Superhero na czterech łapach – wywiad z Viki Gabor


O psie, który jest smakoszem, osobistym terapeutą, śpiochem i wulkanem energii – opowiada Viki Gabor.

Fragment wywiadu z magazynu „Mój Pies i Kot” nr 4(61)/2021. Z Viki Gabor rozmawia Paulina Król.

Muzyka jest dla Viki ogromnie ważna, ale równie ważna jest rodzina, do której należy piesek Mikey. Młoda wokalistka nie wyobraża sobie, żeby psa traktować inaczej. Poprzednie zwierzaki też były członkami rodziny, bo zarówno ona, jak i rodzice oraz starsza siostra Melisa bardzo kochają zwierzęta. Wyrazem miłości Viki do nich jest wpis na Instagramie zamieszczony parę miesięcy po tym, jak rodzina powiększyła się o Mikeya: „Poznajcie mojego najlepszego przyjaciela Mikeya, z którym staram się spędzać każdą wolną chwilę! Kiedy go ujrzałam pierwszy raz, wiedziałam, że zamieszka z nami. Spośród rodzeństwa wyróżniał się tym, że robił wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę! Czułam, że walczy o swoje miejsce w naszej rodzinie! Najlepszy piesio na świecie!”.

I wywalczył sobie to miejsce?

To było zaskoczenie, kiedy w hodowli zobaczyłam puchatą kulkę, która w ogóle nie przypominała szpica. Był malutkim pączuszkiem, nawet oczu nie było widać. Rodzice i siostra patrzyli na inne szczeniaki, ale mnie Mikey najbardziej wpadł w oko. Na początku wyróżniał się spokojem wśród rozbrykanych braci, podlizywał się, po chwili się rozbudził i rozpoczął zabawę. Okazało się, że ma podobną energię do mnie, więc to było super. Pomyślałam wtedy, że właśnie on będzie spoko. Zanim jednak pojechaliśmy po Mikeya, długo wierciłam rodzicom dziurę w brzuchu, że chciałabym mieć takiego pieska.

W końcu na dwunaste urodziny się doczekałam i jest z nami. Rodzice oczywiście podkreślali, że będę musiała o niego dbać, wziąć na siebie odpowiedzialność, ale to zrozumiałe, każdy rodzic powinien o tym rozmawiać z dzieckiem przed przyjęciem zwierzaka do rodziny. Miałam wcześniej kilka zwierzaków, m.in. papużki, żaby, szynszyle, żółwie, rybki, koty. Dbałam o nie wszystkie, wiedząc, że są to istoty czujące i wymagające troski, i żadne nie jest dla zabawy. Zawsze z Melisą ustalałyśmy, która z nas w jakim dniu przejmuje obowiązki. Do tej pory tak robimy. Zanim wyjechaliśmy do Wielkiej Brytanii, musiałam znaleźć dla zwierzaków domy, na szczęście przyjaciele zaopiekowali się nimi, więc trafiły do dobrych domów.

Czy Mikey jest taki, jak sobie wymarzyłaś?

Zaskoczył mnie pozytywnie niespożytą energią i dobrym serduchem. Trzeba się z nim dużo bawić, ale to mi odpowiada. Uwielbia zabawy w przeciąganie sznura, rzucanie piłeczki. Mamy też taką fajną grę w przekomarzanie. Ja sobie siedzę, a on wskakuje na mnie, ja go wtedy odpycham i on znowu wskakuje jak piłeczka, i tak wiele razy. Na rodzinnych spacerach bawimy się w chowanego, ktoś z nas chowa się za drzewem i Mikey musi go znaleźć. Kiedy słucham muzyki, on zawsze leży albo bawi się ze mną. Chyba podoba mu się to samo, co mnie, czyli piosenki mojej idolki Ariany Grande, bo szczeka, czyli śpiewa ze mną. To piesek bardzo muzykalny, jak cała rodzina. W święta spotykamy się w większym gronie i dużo śpiewamy, oczywiście Mikey z nami. Lubi, kiedy w domu są dzieci, wtedy przytula się do nich jak misiek i to jest słodkie. Jest bardzo…

Ciąg dalszy wywiadu przeczytasz w magazynie „Mój Pies i Kot” – szukaj w sieci sklepów Biedronka!

Viki Gabor – rocznik 2007, niezwykle utalentowana muzycznie nastolatka; wykonując piosenkę „Superhero” wywalczyła sobie zwycięstwo w 17. edycji Eurowizji Junior w 2019 roku. Wspólnie z Kayah nagrała utwór „Ramię w ramię”. Na Instagramie jej profil vikigaborofficial obserwuje ponad 650 tys. użytkowników.

Autor: Paulina Król