Czy psy są mądre? Tak – i jest na to mnóstwo dowodów!


Psy to mądrale! Jeśli macie jeszcze co do tego wątpliwości, to po przeczytaniu tego tekstu na pewno się ich pozbędziecie!

Czy psy są mądre? Oczywiście, że tak! „Chaser, podaj mi żółwika!”. Starszy pan siedzi tyłem do borderki, która grzebie w pudełku pełnym zabawek. W końcu wyjmuje pluszowego żółwika i dumnie przynosi właścicielowi. W jej domu jest pełno takich pudełek wypełnionych różnymi przedmiotami. Borderka zna bowiem ponad tysiąc słów i potrafi wyszukać konkretną zabawkę.

Winny nauczyciel

Psy na ogół lubią i potrafią się uczyć. Toteż przyczyny niepowodzeń w nauce zawsze należy najpierw szukać w nauczycielu – czyli w sobie. To, że zwierzak czegoś nie rozumie, nie oznacza, że jest „głupi”, lecz świadczy raczej o tym, że to my nie potrafimy w jasny i zrozumiały sposób przekazać mu, czego od niego oczekujemy. Najczęściej popełniane przez nas błędy to za dużo gadania, w którym ginie komenda, i spóźnione nagradzanie (w efekcie nasz uczeń może nie skojarzyć nagrody z tą czynnością, na której nam zależy).

A ja i tak zwieję!

Psy są mądre, jednak ich inteligencja może się też dać we znaki, choćby wtedy, gdy wykorzystują ją do ucieczek z kojca lub innego zamknięcia. Na YouTube można zobaczyć sporo filmików dokumentujących, jak czworonogi potrafią kombinować w takiej sytuacji. Duży pies pirenejski o imieniu Generał zdołał nocą uciec z kliniki weterynaryjnej, pokonując wiele różnych zabezpieczeń – The Great Dog Escape.

Dajcie mi spokój!

Do mojej rodziny trafiła kiedyś yoreczka. Choć moje stado przyjęło ją życzliwie, z początku traktowała nowych kolegów nieufnie. Przyjechała z własną klatką kennelową. Gdy towarzystwo innych psów zaczynało ją męczyć, wchodziła do środka i tak długo drapała i ciągnęła drzwiczki, aż je zamknęła. Sama wykombinowała, że to zapewni jej spokój.

Zajmę się tymi dzieciakami!

Psy są niezwykle mądre, a wysoko rozwinięta inteligencja emocjonalna pozwala na zawieranie międzygatunkowych przyjaźni. Malamutka Flora straciła ukochanego kota, z którym mieszkała. Po jego śmierci całymi dniami wyła. Zrozpaczeni opiekunowie sprowadzili więc do domu cztery osierocone kocięta, którymi Flora natychmiast troskliwie się zajęła.

Łapać złodzieja!

Wiemy już, że psy są mądre. Inteligencją wykazał się także bezdomny czworonóg na ulicy, który uratował przechodzącą, obcą kobietę przed napastnikiem! Zwierzak błyskawicznie zareagował, widząc, że ktoś został napadnięty i potrzebuje pomocy. Rzucił się na napastnika i przegonił go. Miejmy nadzieję, że kobieta którą uratował, zrewanżowała się, dostrzegając, że on także czegoś potrzebuje: własnego domu…

Psy są mądre, czyli sposób na bystrzachę

Nie dołożymy inteligencji naszemu zwierzakowi, ale możemy pomóc mu osiągnąć pełnię swoich możliwości.

Poświęcaj swojemu psu dużo czasu.
Spacer to dobra okazja do wymyślania mu zadań: poszukiwania ukrytych przedmiotów, wykonywania prostych komend, nauki zmiany kierunku marszu na hasło słowne albo gest.

Mów do psa, nazywając rzeczy i zjawiska.
Uwaga: to zalecenie nie oznacza bezustannego gadania do psa, ale raczej konsekwencję w używaniu słów. Niech „schody” zawsze oznaczają schody, a hasła „w górę” czy „w dół” nie zmieniają znaczenia w zależności od okoliczności. Kluczem do sukcesu jest liczba powtórzeń, by pies utrwalił sobie skojarzenie.

Nie wymagaj ćwiczeń obcych naturze psa.
Wszystkie psy najlepiej posługują się nosem. Zdarzają się jednak wzrokowcy, których wcale nie fascynuje praca węchowa. Dla tych zwierzaków musimy wymyślić takie zadania, które będą wymagać od nich również zaangażowania wzroku, np. wybieranie przedmiotów, jak w wypadku borderki Chaser.

Pamiętaj, że nuda zabija inteligencję.
Zwierzakowi, który jest zostawiany na całe dnie sam i wyprowadzany na smyczy zawsze tą samą trasą wokół osiedla, nie pomogą drogie zabawki mające „pogłębić bystrość” ani nawet sporadyczny udział w tematycznych seminariach. Inteligentny pies musi poznawać nowe miejsca, zjawiska, zwierzęta, ludzi…

Nie tak głupi, jak myślisz

Twój pies wcale nie jest niemądry, nawet gdy jego zachowanie wydaje się na to wskazywać i kiedy…

…zwalnia zamiast przyspieszać, gdy wołamy go coraz groźniejszym tonem. To naturalny mechanizm nakazujący okazywanie szacunku rozgniewanemu (co pies poznaje po tonie naszego głosu) osobnikowi wyższemu rangą. Rozwiązaniem będzie okiełznanie własnych emocji, wołanie psa tonem energicznym, ale wesołym, a nie grożącym – no i wsparcie zwierzaka jakimś smakołykiem, zabawką albo choć dobrym słowem. Pies musi wiedzieć, że do nas zawsze opłaca się przychodzić.

szczeka na worek ze śmieciami zostawiony przez sąsiada pod śmietnikiem. Psy mają dość słaby wzrok, niepozwalający im wyraźnie widzieć nieruchomych przedmiotów. W naturze, żeby przetrwać, musiały przez cały czas skanować otoczenie: czasem niewinna i drobna z pozoru zmiana mogła oznaczać „być albo nie być” dla całego stada. Toteż nawet teraz nasi pupile ostrzegają nas przed podejrzanymi, według nich, zmianami!

tarza się w nieczystościach – dla nas to odrażający nawyk, dla psa zachowanie naturalne, maskujące – drapieżnik stara się wtopić w otoczenie, stać się niewidzialny i ukryć swój specyficzny zapach pod zapaszkiem miejsca, w którym się akurat znajduje. Psy często kąpane dodatkowo usiłują się pozbyć niemiłego dla nich zapachu kosmetyków, który zostaje na ich sierści i skórze.

wyłudza jedzenie, mimo że domowy regulamin na to nie pozwala. Ba! Nie zdajemy sobie sprawy, że nasz czworonóg właśnie sprawdza, jak długo powinien robić smutne miny, popiskiwać, trącać nas łapą albo wręcz poszczekiwać, zanim ulegniemy i wrzucimy kawałek smakołyka do psiej paszczy. Narzekamy, że pies jest głupiutki, skoro wciąż próbuje tej sztuczki, tymczasem sami jesteśmy obiektem eksperymentu. Wszak wszelkie zasady mogą się kiedyś zmienić…

Autor: Paulina Łukaszewska