09.10.2014

Wybrała dobro bezdomnych zwierząt

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W konkursie wokalnym portalu iSing Stars, w gronie 44 innych uczestników, 20-letnia Estera Wrona doszła do ostatniego etapu, tzw. prezentacji. Zrezygnowała z wysoko ocenianej przez jurorów stylizacji i postanowiła przygotować teledysk przedstawiający psy ze schroniska, jednocześnie zachęcając do ich adopcji. Szanse w konkursie straciła, ale ma poczucie dobrze spełnionej misji na rzecz zwierząt.

Fot. Archiwum prywatne

Obdarzona pięknym głosem Estera, studentka II roku pedagogiki na Uniwersytecie Wrocławskim, śpiewa od trzeciego roku życia. Wychowywana w otoczeniu psów, uczona od dziecka szacunku i miłości dla zwierząt nieprzypadkowo postanowiła wykorzystać  popularność, jaką przyniósł jej udział w konkursie piosenkarskim portalu iSing Stars. Podczas promocji konkursu jej nagranie było odsłuchiwane 1500 razy. Uznała więc, że skoro tak wiele osób może zobaczyć teledysk przygotowany do ostatniego etapu, warto zrobić coś dobrego.  Od zawsze w moim domu był pies, czasem dwa  opowiada Estera.  Moja babcia opiekuje się za to kotami, ma ich kilka w domu, a co drugi dzień jeździ na wieś i tam karmi kolejne koty. Psa nigdy nie kupiliśmy, bo nie chodzi przecież o rasę. Od zawsze mamy kundelki – albo przybłędy, albo wzięte od znajomych, którzy nie dopilnowali swoich suczek podczas cieczki. Z takiej niespodzianki u sąsiadów pochodzi moja suczka Mela, mieszaniec labradora i wyżła, którą mam od szczeniaka i którą traktuję jak siostrę  dodaje Estera.

W ostatnim etapie konkursu Estera świadomie zrezygnowała z wyeksponowania tych elementów wideoklipu, które były najwyżej oceniane przez jurorów, czyli stylizacji, makijażu, ciekawego tła, i zaśpiewała wybraną piosenkę do zdjęć nakręconych w schronisku.  Straciłam szanse w konkursie, ale pod moim nagraniem jest tyle wspaniałych komentarzy, opowieści nieznajomych ludzi o ich psach, a nawet informacji, że dzięki mnie postanowili adoptować psa ze schroniska… To wszystko sprawiło, że mam ogromną satysfakcję z tego, co zrobiłam  dzieli się z nami Estera. – Od dawna czytam o tym, jak ludzie przywiązują zwierzęta, zabijają, wyrzucają, bo np. jadą na wakacje. A pies jest jak dziecko, potrzebuje mamy i rodziny. Pojechałam z mamą do schroniska i ujrzałam tam te wszystkie oczy, w których jest tyle bólu i smutku. To szczekanie-płacz mnie samą doprowadziło do płaczu. Zrobiłam wiele ujęć. Nie ma tam złych warunków, jest czysto, jest jedzenie, są budy. Ale nie ma tego, co najważniejsze: miłości, ciepła i wolności, których tak bardzo psy potrzebują. Teraz wysyłam ten teledysk do ludzi, którzy angażują się w akcje na rzecz zwierząt z nadzieją, że ktoś to zauważy, umieści na swojej tablicy, i jeśli choć jeden pies dzięki temu znajdzie nowy dom, to już mój cel będzie zrealizowany  dodaje Estera.

I my przyłączamy się do promowania pięknej inicjatywy, zachęcając do tego także naszych czytelników. PK

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Zobacz powiązane artykuły

16.05.2024

Zwierzaki w centrum uwagi! Już w niedzielę Targi Pupila w Warszawie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W nadchodzącą niedzielę, 19 maja, miłośnicy czworonożnych przyjaciół będą mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu - Targach Pupila. Centrum handlowe Galeria Młociny otwiera swoje podwoje dla opiekunów psów, kotów, królików oraz innych pupili.

null

undefined

25.04.2024

Zawiesił, zasztyletował i pozbył się psa! Tofik konał w męczarniach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Brakuje słów, aby opisać to, co wydarzyło się we wsi Granowo w woj. zachodniopomorskim. Bestia - inaczej nie można nazwać człowieka, który brutalnie zamordował małego pieska, gdy ten przez przypadek znalazł się na obcej posesji. 

Tofik - pies okrutnie zamordowany

undefined

15.04.2024

Z pseudohodowli odebrano ponad 60 zaniedbanych psów! Schronisko prosi o pomoc

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zaniedbane psy, brodzące we własnych odchodach – to krótki opis dramatu, jaki rozegrał się w Gdańsku. Nielegalnie prowadzona hodowla została zlikwidowana. Teraz pracownicy schroniska apelują o pomoc. 

Psy z pseudohodowli z Gdańska

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się