Prawdziwe historie
19 lipca 2018 4 minuty czytania

Rozmnażalnia na Dolnym Śląsku została zlikwidowana – teraz 60 psów szuka domów

Inspektorzy z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt przeprowadzili kilka dni temu interwencję na niespotykaną skalę. Nigdy jeszcze nie odebrali z jednego miejsca w jednym dniu tylu zwierząt. Rozmnażalnia na Dolnym Śląsku została zlikwidowana – teraz 60 psów szuka domów.

Rozmnażalnia na Dolnym Śląsku została zlikwidowana

W Grodźcu koło Złotoryi w jednym z gospodarstw 60 psów przebywało w dramatycznych warunkach: część w ciemnych komórkach, a reszta na zewnątrz w rozpadających się budach wśród sterty odchodów. Ich właściciel, 67-letni mężczyzna, miał na początku pięć psów. Jako osoba nieporadna życiowo nie potrafił zapanować nad sytuacją i dopuścił do niekontrolowanego rozmnażania się zwierząt. W związku z tym ich liczba wzrosła do 60. Na szczęście dzięki DIOZ rozmnażalnia na Dolnym Śląsku została zlikwidowana.

Na terenie gospodarstwa dochodziło do chowu wsobnego (kopulacja następowała pomiędzy rodzeństwem), co spowodowało u części zwierząt nieodwracalne zmiany genetyczne, w tym deformację mózgoczaszki, ślepotę i krzywicę narządów ruchu. Nieporadny życiowo właściciel nie stosował wobec psów jakiejkolwiek profilaktyki przeciwpasożytniczej, a jego sposobem na pchły i kleszcze był muchozol (środek silnie trujący dla ludzi i zwierząt, który spowodował u części psów ślepotę oraz zapalenie skóry) – tak inspektorzy opisują na fanpage’u DIOZ sytuację, którą zastali w gospodarstwie.

Inspektorzy odebrali wszystkie zwierzęta. Byli zbulwersowani tym, że odpowiedzialne organy wiedziały o całej sytuacji, ale nic w tej sprawie nie zrobiły. Akcja, która doprowadziła do tego, że rozmnażalnia na Dolnym Śląsku została zlikwidowana, była pierwszą o takim charakterze w historii DIOZ. Nigdy wcześniej inspektorzy nie odebrali tak wielu psów z jednego miejsca tego samego dnia.

Wszystkie psy wymagają kompleksowej diagnostyki, leczenia i opieki. Ciężarne suki muszą być na CITO sterylizowane, aby nie doszło do rozwiązania upośledzonych ciąż, z których urodziłyby się kolejne psy z deformacjami genetycznymi – piszą na fanpage’u DIOZ inspektorzy.

DIOZ ocenia, że koszty związane z ratowaniem psów wyniosą około 30 tys. zł. Oprócz wsparcia finansowego potrzebne są też karma dla małych ras, obroże, smycze, legowiska i miski. Inspektorzy szukają też domów tymczasowych dla psów – osoby chętne są proszone o kontakt: 794 313 600.

A oto, jak można wesprzeć psiaki…

mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
ul. Przechodnia 4A
58-560 Jelenia Góra
w tytule: 60 psów

Zbiórka internetowa: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/60mikropsow
Paypal: [email protected]

SMS: 72365 o treści S11863 (2,46 zł)

Interesuje Cię ta tematyka?

Ten pies mógł się utopić! Uratował go… łańcuch
Prawdziwe historie

Ten pies mógł się utopić! Uratował go… łańcuch

Dwa lata temu dotkliwie pobił szczeniaka. Teraz dla oprawcy Fijo zapadł prawomocny wyrok
Prawdziwe historie

Dwa lata temu dotkliwie pobił szczeniaka. Teraz dla oprawcy Fijo zapadł prawomocny wyrok

Czy chciałbyś stać się częścią Fundacji Pomocy Goldenom Aurea?
Prawdziwe historie

Czy chciałbyś stać się częścią Fundacji Pomocy Goldenom Aurea?

Magdalena Ciszewska

Magdalena Ciszewska

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 19 lipca 2018

Newsletter

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter!
(psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)