Czworonożne nianie – które rasy się tak nazywa? Ile w tym prawdy?

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wiele ras psów poleca się rodzinom z dziećmi, lecz tylko o paru mówi się „czworonożne nianie”. Czy słusznie?

psy nianie

fot. Shutterstock

Wśród ras polecanych rodzinom z dziećmi są takie, które uważa się za łagodne i mniej zdolne do zrobienia krzywdy, także z racji budowy. A także rasy bardziej cierpliwe i odporne na dziecięce, często niezbyt delikatne, pieszczoty. Z reguły lepiej znoszą to psy nie za małe. Jednak czworonożni opiekunowie mieliby zapewniać coś więcej. To, co gwarantuje niania. Czyli dobrą zabawę, ale i troskliwą opiekę. Czy naprawdę można tego oczekiwać od psa? Przyjrzyjmy się czworonożnym nianiom.

Czworonożne nianie: staffordshire bull terrier

Chyba najczęściej nazywany psią nianią jest staffordshire bull terrier. U nas jest mniej popularny niż w swojej ojczyźnie. Można go spotkać rzadziej niż amstaffa czy pitbula. A szkoda, bo to miły i wesoły pies rodzinny, z pokładami energii, które czynią go świetnym kompanem zabaw dla starszych dzieci (przy młodszych ta energia może być nieco kłopotliwa). Jest mniejszy i lżejszy od amstafa, może więc zamieszkać nawet w małym mieszkaniu (pod warunkiem, że zapewni się mu dużo ruchu na zewnątrz). Na tyle jednak mocno zbudowany, by dziecko nie mogło mu łatwo zrobić niechcący krzywdy. Psiak ten, według wzorca rasy, powinien być pewny siebie – a to właśnie pewność siebie sprawia, że czworonóg jest otwarty m.in. na ludzi i nie przejawia agresywnych reakcji spowodowanych lękiem czy niepewnością. Jednak cecha, która być może w największym stopniu zdecydowała o tym, że staffika nazwano psią nianią, to wysoki próg bólu. Dzięki temu nawet niedelikatne pieszczoty dzieci raczej nie wyprowadzają go z równowagi – choć oczywiście nie należy na nie pozwalać.

staffordshire bull terrier

Czworonożne nianie: nowofundland

Nowofundland również jest nazywany psią nianią. Trzeba przyznać, że to dobrze zbudowana niania. Na szczęście z reguły zrównoważona, ale przy małych dzieciach trzeba uważać, by nie przewróciła ich niechcący. A jednak właśnie tego psa uważa się za szczególnie opiekuńczego wobec ludzkich szczeniąt. Nie bez znaczenia jest zapewne to, że nowofundlandy szkoli się do celów ratowniczych – zwłaszcza do ratowania tonących. Wizja delikatnego olbrzyma, który czuwa nad naszą pociechą na kąpielisku jest piękna – ale czy prawdziwa? Krążą opowieści o tym, jak nowofundlandy, choć nieszkolone, instynktownie uratowały kogoś, kto tonął lub… próbowały wyciągnąć z wody dobrego pływaka. Czy to jednak znaczy, że zrobi tak każdy pies tej rasy? Oczywiście – nie. Dzieci na kąpielisku musimy pilnować sami. Nie zmienia to jednak faktu, że niufek to dobry kandydat na nianię. Jest bardzo proludzki i delikatny, jak na takiego olbrzyma. A przy tym zrównoważony i spokojny, jak przystało na nianię. Może też pełnić rolę bodyguarda, bo choć łagodny, budzi respekt samą posturą.

Nowofundland

Psie nianie: dogue de Bordeaux

Był taki serial „Rodzina zastępcza”, a w nim dogue de Bordeaux o imieniu Śliniak. Dzieci mogły z nim robić wszystko. Czy rzeczywiście tak jest i psy tej rasy słusznie nazywa się nianiami? Cóż – nie zapominajmy, że Śliniaka grało parę psów (także suka), a sceny kręcenia filmu trwają określony czas, po czym czworonóg może odpocząć od dzieci. To prawda, że dogue de Bordeaux jest najłagodniejszym z molosów. Ten wielki pieszczoch zazwyczaj rzeczywiście lubi dzieci i na wiele im pozwala. Jest wszakże warunek: musi być z nimi zsocjalizowany. Gdybyśmy wzięli dorosłego psa tej rasy, który nigdy z dziećmi nie mieszkał, mógłby się nie sprawdzić w roli niani… Pamiętajmy też o tym, że każdy duży i silny pies może się nawet stać niebezpieczny, jeśli będzie źle traktowany. To dotyczy wszystkich ras, także tych nazywanych czworonożnymi nianiami.

dogue de bordeaux

Jak to jest naprawdę?

Czy rzeczywiście wystarczy wybrać psa rasy uważanej za przyjazną dzieciom, by móc być spokojnym o ich bezpieczeństwo i dobre relacje ze zwierzakiem? To byłoby zbyt proste. Wybór takiej rasy to pierwszy krok do sukcesu, ale jeszcze go nie gwarantuje. Na to, jak ułożą się relacje czworonoga z dzieckiem ma bowiem wpływ wiele czynników.

Pierwszy to pochodzenie zwierzaka. Bo co z tego, że zewnętrznie przypomina jakąś rasę, jeśli nie zachował jej cech psychicznych? A tak może się zdarzyć, gdy np. weźmiemy szczenię z pseudohodowli. Jeśli trafimy np. na psa lękliwego (lękliwość może być dziedziczna), to zamiast czworonożnej niani będziemy mieć postracha kłapiącego zębami z byle powodu. Poza tym pies musi być zsocjalizowany z dziećmi. Najlepiej, gdyby były one już w domu, w którym przyszedł na świat. I aby umiały się obchodzić z psami, bo złe doświadczenia to kolejny czynnik, który może z potencjalnej psiej niani zrobić antynianię. No i nasze dzieci też muszą zostać poinstruowane, jak mają przyjąć nowego domownika. Jeśli te warunki zostaną spełnione, w naszym domu może się pojawić psia niania. I to niekoniecznie rasowa, bo wiele kundelków też doskonale nadaje się do tej roli. A może też takiego macie?

emiteo

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się