Przeżywasz stresujący czas? Twój pies to czuje!


Każdy pies czuje stres swojego opiekuna. Dlatego kiedy przeżywasz stresujący czas, to wszystkie negatywne emocje odbijają się również na twoim pupilu.

Masz bardzo stresujący czas. Targają tobą emocje. Czasem chodzisz po domu w ciągłym napięciu, bo w pracy jest ciężko… Twój czworonożny przyjaciel doskonale wie, że coś jest nie tak. Bo pies ma nosa do wszystkiego! Czworonóg czuje ludzkie emocje, i te pozytywne, i te negatywne. Także stres opiekuna.

pies czuje twój stres
fot. Shutterstock

Niesamowita więź

Nie od dziś wiadomo, że ludzi łączy z psami niezwykła więź. Przeprowadzonych zostało już wiele badań, aby to potwierdzić. Ostatnio naukowcy ze Szwecji znowu przypomnieli o tym, że więź między człowiekiem a jego czworonożnym przyjacielem potrafi być naprawdę niesamowita. Przebadali bowiem sierść psów i włosy ich opiekunów, a następnie dokładnie zbadali stężenie kortyzolu, czyli hormonu stresu, w przeróżnych okresach. Po przeprowadzonych badaniach doszli do wniosku, że kiedy właściciele psów przeżywali bardziej stresujący czas, to i poziom hormonu stresu u ich psów był na podobnie wysokim poziomie. Orzekli więc, że opiekunowie naprawdę mocno wpływają na swoje psy.

Pies z empatią

Naukowcy naukowcami, ale czyż nie znacie tego z codzienności? Czy nie jest tak, że kiedy odczuwasz smutek i płaczesz, to twój pupil przychodzi do ciebie, pozwala się pogłaskać i robi wszystko, by było ci jakoś lepiej? Czy nie wydaje ci się wówczas istotą z ogromną empatią, czującą, że coś jest nie tak, która chce „przejść przez to” wraz z tobą? A może nawet twój pies odczuwa więcej niż ci się wydaje? Czy nie próbuje załagodzić jak najszybciej konfliktu, kiedy zaczynasz kłócić się o coś z partnerem?

Jeśli odpowiadasz sobie twierdząco na te pytania, to wiesz, że łączy was niezwykła, silna więź. Masz obok wspaniałego przyjaciela, który często rozumie więcej, niż wielu ludziom się wydaje. Tylko skąd to się bierze? Po części jest to psią tajemnicą, a po części wiedza ta tkwi w psim nosie.

Ach, ten psi nos!

Zmysł węchu u psa jest bezpośrednio połączony z ośrodkiem emocji w jego mózgu. Nos pupila potrafi więc rozpoznać stany emocjonalne opiekuna. Potrafi je wyczuć także u innych ludzi, jak i swoich czworonożnych kolegów. Jednak to z tobą przebywa codziennie, doskonale zna twój zapach, i w ciągu wspólnego życia uczy się, kiedy jesteś spokojny, a kiedy odczuwasz napięcie. Rozpoznaje twój zapach potu. Wącha twoje łzy, gdy płaczesz. Czyż nie jest tak, że podchodzi bardzo blisko twojej twarzy, kiedy tylko zaczynają „pocić” ci się oczy? On już wie, że coś jest nie tak. Już to dawno wyczuł. Ba, czuje nawet to, że zaczyna brać cię przeziębienie czy jakaś choroba.

Jesteś dla niego całym światem. Nie chce, aby ci się coś działo. Nie wie, o co chodzi, wie tylko, że się źle czujesz, stresujesz, a on chce się czuć bezpiecznie. Dlatego będzie próbował jak najszybciej załagodzić napięcie. A jeśli przeżywasz długotrwały stres, to i pies może być zestresowany przez dłuższy czas. Tak, on to bardzo dobrze czuje. Węch to jego najpotężniejszy zmysł. Nosem zbiera wszelkie informacje o otaczającym go świecie, w tym także o tobie. A może szczególnie o tobie…? Przecież wybrał cię na najlepszego przyjaciela. Ty jesteś jego światem.

Pies czuje twój stres!

Jeśli więc masz stresujący czas np. w pracy, postaraj się – a przynajmniej spróbuj! – zredukować ten stres. Psiego nosa nie oszukasz! Jeśli pójdziesz zestresowany ćwiczyć posłuszeństwo ze swoim psem, on będzie odczuwał twoje napięcie na drugim końcu smyczy. Tak samo bywa na spacerach. Jeśli ty napniesz smycz, nakręcisz się, że oto idzie nieznany pies i coś może się stać, to twój pies też zepnie się w sobie. Jeśli z kolei poluzujesz smycz, nie będziesz się bał danej sytuacji, to i twój pies zobaczy, że nic takiego się nie dzieje i można spokojnie iść dalej. Pies doskonale czuje nasze emocje nosem, ale i smycz, którą trzymasz w ręce, jest jak kabel, który łączy dwa komputery, pomiędzy którymi wymieniane są informacje.

Wszystko pięknie, tylko czasem naprawdę trudno uniknąć stresu. Jesteśmy tylko ludźmi. Można sobie jednak postanowić, aby chociaż postarać się tego stresu nie karmić, ale szukać chwil relaksu, zobaczyć zabawny film. Postarać się nabrać dystansu do problemów np. w pracy, o ile tylko da się to zrobić. A może właśnie wspólna zabawa z psem czy wspólne bieganie będzie dobrym pomysłem na redukcję stresu? Przecież obecność przyjaciela potrafi być balsamem dla zmęczonej duszy. A czyż twój pies nie jest wyjątkowym przyjacielem? Zamiast przekazywać mu swój stres, spróbuj przejąć jego pozytywne nastawienie do życia i umiejętność cieszenia się każdą chwilą. Czasem wystarczy usiąść obok i popatrzeć sobie razem przez okno. I jakoś tak od razu lepiej… Czyż nie?

Autor: Agnieszka Czylok