W grupie raźniej! Pierwotne jak szpice - Psy.pl - mamy nosa!
Alaskan Malamute na tle drzew

W grupie raźniej! Pierwotne jak szpice

Szpice nie będą chodzić jak w zegarku. Każdy pies jest częścią przyrody w naszym domu, ale w wypadku szpica jest to przyroda bardziej dzika.

Gdybyśmy wyobrazili sobie psa niezmienionego przez zabiegi hodowlane, takiego, jakiego chciała go widzieć natura, to zapewne stanąłby nam przed oczami właśnie szpic, ewentualnie jego kuzyn – pies w typie pariasa. Szpice stanowią największą grupę psów pierwotnych (Międzynarodowa Federacja Kynologiczna – FCI klasyfikuje je w grupie V).

Typowy szpic to zwykle pies średniej wielkości, proporcjonalnie zbudowany, o niewielkich, stojących uszach i zakręconym ogonie. Kątowania jego kończyn są wyraźne, lecz umiarkowane.

Plusy i minusy szpiców

Plusy

  • zazwyczaj zdrowe
  • odporne na niskie temperatury
  • nadają się dla aktywnych osób
  • nie narzucają się w domu

Minusy

  • nauka posłuszeństwa może sprawiać trudności
  • szpice „obejściowe”, myśliwskie w typie łajki i pasterskie bywają szczekliwe, z kolei zaprzęgowe lubią wyć
  • niektóre (szczególnie zaprzęgowe) wymagają bardzo dużo ruchu – myśliwskie i zaprzęgowe mają bardzo silny instynkt łowiecki

Bród nie uznajemy

Dwuwarstwowa szata składa się z włosa okrywowego i gęstego, puchowego podszerstka. Szpice miewają sierść krótką – to najbardziej pierwotny typ szaty, ale równie często są długowłose czy półdługowłose z piórem. Dla obu tych rodzajów sierści typowy jest krótkowłosy pysk. Szpic nigdy nie jest brodaczem!

W związku z tym można przypuszczać, że włos szorstki czy kudłaty z włochatą kufą pojawił się w historii psa później.

Złoty środek w kłębie

Również średni wzrost większości szpiców łatwo wytłumaczyć. Pierwsze psy miały właśnie 40-50 cm w kłębie i ważyły od kilkunastu do dwudziestu kilogramów. Przypuszcza się, że psy pochodzą od azjatyckiego, mniejszego podgatunku wilka, który wyginął. Ponadto przyczyniło się do tego życie obok człowieka bardziej w roli zbieracza odpadków niż łowcy. Szpice przetrwały jako psy średnie, dlatego że wykonywały funkcje, które nie wymagały od nich potężniejszej postury.

Oczywiście zdarzają się wśród nich rasy większe lub mniejsze niż przeciętna. Do większych należą niektóre szpice myśliwskie, takie jak elkhundy, których zadaniem jest polowanie na łosie, czy alaskan malamuty, selekcjonowane pod kątem siły, a nie prędkości. Nadal jednak nie są to rasy olbrzymie, ponieważ muszą być zwinne i wytrzymałe. Z kolei pomeraniany to efekt późniejszej hodowli „pieska na kolanka”. Ich przodkami były większe szpice niemieckie.

Uszy elkhunda
fot. Shutterstock

Uszy w szpic

Określenie „szpic” wiąże się zapewne ze spiczastymi uszami tych psów, choć niektórzy odnoszą je także do kształtu kufy. Większość szpiców ma niewielkie uszy typowe dla wilka i innych dzikich psowatych. Dzięki temu, że stoją, są dobrze wentylowane, a owłosienie w środku chroni je przed czynnikami zewnętrznymi.

Oczywiście stojące uszy pozwalają doskonale lokalizować źródło dźwięku. Pamiętajmy, że dzikie psowate podczas polowania kierują się nie tylko węchem, ale także słuchem (u wielu ras myśliwskich zostało to zmienione – w wypadku gończych i wyżłów dominującym zmysłem jest węch, a ich uszy są oklapnięte).

Ogon w górę

Kolejną cechą szpiców jest zakręcony ogon. U wielu przedstawicieli tej grupy dotyka on grzbietu, a u części jest po prostu wysoko noszony. To ciekawa cecha, ponieważ – w przeciwieństwie do wyżej opisanych stojących uszu i krótkiej szaty – nie jest typowa dla dzikich psowatych, lecz dla psów udomowionych. Dlaczego tak się dzieje, nie wiadomo, w każdym razie cecha ta pojawiła się wraz z udomowieniem (podobnie jak np. umaszczenie łaciate czy oklapnięte uszy).

Istnieje jedna rasa szpica, która rodzi się czasem ze skróconym ogonem, a w dodatku jest krótkonożna. To vallhund, znany też jako västgötaspets – niewielki szwedzki szpic pasterski, spokrewniony z welsh corgi. To jednak wyjątek.

Siberian husky w lesie
fot. Shutterstock

Psy kombinujące

Jakich cech psychicznych możemy się spodziewać po szpicu? Choć to grupa jednorodna pod względem wyglądu, spotkamy w niej psy spełniające bardzo różne funkcje. I od nich zależą w dużym stopniu cechy psychiczne. Są więc szpice, które można określić jako „gospodarskie psy ogólnoużytkowe”, szpice myśliwskie (tu wyróżnimy rasy europejskie i syberyjskie oraz orientalne), pasterskie i zaprzęgowe. Mimo wszystko spróbujmy ustalić „model podstawowy psychiki szpica”.

Cechą często podkreślaną jest niezależność. Szpice nie są nastawione na natychmiastowe wykonywanie poleceń. Podporządkują się tylko wtedy, kiedy uznają, że im się to opłaci lub że polecenia pokrywają się z ich własnymi zamiarami. To psy myślące, choć niektórzy powiedzieliby raczej, że kombinujące.

Dlatego też wiele ras pierwotnych plasuje się niezbyt wysoko w rankingu inteligencji użytkowej (czyli podatności na szkolenie), lecz nieporównanie wyżej pod względem umiejętności samodzielnego rozwiązywania problemów. Szpic szybko nauczy się otwierać drzwi (jeśli tylko sięgnie do klamki), opanuje wspinaczkę po siatce, by wybrać się na wycieczkę po okolicy lub dostać się do kur sąsiada.

Zaprzęgowe najbardziej niezależne

Najbardziej niezależne są szpice zaprzęgowe (tu przodują siberian husky), nieco łatwiejsze w układaniu – szpice myśliwskie, które generalnie pracowały na własną łapę, lecz w pewnych sytuacjach musiały wykonywać polecenia myśliwego. Jedne i drugie mają silny instynkt łowiecki – zaprzęgowce głównie dlatego, że często musiały same się wyżywić.

Co ciekawe, szpic myśliwski często bez problemu podporządkowuje się poleceniom po zakończeniu polowania. Nordyckie szpice myśliwskie i łajki pracują w podobny sposób – tropią zwierzę, a następnie osaczają je do przybycia myśliwego – małe np. na drzewie, większe – co chwila doskakując i oszczekując.

Samojed pozuje do zdjęcia
fot. Shutterstock

Pasterskie bardziej ucywilizowane

Hodowla jest wynalazkiem późniejszym niż łowiectwo, później więc pojawiło się zapotrzebowanie na psa, który strzegłby stada i utrzymywał je w całości – tak pojawiły się szpice pasterskie. Musiały one częściej wykonywać polecenia, nie oczekiwano też od nich silnego instynktu łowieckiego. Są więc bardziej ucywilizowane. Co ciekawe, samojedy, zaliczane do szpiców zaprzęgowych, cechuje dużo mniejsza niezależność niż husky – ale to właśnie dlatego, że pełniły także funkcje pasterskie.

W Europie znajdziemy też grupę szpiców wywodzących się od ogólnoużytkowych psów wiejskich, które głównie strzegły domu i obejścia. Reprezentują ją szpice niemieckie i pokrewne im rasy. Z wyglądu przypominają zwykłe wiejskie Burki – poza mniejszymi odmianami, które stały się atrakcyjnymi psiakami do towarzystwa. Zdecydowanie mniej w nich dzikości, słabszy instynkt łowiecki (nie było pożądane, by Burek dusił kury), nie mają tendencji do włóczęgostwa.

Ciekawą podgrupę stanowią szpice orientalne. Pod względem funkcji to psy myśliwskie. O ich orientalnym pochodzeniu przypominają nie tylko skośne oczy, ale i charakter. Wielu właścicieli chow chow mówi o nich, że to właściwie… koty w psiej skórze.

Szpice różnią się między sobą także pod względem stosunku do obcych ludzi. Zaprzęgowe są generalnie przyjazne i nie przypilnują mieszkania. Pozostałe, nawet jeśli nie interweniują, kiedy obcy wchodzi na ich teren, to robią hałas.

Pies dla kociarzy

Szkoląc szpica, nie powinno się używać metod siłowych. W sytuacjach, gdy owczarek położy uszy i się podporządkuje, szpic zamknie się w sobie i zastosuje bierny opór. Jeśli zależy nam na wyszkoleniu psa z tej grupy, musimy zasłużyć na jego szacunek – ale nie uciekając się do metod dyktatorskich.

Musimy się stać godnym zaufania przewodnikiem, za którym zechce podążać. To niełatwe zadanie i pewnie dlatego tak niewielu osobom udaje się dobrze wyszkolić szpica. Na szczęście to łakomczuchy, dlatego dużo można osiągnąć, nagradzając je smakołykami. Najważniejsze jednak, by szanować osobowość tego psa.

Dla kogo zatem szpice? Dla ludzi ceniących sobie naturalne piękno i bezpretensjonalność. Dla aktywnych, lubiących spędzać czas na łonie natury.  Dla tych, których drażni psia „służalczość”. Dla kociarzy, którzy chcieliby mieć większe zwierzę…

Autor: Urszula Charytonik
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *