100 zł) i szelki dla psa. Więcej o canicrossie na oficjalnej stronie Polskiego Związku Sportu Psów Zaprzęgowych: www.mushing.pl.

3. Wody, wody dla ochłody!

Nie musimy jechać nad morze, żeby nasz pies mógł zażyć kąpieli. Wystarczy staw lub jeziorko. Ale najpierw trzeba sprawdzić, czy jest łagodne zejście do wody (żeby pies mógł łatwo wyjść), czy pod powierzchnią nie widać śmieci itp.

Nigdy nie wrzucajmy psa do wody ani nie wpychajmy go do niej na siłę! A po kąpieli nie pakujmy go od razu do auta, niech przeschnie w ruchu.

4. „Ludzki” kaganiec

Gdyby pies umiał mówić, poprosiłby o nowy kaganiec. Taki, w którym będzie mógł ziajać. Nylonowy kaganiec tubkę wyrzućmy – to najgorsze rozwiązanie, zwłaszcza podczas upałów. Zwierzak nie może otworzyć pyska, by się ochłodzić!

Kagańce zwane fizjologicznymi wyglądają co prawda jak kosz włożony na pysk, ale zwierzak czuje się w nich dobrze! Ich charakterystyczną cechą jest brak zwężenia na końcu. Kosztują w zależności od rozmiaru 40-100 zł.

Z psem bez problemu

Latem zdarza się najwięcej porzuceń psów. Bo zwierzak niby to przeszkadza w wyjeździe. To bzdura! Przeszkadza tylko tym, którzy na co dzień nie mają dla niego czasu. Gdyby go mieli, zniknęłaby większość problemów. Pies jest istotą społeczną, a my jesteśmy jego rodziną. Jeśli znajdziemy dla niego czas, poznamy jego potrzeby i upodobania. Nauczymy się kanalizować jego energię w sposób zgodny z jego instynktami i predyspozycjami. A wtedy lepiej się z nim dogadamy.

Jeśli wybiegamy psa uwielbiającego biegać albo pozwolimy się wyszaleć jamnikowi podczas kopania dołków, to taki zwierzak będzie posłuszniejszy i łatwiej da się go nauczyć podstawowych komend. A wtedy będziemy mogli go zabrać nawet do pięciogwiazdkowego hotelu!

Aneta Awtoniuk, behawiorystka

5. Chcę wygrywać!

Top Speed Dog to letnia dyscyplina dla każdego psa, który zawołany przybiega do opiekuna jak najprędzej. Pies musi pokonać na czas dystans 40 m. Każdy zawodnik ćwiczy indywidualnie i nie wymaga to specjalnego toru. Przyda się natomiast pomocnik, który będzie przytrzymywał psiaka i wypuszczał go na nasze wołanie.

Przy okazji zwierzak wyćwiczy odruch szybkiego powrotu na wołanie, przydatny nie tylko na zawodach.

6. Byle dalej od miasta

Nie do Zakopanego, bo na szlaki nie wolno zabierać psów, albo do Międzyzdrojów, gdzie przywiązany krótko do naszego grajdołka będzie się męczył na zatłoczonej plaży.

By sprawić przyjemność psu, nie musimy planować dalekich podróży – wystarczy dłuuugi spacer za miastem!

7. Romantyczne spacery

Chodzi oczywiście o platoniczną miłość. Wykastrowane psy też mają swój typ damy, który im się najbardziej podoba.

Może tego lata nasz pupil pozna nową koleżankę, do której będzie pędził się przywitać na spacerach?

Autor: Paulina Łukaszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *