Zwichnięcie rzepki u psa – jak to się leczy?


Rzepka to kostka w stawie kolanowym, która może przeszkadzać w bieganiu i chodzeniu. Kłopoty z nią mają głównie rasy miniaturowe.

Pinczerek Eliot, wesoły podrostek, hasał po osiedlu, przeskakując niskie płotki z taką lekkością, że aż podziwiali go właściciele większych psów. Niestety, te radosne harce skończyły się tuż przed pierwszymi urodzinami psiaka. Raz i drugi zdarzyło się, że Eliot pisnął przy lądowaniu i potem wyraźnie bał się już wykonywać swoje popisowe skoki. Poza tym jednak nic szczególnego się nie działo. Aż pewnego dnia Eliot wybiegł na powitanie swojego pana. Rozpędził się – i nagle podkulił ogon, a z jego gardziołka wyrwał się skowyt. Psiak podkulił tylną łapę i za żadne skarby nie chciał już na niej stanąć. Opiekun psa wziął go pod pachę i zabrał do weterynarza. Okazało się, że u psa nastąpiło… zwichnięcie rzepki.

Psie uszy prawdę powiedzą

Choć rzepka to kostka, ważne są dla niej otaczające ją tkanki miękkie, w tym chrząstki. Jeśli są słabe, łatwiej o kontuzję. Ale chrząstki są też w innych częściach ciała psa, np. w uszach. Jeśli więc mamy szczeniaka takiej rasy, że uszy powinny mu stawać w miarę dorastania, a tak się nie dzieje, to można podejrzewać, że istnieje większe ryzyko problemów z rzepką.

Co mu dolega?

U weterynarza Eliot wzbraniał się przed zbadaniem łapy. Ale lekarz nawet bez prześwietlenia, tylko macając staw, stwierdził, że to problem z rzepką. Ta kostka w stawie u niektórych ras, zwłaszcza małych, jak yorkshire terrier, pinczer miniaturowy czy chihuahua, ma tendencję do zwichnięć. Często jest to wada wrodzona, ale nie zawsze ujawnia się szybko. Czasem czworonóg ma widoczne problemy dopiero wtedy, gdy zacznie się intensywniej ruszać. A wtedy o zwichnięcie rzepki u psa nietrudno.

Zwichnięcie rzepki u psa a operacja

Zwichnięcie rzepki u psa – jak to się leczy? Właściciel Eliota dowiedział się, że jego psiak miał prawdopodobnie ten problem od dłuższego czasu. Tylko najpierw rzepka zmieniała położenie, ale potem wracała na swoje miejsce. Gdy się to działo, pies popiskiwał, ale później biegł dalej. Można było pomyśleć, że po prostu źle stąpnął.

Z biegiem czasu jednak działo się to coraz częściej. Aż w końcu kapryśna kostka nie chciała już wskoczyć na swoje miejsce. Aby Eliot mógł stąpać na tej łapie lub choćby tylko oprzeć się na niej bez bólu, trzeba ją było usztywnić w stawie i w ten sposób doczekać terminu operacji, która niestety okazała się konieczna.

Czy już po problemie?

Dziś Eliot jest już statecznym panem, właśnie zaczął jeść karmę dla seniorów. Ale na spacerze zachowuje się jak szczeniak. Łapa działa jak należy, choć od operacji minęło już kilka lat. Nie trzeba jej oszczędzać. Lekarz uprzedzał, że podobny zabieg może być konieczny również w wypadku drugiej tylnej łapy, ale na szczęście jak dotąd nie było takiej potrzeby, choć Eliot czasem piśnie, gdy się na niej oprze. Nie można jednak nic na to poradzić – dopóki rzepka całkiem się nie zwichnie, operacji się nie zaleca. A to na szczęście może nigdy nie nastąpić.

Niebezpieczne kontuzje

Nie zawsze problem z rzepką wynika z wady wrodzonej. Często bywa też skutkiem kontuzji. Podobnie jak u ludzi, u psów też łatwiej ich uniknąć, gdy mięśnie są wyćwiczone. Bardzo pomocne są m.in. ćwiczenia na utrzymanie równowagi. A także rozciągająca rozgrzewka: ukłony, obroty, slalom, ósemki między nogami opiekuna. Kilka z nich opisujemy w ramce obok. No to do roboty – miłej gimnastyki!

Łapa w łapę: co im dolega, jak o nie dbać

1. Mój pies ostatnio kulał na spacerze. Czy muszę z nim iść do psiego ortopedy?
Jeśli znów mu się to przydarzy, najpierw sam obejrzyj łapę. Może między poduszeczki dostał się kamyk? Więcej praktycznych porad na ten temat na: www.psy.pl/bol-u-psa-jak-rozpoznac

2. Czy przed wyjściem na zimowy spacer smarować psu łapy wazeliną?
Zdecydowanie nie, bo wtedy łatwo je odmrozić! Można natomiast użyć do tego celu parafiny, lanoliny lub propolisu. Więcej o zimowej pielęgnacji psich łap przeczytacie na: www.psy.pl/zadbac-o-psie-lapy-zima

3. Mój labrador jest młody, ale nie lubi biegać, a potem czasem kuleje – co mu jest?
A czy twój pies był kiedyś badany pod kątem dysplazji? Ta rasa jest narażona na tę chorobę genetyczną stawów. Pies, który na nią cierpi, ma problemy z poruszaniem się, dlatego nie lubi długich spacerów, unika biegania, skakania i chodzenia po schodach. Nie zachęcaj go więc do tego, by jego stan się nie pogorszył, tylko powiedz o problemie lekarzowi weterynarii. Więcej informacji o dysplazji na: www.psy.pl/dysplazja-u-psa

Ćwiczenia zmniejszą ryzyko kontuzji!

Zwichnięcie rzepki u psa jest niezwykle bolesną kontuzją. Istnieją jednak pewne ćwiczenia, które mogą zmniejszyć ryzyko nabawienia się tej kontuzji.

Cavaletti

Połóż równolegle w równych odstępach długie proste patyki lub kije od szczotek. Prowadź przez nie pupila na smyczy, zachęcając go przysmakami, tak by musiał ostrożnie stąpać między nimi.

Podaj… dwie łapy

Uwaga: to ćwiczenie uda się tylko z psem, który nam ufa! Ostrożnie podnoś kolejno każdą łapę stojącego psa, lekko ją zginając, tak wysoko, by nie stracił równowagi. Potem podnoś dwie łapy naraz – najpierw po przekątnej, a potem dwie lewe i dwie prawe (to jest dla psa najtrudniejsze).

Pies na berecie

Nie chodzi oczywiście o beret na głowę, lecz gumowy beret ze sklepu sportowego, służący do ćwiczenia równowagi (można też zwinąć ciasno kołdrę w tobołek). Zachęć psa smakołykiem, by wszedł na beret lub tobołek i ustał na nim parę sekund.

Sztuczki z tylnymi łapami

To najtrudniejsze zadanie. Bo psy czasem jakby zapominały, że mają tylne łapy. Nie tak łatwo więc nauczyć pupila, by stanął nimi np. na zwalonym pniu czy niskim kartonie. Zobaczcie w internecie, jak to się robi – wpiszcie „świadomość zadu”.

Autor: Dorota Jastrzębowska