Jakie kary obowiązują za porzucenie psa?


W przedświątecznym okresie przypominamy - za porzucenie psa grożą surowe kary! Osoby znęcające się w ten sposób nad zwierzętami mogą dostać aż 5 lat więzienia.

Mimo rosnącej wrażliwości na krzywdę zwierząt w Polsce, wciąż wiele jest osób, które nie traktują domowych czworonogów z empatią. Świąteczny okres to najlepszy tego przykład – psy i koty w dalszym ciągu stają się bożonarodzeniowym, nieprzemyślanym prezentem dla dzieci. Obowiązki związane z posiadaniem czworonoga często bardzo szybko stają się ciężarem, a wymarzony psiak ląduje w lesie, przywiązany do drzewa. Takich bezdomnych zwierząt w schroniskach czeka już ponad 100 tysięcy. Niestety mentalność ludzką trudno jest zmienić kampaniami społecznymi, które wyjaśniają, jak poważnym przedsięwzięciem jest posiadanie czworonoga. Na szczęście polskie prawo coraz surowiej traktuje sprawy dotyczące znęcania się nad zwierzętami… Bo tym właśnie jest porzucenie psa!

Wysokie kary za porzucenie psa

Organizacje prozwierzęce od dawna dążą do zaostrzenia kar grożących za porzucenie psa. Obecnie, oprócz obowiązkowej grzywny w wysokości do 100 tysięcy złotych, porzucającemu zwierzę przestępcy grożą też 3 lata więzienia. Za porzucenie psa ze szczególnym okrucieństwem (czyli wyrzucenie go na ulicy z samochodu czy przywiązanie do drzewa w lesie), kara pozbawienia wolności może sięgać aż 5 lat. Według prawa każde porzucenie psa jest traktowane jak czyn zabroniony. Bez względu na powód, dla którego zwierzę jest porzucane. Takie prawo obowiązuje w naszym kraju od marca 2018 roku.

porzucenie psa
fot. Shutterstock

Niestety skuteczne nakładanie tych kar cały czas przysparza wielu trudności. Większość osób, które pozbywają się zwierząt, nie robi tego w biały dzień i na oczach świadków. Psy wywożone są do lasu czy porzucane na wsiach – z dala od kamer monitoringu czy innych ludzi. Jedynym sposobem, by naprawdę móc skutecznie karać za porzucenie psa, byłoby obowiązkowe czipowanie zwierząt. Bez odpowiedniego oznakowania czworonoga nie da się ustalić, kto nie sprawował nad nim należytej opieki i kto jest sprawcą porzucenia. Niestety spraw, w których nie da się ustalić właściciela błąkającego się zwierzęcia, jest zdecydowana większość.

A co z czipowaniem?

Jednak wprowadzenie obowiązkowego czipowania zwierząt nie jest łatwą sprawą. Już od dłuższego czasu trwają prace nad stworzeniem przepisów, które zmuszą opiekunów czworonogów do rejestrowania swoich podopiecznych. Nie wiadomo jednak, jak długo jeszcze będą trwały. Plan wprowadzenia obowiązkowego czipowania daje jednak nadzieję, że okrutny proceder porzucania psów i znęcania się nad zwierzętami zostanie w końcu ukrócony.

Autor: Aleksandra Prochocka