Czy przebiałczenie naprawdę grozi psu żywionemu mięsem?


Czy przebiałczenie to realna choroba, na którą narażony jest każdy pies żywiony mięsem? Czy może jest to mit, a objawy świadczą o czymś zupełnie innym?

Sucha skóra, drapanie się, łupież, zacieki pod oczami… Takie objawy świadczą często o przebiałczeniu – nadmiarze białka wywołanym zbyt dużą ilością mięsa w diecie czworonoga. Ale czy na pewno? Czy przebiałczenie to faktyczna choroba, która dotyka psy żywione mięsem? Ile białka powinien dziennie jeść dorosły pies i co mu grozi, jeśli dostanie go więcej?

Zapotrzebowanie na białko u psów

Minimalne zapotrzebowanie psów na białko zostało dokładnie określone. Według norm żywieniowych opracowanych dla psów, w pożywieniu domowego czworonoga powinno się znaleźć minimum 18% białka (w suchej masie – czyli po całkowitym usunięciu wody z jedzenia). Taka ilość białka to minimum, jakie musi otrzymać pies, by być w stanie codziennie funkcjonować. Nie określono jednak, jaka ilość białka w diecie psa będzie dla niego zbyt duża i jaka mogłaby powodować „przebiałczenie”. Z prostej przyczyny – nadmiarowe białko zostanie odłożone w postaci tłuszczu lub wydalone z organizmu, nie czyniąc w nim żadnych zniszczeń.

przebiałczenie
fot. Shutterstock

Czy mięso może powodować przebiałczenie?

Suche karmy z górnej półki, szczególnie te bezzbożowe, zawierają zazwyczaj znacznie więcej białka, niż wymagane minimum. Niektóre z nich mogą mieć nawet 30-35% tego składnika w suchej masie! Żywienie taką karmą dostarcza 20-kilogramowemu psu około 75 g białka dziennie i nie zrobi mu żadnej krzywdy. Czy karmienie psa mięsem będzie zabójcze dla jego nerek i wywoła przebiałczenie?

Ile białka zawiera mięso?

Mięso mięśniowe składa się głównie z wody – stanowi ona aż 75-80% tkanki mięśniowej! Pozostałe 20-25% złożone jest nie tylko z białka – mięso w swoim składzie zawiera także tłuszcz, minerały i witaminy. Ich proporcje zmieniają się w zależności od wybranego przez nas kawałka mięsa. Tłuste mięso zawierać będzie więcej tłuszczu, a poprzerastane ścięgnami kawałki bogate będą w kolagen i tkankę łączną. Zarówno w dobrze zbilansowanym BARF-ie, jak i w diecie gotowanej, mięso i produkty zwierzęce stanowią około 80% posiłku i dostarczają 20-kilogramowemu psu około 82 g białka. Odpowiednie dobieranie kawałków mięsa i mądre komponowanie jadłospisu zapewni naszemu czworonogowi wystarczającą, nieszkodliwą ilość białka w diecie.

przebiałczenie
fot. Shutterstock

Karmienie samym mięsem JEST niebezpieczne!

Jednak nie ze względu na przebiałczenie. Mięso, nawet to tłuste, nie zawiera wszystkich minerałów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu psa. Przede wszystkim brakuje mu wapnia. Jeśli więc karmimy czworonoga dietą BARF, ale nie podajemy mu kości, albo zdecydowaliśmy się na gotowanie zwierzakowi jedzenia, koniecznie musimy pamiętać o podawaniu mu suplementów, które uzupełnią braki składników mineralnych!

Kiedy należy zmniejszyć ilość białka w diecie psa?

Białko to podstawowy budulec dla organizmu. Ograniczanie jego ilości w diecie czworonoga może nieść ze sobą poważne konsekwencje – nie tylko w przypadku psów rosnących, ale także dorosłych i starszych. Badania dowodzą, że niektóre starsze psy powinny otrzymywać nawet o 50% białka więcej niż psy dorosłe. Dodatkowa porcja protein może zapobiegać starczym zanikom mięśni i utrzymać organizm w dobrej formie.

fot. Shutterstock

Nie udowodniono nigdy, że duże ilości białka w diecie mogą powodować choroby nerek. Zdrowe czworonogi bez problemu poradzą sobie nawet z bardzo dużą ilością białka, pod warunkiem zapewnienia im odpowiedniego poziomu pozostałych składników, takich jak tłuszcze oraz mikro- i makroelementy. Ograniczenie zawartości protein w diecie słuszne jest tylko w przypadku niewielu poważnych chorób i nie powinno być stosowane bez wyraźnego polecenia weterynarza.

Skoro nie przebiałczenie, to co?

Objawy, które często przypisuje się temu nieistniejącemu schorzeniu, mogą świadczyć o alergii pokarmowej. W przypadku, kiedy u naszego czworonoga występują łupież, świąd, nadmierne wypadanie sierści czy ropienie oczu, wystarczy zmienić rodzaj mięsa na taki, który nie będzie pobudzał jego układu odpornościowego do takich reakcji.

Autor: Aleksandra Prochocka