Dlaczego pies nie podnosi łapy, gdy siusia?

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Szybko zauważamy, że pies siusia częściej, bo to dla nas kłopot. Jednak okazuje się, że gdy robi to zbyt rzadko, też mamy problem…

pies siusia

fot. Shutterstock

  • Powiększona prostata uniemożliwia psu oddanie moczu – tak samo jak kamień nerkowy
  • Pies, który siusia co parę kroków znaczy teren
  • Cukrzyca jest najczęstszą przyczyną zwiększonego pragnienia i częstego oddawania moczu 
  • Pies nie podnosi łapy, gdy siusia, kiedy jest szczeniakiem, niepewny siebie, odczuwa parcie lub się starzeje 

Wyprowadzasz psa dwa razy dziennie? To za mało! Trzy razy to minimum, a niektóre psy potrzebują pięciu wyjść na dobę. Przy czym mówimy tu o psach dorosłych i zdrowych, bo kto miał szczeniaka, ten się przekonał, że pies siusia nawet co dwie godziny. I to niezależnie od tego, czy z nim wyjdziemy, czy nie… Potem problem częstego siusiania pojawia się zwykle na starość. Mięśnie układu moczowego są słabsze i niektórym psom zdarza się popuszczać podczas wysiłku (np. wstawania) czy snu. I wtedy lepiej mają ci, których pies nie śpi z nimi w łóżku – ale to przecież rzadko się zdarza, prawda?

Ważne! Gdy twój psiak próbuje coś zrobić i… nic

Zwłaszcza gdy masz starszego niewykastrowanego psa, sprawdzaj, czy zostawia po sobie kałużę lub mokry murek. Taki pies może mieć powiększoną prostatę, co utrudnia, a czasem nawet uniemożliwia siusianie. W tym drugim wypadku do czasu kastracji weterynarz musi zakładać psu cewnik.

Twój pies siusia co parę kroków?

Nic się nie martw! Jeśli z zainteresowaniem bada okolicę i podnosi łapę przy każdym drzewku, zostawiając parę kropli, a potem pędzi dalej – to wszystko jest OK. Twój psiak po prostu znaczy teren – zostawia wiadomości dla innych psów. Co innego, gdyby szedł niemrawo, co chwilę przystawał, kulił się, napinał czy piszczał przy siusianiu (lub nieudanej próbie) – to byłby znak, że ma problem, ale takie zachowanie na pewno od razu zauważysz. Nie wolno wtedy czekać, że samo przejdzie, bo tak się nie stanie! Drogi moczowe mógł zablokować kamień nerkowy (zupełnie tak samo, jak się to czasem zdarza u ludzi), a samiec może mieć problem z prostatą.

Pije i siusia – i tak w kółko

Czasem pies zaczyna nagle siusiać często i dużo. Co chwilę staje pod drzwiami, a nawet budzi w nocy, żeby go wyprowadzić. Również woda w jego misce znika szybciej niż dawniej. Często przyczyną takiej zmiany, zwłaszcza u starszych psów, jest cukrzyca. Oprócz zwiększonego pragnienia zwierzak odczuwa wilczy głód. Koniecznie trzeba wtedy szukać pomocy u weterynarza, bo nieleczona cukrzyca – zarówno u psów, jak i u ludzi – prowadzi do uszkodzenia naczyń krwionośnych oraz wszystkich organów – może nawet spowodować utratę wzroku.

Podchody z chochlą

Gdy zgłosimy weterynarzowi jakikolwiek problem z siusianiem psa, zapewne poprosi nas o przyniesienie moczu do badania. Najłatwiejsza część tego zadania to kupienie sterylnego pojemnika w aptece. Tylko… co dalej? Łatwiej mają właściciele samców. Wprawdzie zakradanie się z kubeczkiem pod podniesioną łapę grozi prysznicem, ale mimo tego niebezpieczeństwa zwykle łatwiej osiągnąć cel niż z suczką. Jej trzeba bowiem podsunąć, gdy kucnie, jakieś płaskie naczynie (niektórzy doradzają użycie… chochli). I tu zaczynają się schody, zwłaszcza jeśli mamy sunię małą lub z długim włosem. W wypadku małych suczek może się sprawdzić duża plastikowa zakrętka, np. od kawy. Pamiętajmy tylko, że musimy ją wcześniej dokładnie umyć i wyparzyć. Jakiegokolwiek sprzętu zamierzamy użyć, zabierzmy na akcję łapania moczu kogoś do pomocy, kto potrzyma smycz, gdy my będziemy zajęci zdobywaniem złotego płynu…

Aby miał czym podlewać drzewka

Czasem denerwujemy się, że pies nie siusia, a on tego nie robi, bo… za mało pije. Jak go do tego zachęcić?

  • Umyj miskę i nalej świeżej wody. Wydaje ci się, że skoro pies nie brzydzi się wody z kałuży, to brudna miska mu nie przeszkadza? Nieprawda, bo oślizgłe od glonów niemyte wnętrze miski wydziela zapach, który ostrzega psa: tego nie pij, tym się możesz struć! Dokładne umycie naczynia może zatem rozwiązać problem.
  • Jeżeli to nie pomoże, zmień miskę na inną (lub inne naczynie). Wprawdzie zwykle to koty są pod tym względem bardziej wymagające i niektóre miski im nie pasują, ale zdarzają się też takie kocie psy.
  • Jeśli zwierzak nadal nie podchodzi do miski z wodą, spróbuj ją postawić w innym miejscu. Czasem przygarnięte psy mają stare nawyki z czasów, kiedy nikt o nie nie dbał, i np. piją wodę z sedesu. Jeśli twój nowy pupil tak robi, na początek postaw mu miskę z wodą obok (zamkniętej!) muszli klozetowej.
  • Pies może nie chcieć pić innej wody niż ta, do której jest przyzwyczajony. Jeśli masz taki problem, wyjeżdżając z pupilem, zabierz z sobą butelkę kranówki, by na początku mieszać ją pół na pół z tamtejszą wodą.
  • Masz psa łakomczucha, który nie chce pić? Wrzuć mu przysmak do wody – może spróbuje go wyłowić i przy okazji się napije. Pamiętaj jednak, że po takiej akcji trzeba umyć miskę i zmienić wodę.

Dlaczego pies nie podnosi łapy, gdy siusia?

Samce, a czasem nawet szczególnie dominujące suczki, zwykle podnoszą łapę, by oznaczyć teren moczem. Chodzi o to, by zrobić to jak najwyżej i udać większego i silniejszego, niż się jest w rzeczywistości. To informacja dla innych psów: uwaga, to mój teren, ja tu rządzę, a kawał psa ze mnie! Zdarza się jednak, że zwierzak nie podnosi łapy przy siusianiu. Kiedy się tak dzieje?

emiteo

  • Gdy jest szczeniakiem, czyli nie osiągnął jeszcze dojrzałości płciowej. Psy małych ras dojrzewają szybciej, więc już półroczne podnoszą zwykle łapę. U dużych psów dzieje się to później.
  • Jeśli jest bardzo niepewny siebie, może się bać znaczyć teren, by się nie narazić innym psom – zwłaszcza gdy jest nie u siebie, bo dokądś z nim wyjechaliśmy.
  • Kiedy bardzo chce mu się siusiu, szczególnie po nocy, czasem najpierw po prostu opróżnia pęcherz, stojąc w rozkroku, a dopiero później, resztą moczu, znaczy drzewka w okolicy.
  • Gdy się starzeje, zwykle nie podnosi już łapy tak wysoko jak dawniej, a w końcu może w ogóle przestać to robić, bo ma coraz mniej sił i coraz bardziej dokuczają mu stawy.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się