25.08.2019

Czy jest sens męczyć psa leczeniem?

author-avatar.svg

Z życia weterynarza

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jak szybko opiekunowie przyzwyczajają się do faktu, że zwierzak źle się czuje? I jak szybko przestają go leczyć? Niestety - szybciej, niż by się mogło wydawać…

męczyć psa leczeniem

fot. Shutterstock

W przychodni, gdzie pracuję, jako dodatkową usługę mamy groomera. Wczoraj zdarzyła się dość częsta, a tym samym martwiąca sytuacja.

Przyszła starsza pani z wiekowym yorkiem. Nie znałam jej, więc się nie odzywałam w kwestii pieska. Z zasady nie wtrącam się w leczenie innych weterynarzy – chyba że klient o to poprosi. Opiekunka pieska zaczęła rozmowę z groomerką. Przysłuchiwałam się jednym uchem, robiąc swoje sprawy. Dowiedziałam się, że Gucio od zawsze ma problemy z przewodem pokarmowym. Po strzyżeniu klientka przyszła do mnie po pomoc.

Czy męczyć psa leczeniem?

Rozmowa ze starszą panią wyglądała mniej więcej tak:

– On czasem przez 3 dni nie robi kupy.
– A wymiotuje?
– Nie. Choć czasem tak. Ciągle przelewa mu się w brzuchu, smutny taki jest. To się zdarza co 2 tygodnie!
– Ile ma lat?
– Już 12, ale od zawsze tak ma.
– A leczyła go pani?
– Kiedyś tak, ale już dwóch lekarzy nie pomogło. On tak ma…
– Ok, a kiedy było robione ostatnie badanie krwi? USG jamy brzusznej?
– Ojej…
– Aha, czyli bardzo dawno albo wcale?
– No tak…
– Jeśli mamy w ogóle myśleć o znalezieniu przyczyny i poprawieniu mu komfortu życia, musimy zacząć od badań.
– Ale on się nie czuje jakoś źle.
– No mówiła pani, że wymiotuje, burczy mu w brzuchu i czasem ma problemy z oddaniem kału.
– Zgadza się. Ale to myśli pani, że on się źle czuje?
– Owszem, te rzeczy świadczą o tym, że on się źle czuje. Trzeba go leczyć.

Wtedy padło magiczne zdanie, które działa na mnie jak płachta na byka…

– Pani doktor, ja to nie wiem, czy jest sens męczyć psa leczeniem. Przecież on dobrze wygląda.

Co powiedzieć?

W takich sytuacjach nie wiem, co począć. Mam wrażenie, że opiekunowie nie zdają sobie sprawy z faktu, że zwierzak cierpi. Pies nie piszczy, jak go coś boli (chyba że boli już wyjątkowo mocno). Cierpi w milczeniu. Przecież nie powie, że go mdli czy boli go brzuch. Jak rozmawiać z opiekunem, który przez lata przyzwyczaja się do regularnych „przypadków”, że psu jest gorzej?

Jak człowiekowi jest mdło od tygodnia albo od miesiąca boli go brzuch, to idzie do lekarza po skierowanie na badania. Czemu z psem ma być inaczej? Dlaczego ma go ten brzuch boleć latami?

Nie mówię, że psiak raz zwymiotuje i trzeba go przebadać wzdłuż i wszerz. Ale jakaś empatia i rozsądek opiekuna się psu należy!

Niedobre to lekarstwo

Często słyszę: „Pani doktor, ale on tak nie lubi tych tabletek. Może nie muszę mu już ich podawać?”. Na myśl przychodzi mi wtedy: „A lubi być chory?”.

Najgorzej, jak pytanie dotyczy leków na serce. Nie przerywamy ich podawania! Tabletki zalecone, pies czuje się lepiej – świetnie! Leczymy i podajemy znienawidzone tabletki. Jeśli podczas trwania terapii jest lepiej, to nie znaczy, że można już skończyć podawanie leków. Gdy zrobi się to zbyt wcześnie, choroba wróci ze zdwojoną siłą.

Leczenie psa to nie jest męczenie go! Koniecznie musimy to zrozumieć. Leczenie zwierzaka to obowiązek każdego opiekuna. Tabletki czy syropy nie muszą być dobre. Mają być skuteczne. Oczywiście zdarza się, że pies nie lubi ich przyjmować, ale… Bez względu na wszystko, zdrowie i życie czworonoga jest najważniejsze. Nie męczymy – zdecydowanie LECZYMY!

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Z życia weterynarza

Lekarz weterynarii z województwa mazowieckiego. Specjalnie dla portalu Psy.pl opisuje nietypowe przypadki i interesujące historie ze swojej codziennej pracy.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s