Zaginiona suczka została odnaleziona po 5 latach tułaczki!


Ta historia daje nadzieję psim opiekunom. Bay została znaleziona blisko 15 kilometrów od domu. Po pięciu latach ponownie spotkała się ze swoim opiekunem.

Kiedy nasz pupil zaginie, nie powinniśmy zwlekać z poszukiwaniami. Liczy się bowiem każda minuta, ponieważ im bardziej zwierzę oddala się od miejsca, w którym straciliśmy je z oczu, tym szanse na jego znalezienie maleją. Niestety zdarzają się takie sytuacje, że mimo naszego zaangażowania w poszukiwania, psa nie udaje się odnaleźć nawet latami. Czy mamy się wówczas poddać? Nie! Nigdy nie należy tracić nadziei i rezygnować z poszukiwań. Przykładem może być chociażby historia tej suczki w typie basenji o imieniu Bay, która po pięciu latach ponownie spotkała się ze swoją opiekunką.

Prawie 15 kilometrów od domu

Zacznijmy jednak od początku… Bay wiodła spokojne i normalne psie życie we Framingham w stanie Massachusetts. Jednak w 2016 roku 18-miesięczna wówczas suczka pod nieobecność opiekunów wymknęła się z domu. Mimo poszukiwań, w które zaangażowali się również przyjaciele opiekunki Bay, suczki nie udało się odnaleźć. Do czasu, aż nie skusiła się na darmowy posiłek. Starsza, pulchniejsza i być może mądrzejsza po latach tułaczki w końcu wróciła do domu. Została zidentyfikowana dzięki czipowi. Miała też na sobie tę samą obrożę, co w dniu zaginięcia, choć obróżka była już zdecydowanie za mała.

Bay na nagraniu
fot. www.facebook.com/missingdogsmass

Pięcioletnia tułaczka

Mniej więcej trzy lata temu suczka zaczęła pojawiać się na podwórku jednego z osiedli w Needham. Jak tam dotarła? Tego nikt nie wie. Właściciele domu postanowili znaleźć sprawcę, który załatwiał się w ich ogródku. W tym celu zamontowali kamerę. Po czasie udało im się ustalić winowajcę – psa w typie basenji. Suczka pojawiała się na ich podwórku regularnie – w nocy między 22 a 23 i rano między 5 a 6. Mieszkańcy byli przekonani, że to miejscowy pies i od czasu do czasu ją dokarmiali. Niestety nie udało się wówczas złapać Bay, która skutecznie omijała porozstawiane przez wolontariuszy pułapki.

Ostatecznie pracownicy Missing Dogs Massachusetts przygotowali tzw. żywołapkę, w której umieścili jedzenie. Bay w końcu skusiła się na podstawiony posiłek i tym sposobem została złapana. Wolontariusze zawieźli suczkę do miejscowej kliniki weterynaryjnej, gdzie została przebadana i wykąpana. Po tym wszystkim wróciła do swojego domu.

źródło: www.newsweek.com | zdjęcie główne: www.facebook.com/missingdogsmass

Autor: Magdalena Olesińska