Porady dla psiarzy! Jak oduczyć psa bać się samotności?


Czy można oduczyć psa bać się samotności? Jak go przekonać, że jeśli zostaje sam w domu, to wcale nie został porzucony?

Negra rasy polski owczarek nizinny na co dzień nie sprawia większych problemów. Suczka jest wesoła, lubi się bawić zabawkami i zupełnie po niej nie widać, że ma już 9 lat. Nie lubi jednak zostawać sama w domu i głośno protestuje, wyjąc i szczekając, gdy jej ludzi nie ma obok. Jak jej pomóc? Jak oduczyć psa bać się samotności?

Tego zdecydowanie nie polecamy!

Karanie po powrocie
Gdy po powrocie do domu widzisz, że twój pies nabroił, nie krzycz na niego. Będzie się ciebie bał i nie skojarzy, że to kara za to, co zrobił kilka godzin wcześniej. Poza tym zrobił to ze stresu.

Zamykanie w klatce kennelowej
Psa, który się boi zostawać sam, nie możemy na wiele godzin zamykać w klatce. Nie rozwiąże to problemu, jaki psiak ma z emocjami, a nawet może te kłopoty pogłębić.

Rzucanie piłki przed wyjściem
Przed wyjściem z domu do pracy zabierzmy psa na spokojny spacer. Niech ma na nim okazję powęszyć i się wyciszyć. Nie bawmy się z nim w aportowanie, bo to podnosi poziom adrenaliny!

Wystarczy się przejść w pierwszy lepszy poniedziałek, w godzinach przedpołudniowych, po dowolnie wybranym osiedlu. Gdy wytężymy słuch, łatwo się przekonamy, że problem Negry to problem tysięcy psów, które nie mogą się pogodzić z tym, że ich rodzina wyszła, zostawiając je same sobie. Część z nich wyje i szczeka (nieraz przez 8 godzin ku rozpaczy sąsiadów), część siusia po kątach, a część gryzie przedmioty (kapcie, książki) i niszczy wyposażenie domu (nierzadko też drzwi wejściowe, przez które wyszedł opiekun).

Jak to zrobić, by pies ten samotny czas przesypiał? By nie przeżywał aż tak naszej nieobecności? Jedno musimy ustalić już na wstępie – pies zachowuje się tak, bo trudno mu opanować emocje. Nie radzi sobie z sytuacją i nie rozumie, dlaczego został… porzucony. Przekonajmy go zatem, że wcale tak nie jest!

Dlaczego nie chce być sam?

Skąd problem z samotnością u Negry i innych psów? Czworonogi to zwierzęta społeczne, które bardzo przeżywają rozłąkę ze swoją grupą. Czują się członkami rodziny – tak je przecież traktujemy – i nie chcą się z tą rodziną rozstawać. Dodatkowo działa tu czynnik rasy. Akurat polski owczarek nizinny jest nastawiony na współpracę z człowiekiem. PON-y najchętniej towarzyszyłyby opiekunowi w każdej minucie życia i są gotowe zrobić dla niego wszystko. Takim psom jest dużo trudniej zrozumieć, że rozłąka jest czasem konieczna i należy ją znieść z godnością.

Dużo łatwiej przychodzi to psom należącym do ras nauczonych w przeszłości pracy w samotności. Na przykład mastify tybetańskie, których nie trzeba uczyć stróżowania, bo mają je we krwi, nie widzą problemu w samodzielnym patrolowaniu terenu. Ale wróćmy do naszej Negry przeżywającej samotność podobnie jak psy ras towarzyszących, retrievery i wiele innych.

Jak oduczyć psa bać się samotności? To ci się przyda!

Kong – to gumowy stożek z otworem w środku, do którego możemy włożyć pasztet lub mokrą karmę, a pies z zachwytem to wyliże. Cena od 25 zł.

Coś do nagrywania – telefon, tablet, kamerka internetowa. Cokolwiek, co pozwoli nam obserwować psa podczas naszej nieobecności. Warto sprawdzić!

Rodzina lub znajomi – niezastąpieni do pomocy w pierwszych tygodniach pracy z psem. Nie możemy od razu zostawiać psiaka samego!

Mata węchowa – to mały dywanik z długimi frędzlami, między którymi ukrywasz smaczki. Pies szuka ich nosem, co bardzo go zajmuje.

Nudzi się…

Na początek zastanówmy się, jakie uczucia targają Negrą. Czy na co dzień wymusza od opiekunów zabawę i głaski? Czy szczeka, gdy chce coś dostać? A może potrzebuje ciągle nowych zabawek i zajęć, bo szybko się nudzi? No i najważniejsze – czy kiedy właściciele wychodzą do pracy, bardzo się tym stresuje czy raczej leży i smutno patrzy, ale się tym zbytnio nie przejmuje? W tym drugim wypadku można podejrzewać, że jej wycie i szczekanie to objaw frustracji i znudzenia. Wówczas rozwiązaniem będzie długi spacer przed wyjściem i zostawienie wielu zabawek na czas samotności. Sprawdzą się: sznury do gryzienia, poroże, kong wypełniony mokrą karmą. Dodatkowo dobrze by było, aby suczkę ktoś w międzyczasie odwiedził i zabrał na krótki spacer. Wszystko po to, by przerwać nudę i by pies miał po czym odpoczywać.

…czy przeżywa?

Nieco inaczej wygląda jednak sytuacja, gdy suczka na co dzień nie odstępuje opiekunów na krok, a kiedy ci szykują się do wyjścia, panikuje, dyszy, popiskuje, zastawia sobą drzwi, skacze. Warto zadać sobie pytania: czy potrafi zostać sama w innym pokoju niż ludzie, za zamkniętymi drzwiami? Czy w domu czuje się bezpiecznie? Czyż nie broni opiekuna przed innymi osobami? Czy ma z nim dobrą relację? Czy ma zapewnione wszystkie potrzeby, np. te związane z poznawaniem nowych terenów i kontaktami z psami?

Jeśli ma takie problemy, może przejawiać lęk przed samotnością – tzw. lęk separacyjny. Trzeba wtedy zacząć od nauki samotności i ćwiczyć, gdy domownicy są w domu. Jak? Zostawiając psa w innym pokoju, początkowo na kilka minut, a potem na coraz dłużej. Pies słyszy dźwięki dochodzące zza drzwi i wie, że wszyscy są. Do pokoju przenosimy mu legowisko, by miejsce to stało się jego bezpieczną bazą. W międzyczasie oswajamy rytuał wychodzenia (zakładania kurtki, chowania kluczy). Wiele razy w ciągu dnia wychodzimy z domu na niby (gdy pies jest zamknięty w swoim pokoju) i mówimy do niego, by wiedział, że cały czas jesteśmy. Czasem brzdękamy kluczami, czasem otwieramy i zamykamy drzwi wejściowe. Wszystko po to, by odczarować dźwięki, które wywołują u psa stres. Zostawiamy też dużo zabawek do żucia i gryzienia, a także kong do wylizywania.

Cierpliwości!

Całe to odwrażliwianie przyniesie efekt, jeśli będziemy je przeprowadzać stopniowo. Dopiero, gdy udają się nam ćwiczenia z wychodzenia na niby, a pies czuje się bezpiecznie w swojej bazie, możemy zacząć na kilka minut naprawdę wychodzić z domu. Negra powinna być w swoim pokoju, by nie widziała, że właściciele wychodzą. Przez pierwsze tygodnie ćwiczeń uda się opiekunom wyjść na kilka, kilkanaście minut. Ale nie na cały dzień do pracy! Do tego potrzeba czasu i cierpliwości. Niestety, nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć psu: „Dzisiaj ćwiczymy, bo jest niedziela, ale jutro zostaniesz na 8 godzin sam, bo będzie poniedziałek”. Dlatego na wiele tygodni, podczas których dopiero uczymy psa samotności, potrzebujemy kogoś, kto będzie z nim cały czas – u nas w domu – lub do kogo będziemy go mogli zaprowadzać.

Co jeszcze ułatwi rozłąkę?

Jak oduczyć psa bać się samotności? Wiemy już, że Negra potrzebuje ćwiczeń z zostawania samotnie w domu i nauki spokojnego przebywania w swojej bazie, a także pracy nad emocjami, gdy słyszy dźwięki towarzyszące wychodzeniu opiekunów z domu. Zostawiając ją samą, warto włączyć telewizję lub radio, by słyszała szmer muzyki i ludzkiego głosu. Po powrocie (początkowo już po kilku minutach nieobecności) nie otwierajmy drzwi do pokoju od razu, tylko dopiero, gdy sami będziemy spokojni, i nie emocjonujmy się, że „piesek tak ładnie czekał”. Niech to będzie coś zupełnie normalnego!

Spacery i  koledzy

Nierzadko jest tak, że problemy z zostawaniem w domu to takie psie wołanie o pomoc. W ten sposób pies mówi nam, że nie realizujemy wszystkich jego potrzeb, w tym przede wszystkim potrzeby kontaktów społecznych. Dlatego opiekunom Negry radziłabym zabieranie jej codziennie na długi spacer nastawiony na węszenie i poznawanie nowych terenów oraz regularne spotykanie się z kilkoma zrównoważonymi psami, które suczka polubi. Nie mają to być grupy obcych psów, ale kilku fajnych czworonożnych znajomych!

Autor: Aleksandra Więcławska