Na szlaki Karkonoskiego Parku Narodowego już nie wejdziesz z psem. Powód? Psi mocz


Trwa spór o psy. Decyzją władz Karkonoskiego Parku Narodowego czworonogi nie mają wstępu na 10 karkonoskich szlaków. Opiekunowie psów krytykują ten pomysł.

Od teraz psiarze na poszczególnych szlakach turystycznych Karkonoskiego Parku Narodowego natkną się na znaki informujące o zakazie wprowadzania psów. To wystarczyło, by w mediach społecznościowych wywiązała się zagorzała dyskusja między opiekunami czworonogów a władzami parku. Powody wyłączenia z wędrówek 34-kilometrowej trasy nie przekonują psiarzy, którzy nie kryją swojego niezadowolenia.

Tylko na wybranych szlakach

Władze Karkonoskiego Parku Narodowego za pośrednictwem Facebooka poinformowały o rozstawieniu przy niektórych szlakach turystycznych dodatkowych oznaczeń. Ze względów przyrodniczych z wędrówek z psami tymczasowo wyłączono 10 szlaków – łącznie 34 kilometry trasy. Chociaż psiarze wciąż mają do dyspozycji 97 kilometrów, to ta informacja im się wyraźnie nie spodobała. Codziennie karkonoskie szlaki odwiedza około 150 psów.

Bardzo mi przykro, że wprowadziliście te zakazy wstępu z psem. Byliście dla mnie jako Karkonoski Park Narodowy najbardziej przyjaznym parkiem dla piesków. Uwierzcie mi, że pies prowadzony na smyczy nie wyrządzi przyrodzie i zwierzętom żadnej krzywdy pod warunkiem, że ma odpowiedzialnego właściciela – napisała pod postem pani Magdalena.

Jak tłumaczą władze parku, zdecydowano o zamknięciu szlaków, ponieważ „przebiegają przez najcenniejsze ostoje przyrody Karkonoszy oraz siedliska chronionych gatunków zwierząt”. Na pozostałych 97 kilometrach psy mogą przebywać, ale muszą być prowadzone na smyczy. Złamanie nowych zasad grozi mandatem.

Na praktycznie 3/4 terenu można wejść z tymi psami. W związku z tym wyłączenie tych 34 kilometrów nie wydaje mi się, aby było aż tak dużym obciążeniem. Wyłączone są tylko te najbardziej wrażliwe obszary, w które nie każdy turysta tak naprawdę dociera – mówi Anna Mitek z KPN (www.radiowroclaw.pl).

„Park Narodowy to nie park miejski”

Przyrodnik Dariusz Kuś zwrócił uwagę na to, że problemy na szlakach nie wynikają z samej obecności psa, a jego opiekuna.

Czasami właściciele psów zachowują się bardzo nieodpowiedzialnie, puszczając te psy luzem. Ktoś się może po prostu tego psa bać, a takich przypadków wcale nie jest mało, to jest średnio rocznie około tysiąca zdarzeń odnotowywanych przez nas  – mówi przyrodnik Dariusz Kuś (www.radiowroclaw.pl).

Mimo sprzeciwu ze strony opiekunów psów władze Karkonoskiego Parku Narodowego tłumaczą, że przede wszystkim chronią przyrodę, a „układ szlaków w KPN stwarza zwierzakom sporo wyzwań – a są one tu przecież u siebie”. Natomiast Marek Dobrowolski zaznacza, że „Park Narodowy to nie park miejski”.

Pies jest już od dawna bliżej człowieka niż natury. Skład chemiczny jego odchodów wpływa negatywnie na przyrodę. Do tego dochodzi kwestia znakowania terenu. Mamy nagranie z foto pułapki, na którym widać, jaki niepokój wzbudza psi mocz w wilku. Pies w środowisku naturalnym dzikich zwierząt jest intruzem i zaburza ich spokój – mówi Marek Dobrowolski, główny specjalista ds. ochrony przyrody w KPN (gazetawroclawska.pl). 

Władze parku liczą na zrozumienie wśród turystów potrzeb przyrody i zwierząt. Dodają też, że kiedy skończy się okres lęgowy i wychowawczy, wyłączone z użytkowania szlaki mają być ponownie włączone do ruchu. Listę szlaków zamkniętych dla psów można sprawdzić na stronie: kpnmab.pl/mapa-szlakow-dopuszczonych-do-wedrowek-z-psami.

źródła: gazetawroclawska.pl, www.radiowroclaw.pl

Autor: Magdalena Olesińska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments