09.01.2019

Górale źle traktują zwierzęta? Nie wszyscy – są tacy, którzy je ratują

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

To nie będzie typowa historia, jakich czytaliście już setki. Nie będzie o tym, jak to góral przywiązał szczeniaka łańcuchem do budy i nie zainteresował się nim nigdy więcej. Będzie o ludziach, którzy mają serce. Przeczytajcie.

górale ratują zwierzęta

fot. Shutterstock

Nie wszyscy górale źle traktują zwierzęta, są i tacy, którzy je ratują. A zaczęło się od tego, że zmarła moja bernardynka Hania. Wkrótce potem na drogę wybiegła mi sąsiadka, Ula, mówiąc: „Mam tu dla ciebie pieska, weź go, może zastąpi ci Hanię”. Przyjrzałam się podarunkowi – pieskowi tak maleńkiemu, że mieścił się w dłoni. Pomyślałam, że to szczeniaczek, ale Ula uświadomiła mi, że to półtoraroczna suczka. Chihuahua, najmniejszy pies świata. Zainteresowałam się, skąd ją ma.

Siedziała pod bramą. Sąsiad przysięga, że widział, jak wyrzucono ją z samochodu. Ale mnie się nie chce wierzyć, by ktokolwiek mógł wyrzucić takie maleństwo! Wpuściłam ją do ogrodu, a jeszcze tego samego dnia usnęła na mojej poduszce – opowiedziała historię pojawienia się maleństwa w naszej okolicy Ula.

Cóż było robić, przygarnęłam malutką. A musicie wiedzieć, że mieszkam w górach, na szczycie tatrzańskiej góry. Suczkę nazwałam Mirka. Okazała się najbardziej uczuciowym psem, jakiego kiedykolwiek miałam.

górale ratują psy

Górale ratują nie tylko Mirkę

Pojawienie się Mirki zainspirowało mnie do działania. Szybko się bowiem okazało, że to nie był odosobniony przypadek! Turyści, którzy przyjeżdżają tu do nas, na Podhale, wyrzucają ogromne ilości psów – prosto z samochodów na drogi. W sezonie turystycznym zdarza się to nagminnie. Dlaczego? Mam swoje podejrzenia. W góry na trasę psa zabrać nie można, do wielu pensjonatów też nie, a nawet jak można, to się okazuje, że inny mieszkańcy danego przybytku są uczuleni na zwierzęta i fruuu… Psa na bruk. Pewnie myślą, że takiego rasowego to ktoś zawsze weźmie, dlatego my, mieszkańcy gór, je ratujemy.

Wiecie, co się teraz porobiło? Jak Podhale długie i szerokie, tak wszyscy górale mają rasowe psy, ponieważ je ratują. Wydawało się, że to tylko moda. A to psy znalezione na tatrzańskich drogach… Od wójta Białego Dunajca, osoby bardzo zaangażowanej w sprawy zwierząt, wiem, że ilość bezdomnych zwierząt wzrasta tu w wakacje wielokrotnie. Siedzą takie wyrzucone z samochodów psy przy drodze i czekają. Właściciele schroniska w Nowym Targu mówią, że psy potrafią w jednym miejscu siedzieć całymi tygodniami. Liczą na to, że opiekun po nie wróci… Ale tak się oczywiście nie dzieje.

górale ratują zwierzęta

Wakacje w Tatrach dla psów

Co tu zrobić? Zaczęłam namawiać górali, by wzorem innych rejonów kraju zaczęli tworzyć hotele dla zwierząt. Turyści mogliby w nich zostawić na czas wyjazdu swoje psy, a po urlopie – odbierać i wracać z nimi do domu. Nie byłoby tych porzuceń! Ale namówić górali na coś takiego nie było łatwo. Oni wiedzą, że można zarobić na oscypkach, ale że na psach? Niektórzy śmiali mi się w twarz: „Kto będzie płacił za pobyt psa? Chyba tylko jakiś wariat!”.

Wtedy poznałam dwie niesamowite dziewczyny stąd. Justysię – nastolatkę – i jej siostrę, która studiuje weterynarię. To nie jest bez znaczenia, bo do miłości, którą ta starsza ma do zwierząt, dojdzie wiedza o tym, jak pomagać hotelowym pensjonariuszom. Mówiąc szczerze, nie spotkałam na Podhalu góralek tak kochających zwierzęta. Mają to we krwi, bo zarówno ich matka, jak i babcia przygarniały psie sieroty wyrzucane przez turystów.

Te młode góralki namówiły Olka, swojego ojczyma, do zbudowania Gawry – uroczego tatrzańskiego hotelu dla zwierząt. Jest to miejsce położone z dala od ruchu samochodowego, gdzie psy mogą bezpiecznie spacerować po lasach i górskich ścieżkach. Mają tam też to, co jest psom najbardziej potrzebne – uwagę dziewczyn, dla których każdy pies jest najważniejszy na świecie.

Kto ma serce?

Tak trochę niechcący podjęłam się tematu propagowania hoteli w górach. Trudne to zadanie, gdyż ludzie nie mają zaufania do górali – ludzi znanych z twardego charakteru. Ale po kilku latach mieszkania na Podhalu zapewniam was – sytuacja tutaj radykalnie się zmienia. Można by rzec, że mamy tu boom na psy i koty, które postrzega się jako nauczycieli miłości. Być może trudno wam w to uwierzyć, ale tak, górale naprawdę mają serce dla zwierząt i je ratują. Zastanawiam się teraz tylko, czy turyści je mają?

Ewa Banaszkiewicz – założycielka fundacji Animals i twórczyni programu telewizyjnego pod tym samym tytułem. Zarówno fundacja, jak i program zmieniały świadomość Polaków na temat zwierząt przez 20 lat.

Autor: Ewa Banaszkiewicz
Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Zobacz powiązane artykuły

02.03.2024

„To opowieść o ludziach z dobrym sercem”. 1,5 tony karmy trafiło do lokalnego schroniska

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie każda podróż jest łatwa, jednak każda z nich wnosi jakąś zmianę w naszym życiu. W połowie stycznia wraz z firmą Vet Planet pojechaliśmy do Zamościa, by wesprzeć lokalne Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt. Niewątpliwie była to podróż, która pozostawiła trwały ślad w naszych sercach.

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Zamościu – akcja z Vet Expert

undefined

26.02.2024

„Szczekał przez ponad dwie godziny”. Ratownicy GOPR uratowali psa na Babiej Górze

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nietypowa akcja ratunkowa na Babiej Górze. Ratownicy ruszyli na pomoc… psu. W tych warunkach nie miałby szans na przeżycie.

ratownicy GOPR uratowali psa na Babiej Górze

undefined

23.02.2024

„Pies fortuny”. Golden wbiegł do kiosku i ukradł szczęśliwą zdrapkę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W Chinach doszło do niecodziennej sytuacji. Golden retriever zerwał się ze smyczy, pobiegł do pobliskiego kiosku i ukradł zwycięską zdrapkę. 

golden ukradł zwycięską zdrapkę

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się