22.08.2022

Nastolatka uratowała psa z powodzi. Na pomoc czekali 5 godzin

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

17-letnia dziewczyna uratowała psa przed utonięciem. Jak to zrobiła? Musisz to zobaczyć!

nastolatka uratowała psa z powodzi

fot. Shutterstock

Gdy powodzie siały spustoszenie w amerykańskim stanie Kentucky, historia 17-letniej dziewczyny, która uratowała swojego psa, poruszyła ludzi na całym świecie. Zdjęcie przestraszonej Chloe Adams, siedzącej na dachu zalanego po ostatnią kondygnację budynku magazynowego i tulącej przerażonego pupila stało się symbolem miłości do zwierząt. Jak doszło do sytuacji, w której dzielna nastolatka uratowała psa?

Chloe uratowała psa w ostatniej chwili

Chloe spała jak zwykle w swoim domu w Whitesburgu, który dzieli z dziadkami. Nagle obudził ją jakiś hałas. Okazało się, że był to szum wody, która się wdarła do środka. Jej poziom podnosił się z minuty na minutę. Nastolatka próbowała zadzwonić pod numer 911, ale nie mogła się połączyć. Wtedy zdała sobie sprawę, że jest zdana na siebie, i że od niej zależy też życie jej psa Sandy.

Jak okiem sięgnąć, wszędzie była woda. Miałam atak paniki – opowiadała Chloe CNN. 

Ani przez chwilę nie pomyślała jednak, że mogłaby zostawić swojego ukochanego zwierzaka na pastwę wody i ratować tylko siebie – choć bez wątpienia tak byłoby łatwiej. Gdy minęło pierwsze przerażenie, zebrała myśli, bo nie było chwili do stracenia. Musiała szybko znaleźć sposób, jak zabrać pupila w bezpieczne miejsce, tak by samej mieć wolne ręce i móc płynąć. Nie miała zbyt wielu możliwości. Na szczęście był pod ręką plastikowy pojemnik. Włożyła do niego psa, by mógł się utrzymać na powierzchni, i popłynęła z nim w stronę pobliskiego dachu, który był jedyną częścią konstrukcji wystającą ponad poziom wody.

Uratowała psa i czekała 5 godzin na pomoc

Groźba utonięcia tylko chwilowo została zażegnana. Nie wiadomo było, czy poziom wody się jeszcze nie podniesie. Mijały kolejne godziny grozy, a pomoc wciąż nie nadchodziła. Dziewczyna była już cała ścierpnięta i zaczęła opadać z sił, ale wciąż tuliła do siebie przerażonego zwierzaka. Chloe z Sandy czekały na ratunek ponad pięć godzin! W końcu zdołała do nich dotrzeć kuzynka Chloe, która przypłynęła kajakiem.

Ojciec Chloe, Terry Adams, jest bardzo dumny z córki. Dał temu wyraz, udostępniając na Facebooku zdjęcie dwóch oczekujących na ratunek ofiar powodzi. Widać na nim, jak siedzą skulone na dachu, który ledwie wystaje z wody.

Moja córka jest dziś cała i zdrowa. Jest bohaterką – napisał dumny tata.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Polecane przez redakcję

Reklama
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się