19.01.2007

Pielęgnacja bez stresu

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Twój pies chowa się pod łóżko na widok szczotki? A może ucieka, gdy odkręcasz kran? Skąd się bierze u psów panika związana z zabiegami pielęgnacyjnymi i jak sobie z nią radzić?

undefined

undefined

Po dzikich przodkach psy odziedziczyły skłonność do unikania tego, z czym nie zapoznały się w szczenięctwie, a także sytuacji, w których odczuły dyskomfort lub ból. To dlatego zwykłe zabiegi pielęgnacyjne są zmorą dla wielu czworonogów i utrapieniem dla ich właścicieli. Tak jednak być nie musi.

Zdobądź zaufanie
Aby nie mieć problemów z pielęgnacją dorosłego psa, należy pracować już ze szczenięciem – przede wszystkim nad zdobywaniem jego zaufania do nas. Dzięki temu maluch będzie bez sprzeciwu akceptował dotykanie, które jest przecież podstawą wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych. Nie czekajmy, aż psu za uszami porobią się kołtuny, a pazury urosną tak, że utrudnią chodzenie. Systematycznie, ale stopniowo zapoznawajmy szczenię z przyborami i czynnościami pielęgnacyjnymi. Czyńmy tę naukę przyjemną dzięki smakołykom, a jeszcze lepiej – uczmy psa, by aktywnie uczestniczył w zabiegach – na komendę podawał łapy, odpowiednio się ustawiał lub przynosił szczotkę.

Oddychaj spokojnie
Powszechnym błędem właścicieli jest robienie z zabiegu pielęgnacyjnego wydarzenia dnia. Taki opiekun, jeśli sam jest spięty, przenosi swoje zdenerwowanie na psa. Dlatego szkoleniowcy radzą przeprowadzać zabiegi w spokojnej atmosferze, a nawet… kontrolować swój oddech, aby był miarowy. Im bardziej pewni siebie będziemy, tym większe prawdopodobieństwo, że pies nam zaufa. Można zacząć od masażu czworonoga – i zrelaksować w ten sposób nie tylko jego, ale – przy okazji – również siebie…

Dobierz przybory
Ten dobry początek możemy zepsuć, jeśli użyjemy niewłaściwych przyborów – np. tępych lub zbyt małych cążków. Łatwo nimi zmiażdżyć pazur i boleśnie uszkodzić miazgę – wówczas pies na pewno zacznie się bronić przed tym zabiegiem, za którym zresztą i bez takich doświadczeń zwykle nie przepada.

Zamiast mocować się z twardymi pazurami, warto je obcinać po namoczeniu – na przykład po kąpieli lub spacerze w deszczu. Wtedy miękną i łatwiej można sobie z nimi poradzić. Nie wolno jednak stosować tego ułatwienia, jeśli używamy pilnika elektrycznego!

Posługując się pilnikiem, trzeba też uważać, by jego końcówka nie rozgrzała się zbytnio i aby nie wkręciła się w nią sierść. Chcąc tego uniknąć, wystarczy owinąć łapę np. w kawałek starej firanki czy siatki – tak by pazury wystawały przez jej oczka.

Postępuj delikatnie
Brak wyczucia ze strony właścicieli, którzy nieraz na siłę wsadzają psa do wanny i krzykiem zmuszają do spokojnego stania w niej, jest najczęstszą przyczyną niechęci czworonogów do kąpieli. Gdy tylko pozwolimy psu na aktywne uczestniczenie w tym zabiegu, jego stosunek do łazienkowych zajęć zwykle gruntownie się zmienia. Wystarczy go nauczyć samodzielnego wskakiwania do wanny i zmieniania pozycji na komendę, aby zaczął traktować kąpiel jak kolejne ćwiczenie.

Aby dodatkowo poprawić samopoczucie psa w wannie, warto położyć na dno podkładkę antypoślizgową i używać szamponu, który nie szczypie w oczy. Natomiast podczas suszenia można zatkać uszy wacikami, dzięki czemu hałas suszarki będzie mniej dokuczliwy.

Trymuj na raty
Zarówno przed kąpielą, jak i po niej sierść należy rozczesać. Zresztą w ogóle jest to podstawowy zabieg pielęgnacyjny, dlatego tak ważne jest, aby pies go polubił. Tu również – jak przy obcinaniu pazurów – szczególnie istotny jest dobór właściwych przyborów – zwłaszcza te metalowe nieumiejętnie użyte, mogą sprawić psu ból, a nawet go skaleczyć.

Także podczas pielęgnacji sierści zwierzak nie musi być bierny – warto go nauczyć podawania kolejno łap lub sztuczki „zdechł pies”, która ułatwi czesanie sierści na brzuchu.

Jeśli nasz pupil wymaga trymowania, róbmy to na raty. Pies się wtedy mniej zestresuje, nie znienawidzi tego zabiegu, a na dodatek zawsze będzie wyglądać schludnie.

Spiesz się powoli
Niechęć do „grzebania przy uszach” wynika u psów często z tego, że zbytnio się spieszymy, usuwając włosy z kanału słuchowego, i robimy to niedelikatnie. Aby zabieg był dla czworonoga jak najmniej bolesny, należy się zaopatrzyć w specjalne narzędzie przeznaczone do tego celu. Kształtem przypomina nożyczki i umożliwia uchwycenie włosów u nasady. Dostępny jest również puder, który zapobiega wyślizgiwaniu się włosów.

Psy, które przeszły zapalenie uszu, często szczególnie zaciekle bronią się przed ich czyszczeniem. Trzeba wówczas najpierw popracować nad tym – stosując nagrody – aby zwierzak zaakceptował samo dotykanie tej części ciała.

Zawsze warto się zastanowić, co może wywołać u psa nieprzyjemne doznania. Przykładowo, przed wkropieniem do kanału słuchowego płynu do czyszczenia uszu, należy go ogrzać, by osiągnął temperaturę zbliżoną do ciepłoty psiego ciała.

Szukaj innych rozwiązań
Lekarze weterynarii zalecają czyścić psom zęby nawet codziennie, a przynajmniej raz w tygodniu. Ten zabieg jest – częściej niż inne – przez nie akceptowany, zwłaszcza jeśli stosuje się pastę o atrakcyjnym smaku. Jeśli jednak twój pies nie polubił szczoteczki, możesz ją zastąpić płatkami kosmetycznymi nasączonymi specjalnym płynem dentystycznym. A może nauczysz czworonoga przy okazji otwierać pysk na komendę?

PRZYJAZNA DŁOŃ

Jak przekonać psa, by polubił zabiegi pielęgnacyjne? – pytamy Karen McCarthy, autorkę książki „Click for Grooming”, poświęconej temu zagadnieniu

Czy york może znosić kąpiel równie dobrze jak lubiący wodę labrador?
Jeśli zostanie zaznajomiony z wodą w przyjemny sposób, to oczywiście – tak.

Które zabiegi pielęgnacyjne są najbardziej stresujące dla psów?
To zależy od psa – ale myślę, że najbardziej stresujące jest obchodzenie się z nim bez szacunku.

Co oznacza szacunek wobec psa?
Dbałość o to, by go nie zranić, nie przestraszyć. Upewnienie się, że wszystko robimy delikatnie.

A co z zabiegami, które wiążą się z nieprzyjemnymi doznaniami?
Nawet je można przeprowadzić, nie sprawiając bólu. Np. usuwając włosy z uszu, należy je chwycić tuż przy nasadzie i wyrywać po kilka naraz.

Lepiej zacząć wcześnie zabiegi pielęgnacyjne czy pozwolić szczeniakowi trochę dorosnąć?
Należy zacząć jak najwcześniej, ale wprowadzać zabiegi stopniowo i częściowo, zamiast wykonywać je od razu w całości. Sesje pielęgnacyjne powinny być częste, ale krótkie, z dużą ilością nagród i odbywać się w różnych miejscach.

Kolejność zaznajamiania szczeniaka z zabiegami ma znaczenie?
Ważniejsze niż kolejność wprowadzania zabiegów jest ich systematycznie powtarzanie.

Czy niektóre psy są bardziej wrażliwe na dyskomfort związany z zabiegami pielęgnacyjnymi niż inne?
Starsze psy są bardziej wrażliwe niż młode – ich skóra wydaje się cieńsza, a stawy są mniej ruchome.

Psy wystawowe są bardziej narażone na stres podczas pielęgnacji?
Pielęgnacja psa wystawowego nie musi być bardziej stresująca niż psa rodzinnego, zwłaszcza że psy wystawowe zwykle są od początku przyzwyczajane do takich zabiegów.

Jak używać klikera przy oswajaniu psa z zabiegami pielęgnacyjnymi?
Jeśli np. uczysz go, by polubił szczotkę, klikaj, gdy jej dotyka lub ją aportuje. Kliknięcia możesz zastąpić słowem „dobrze”. Ważny jest refleks, bo od precyzyjnego zaznaczania prawidłowych reakcji psa zależy, jak szybko polubi on wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. (rozmawiała Magda Urban)
Karen McCarthy zajmuje się psami od 25 lat. Angażowała się w psie sporty, jest zawodowym groomerem i właścicielką centrum dziennej opieki nad psami. Szkoli je i udziela konsultacji behawiorystycznych.

MÓJ PIES RADZI: Jak przyzwyczaić psa do obcinania pazurów?

Naucz psa podawać łapę i naciskać na trzymany przez ciebie przedmiot – np. piłkę – wtedy pies automatycznie rozsunie palce. Podobny efekt uzyskasz, ucząc go opierać kończynę na krawędzi mebla, np. blatu stołu.

1. Kiedy już potrafi trzymać odpowiednio łapę, drugą ręką dotykaj każdego palca i pazura; klikaj i nagradzaj psa po każdym dotknięciu.
2. Gdy przestajesz dotykać jedną łapę, nie odrywaj ręki od ciała psa, tylko przesuń ją na drugą, by nie wzdrygnął się od nagłego dotknięcia.
3. Chwyć obcinacz do pazurów jedną ręką i poproś psa, by podał ci łapę do drugiej lub położył na przedmiocie, z którym wcześniej ćwiczyliście.
4. Naucz psa dotykać łapą cążków – gdy masz je w ręce i gdy leżą obok innego przedmiotu.
5. Gdy pies dotyka cążków, powtórz wcześniejsze kroki. Nagradzaj go za trzymanie łapy nieruchomo.
6. Poproś psa, by podał ci łapę, i dotykaj każdego pazura cążkami. Jeśli używasz elektrycznego pilnika, nie włączaj go. Klikaj i nagradzaj.
7. Jeśli używasz elektrycznego pilnika, włącz go i powtórz krok 7, ale nie skracaj pazurów.
8. Przed skróceniem każdego pazura proś psa o podanie łapy. Klikaj i nagradzaj go za każdy obcięty pazur.
9. Dodaj komendę „pazury”, by pies odróżniał to zachowanie od zwykłego podawania łapy.

wg rad Karen McCarthy

Jak oswajac szczenię z zabiegami pielęgnacyjnymi?

Zaczynamy od delikatnego głaskania i dotykania całego ciała psa, włącznie z wkładaniem mu palców do pyska i uszu, dotykaniem okolic bioder, miejsc pod ogonem, między palcami i chwytaniem za pazury. Powinno to trwać około tygodnia. W kolejnym tygodniu zaznajamiamy go ze szczotką. Na początek niech to będzie miękka szczotka z włosia – niezależnie od tego, czy akurat taka nadaje się do pielęgnacji szaty naszego psa. Pozwalamy mu ją powąchać, polizać, a nawet ugryźć. Potem naprzemiennie głaszczemy go to ręką, to szczotką i nagradzamy za tolerowanie dotyku szczotki. W trzecim tygodniu zaczynamy czesanie grzebieniem – itd.
Pomysłowy autopilnik

Claire Grobbelaar prowadzi szkołę dla psów w Republice Południowej Afryki. Jako szkoleniowiec nie miała problemów z obcinaniem pazurów swoim pupilom – do momentu gdy jedna z jej suk, Cindy, zachorowała na starość na bolesne schorzenie stawów i zaczęła protestować przeciwko dotykaniu łap. Wtedy Claire znalazła w internecie artykuł trenerki Shirley Chong o tym, jak nauczyć psa samodzielnie skracać sobie pazury.

Shirley zaleca, by wykonać pilnik, przyklejając kawałek papieru ściernego do deski. Claire jednak tak spieszno było wypróbować nowy pomysł, że po prostu przyczepiła papier klipsem do sztywnej podkładki. Następnie, używając klikera i smakołyków, szybko nauczyła Cindy drapać pilnik – najpierw prawą, a następnie lewą łapą. Teraz jej pazury są w nienagannym stanie.

więcej na stronie: www.shirleychong.com/keepers/nailfile.html

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s