Od szarpania do głaskania

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Czy w trakcie szkolenia można zmienić metodę na pozytywną?

Czekoladowy pies podaje łapę

fot. Shutterstock

Metody stosowane przez właściciela wobec psa zależą zwykle od tego, jaki szkoleniowiec zajmował się czworonogiem w okresie szczenięcym lub młodzieńczym. Jeśli dana metoda zadziała, to opiekun pozostaje jej wierny. Zdarza się jednak, że nie jest zadowolony z rezultatów i zaczyna szukać innego szkoleniowca.

Przełomowa decyzja

Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy w pierwszej szkole zastosowano zbyt brutalne metody. Wprawdzie niektóre psy są w stanie znieść presję psychiczną i tzw. korekty, ale inne zamkną się w sobie i bez śladu sprzeciwu podporządkują przewodnikowi, bojąc się zrobić cokolwiek, czego im nie nakazano. Jeśli właściciel nie zna mowy ciała psów i nie potrafi odczytać objawów strachu, będzie zadowolony ze szkolenia, ciesząc się „grzecznym” pupilem.

Jednak u wielu czworonogów surowe traktowanie budzi sprzeciw i ich zachowanie z lekcji na lekcję się pogarsza – zaczynają reagować agresją na pobratymców i ludzi. Często właściciele słyszą wtedy, że pracują z psem zbyt mało lub że są wobec niego zbyt pobłażliwi, za mało dominujący.

Może się też zdarzyć, że opiekun podpatrzy pozytywne metody pracy u innego właściciela psa lub u osób trenujących psie sporty. Nikt już nie uczy chodzenia przy nodze pod kątem zawodów obedience za pomocą kolczatki – tam królują kliker, smakołyki i piłeczka, a psy zwykle tryskają radością i mają wielką ochotę wykonywać kolejne ćwiczenia. Ich nastawienie do szkolenia w niczym nie przypomina postawy zwierzaków szkolonych metodami tradycyjnymi.

Kłopotliwa spuścizna

Jeśli zdecydujemy się na zmianę metod szkolenia na bardziej pozytywne – czemu z całego serca kibicujemy! – warto wiedzieć, co nas czeka. Najpierw trzeba sobie jednak uświadomić, jakie zmiany zaszły w psychice psa, który był poddawany szkoleniu za pomocą kar. Przede wszystkim ma on zaburzone poczucie bezpieczeństwa – wielokrotnie doświadczał bólu z ręki swojego właściciela oraz innych ludzi (np. tresera). Może się bać smyczy i obroży, samochodu, którym jeździ na szkolenie, placu szkoleniowego, innych psów i ludzi.

Jeśli właściciel stosuje poznane podczas szkolenia metody również w czasie codziennych spacerów i szarpie podopiecznego kolczatką czy krzyczy na niego, wtedy zwierzak przeżywa stres wiele razy dziennie.

Trenerka ćwiczy z owczarkiem niemieckim

W szkoleniu metodami tradycyjnymi zaburzona jest relacja między psem a właścicielem. Pies nie ufa swojemu panu, spodziewając się w każdej chwili czegoś nieprzyjemnego z jego strony, ale i opiekun, nauczony, że zawsze musi kontrolować zachowanie podopiecznego, nie ufa mu i nie zna tak naprawdę jego psychiki. Nie pozwalając psu zachowywać się swobodnie w różnych sytuacjach, w rzeczywistości nie wie o nim nic.

W szkoleniu tradycyjnym nie ma miejsca na kreatywność psa, musi on tylko wykonywać polecenia właściciela lub przestrzegać jego zakazów. Nie uczy się samodzielnie oceniać sytuacji i sobie w nich radzić. Nie ma śmiałości wyrażać zainteresowania nowymi rzeczami, próbować nowych zachowań. Czeka tylko na polecenie swojego opiekuna.

Trudne początki

Z tych wszystkich powodów właściciel, który zdecydował się zmienić swoje podejście do psa i przestać go karcić oraz nieustannie kontrolować, musi się spodziewać na początku… pogorszenia zachowania. Pies szkolony za pomocą kar w rzeczywistości nigdy niczego się nie nauczył. Jego pozorna grzeczność wynikała z tego, że wszelkie spontaniczne reakcje były przez opiekuna tłumione.

Jeśli nagle przestaniemy go karcić, poczuje się wolny, co może spowodować na przykład nasilenie zachowań agresywnych. To jednak dobry znak: pies przestaje się bać swojego pana. Nie można jednak od niego oczekiwać, że od razu zacznie reagować na polecenia albo że będzie umiał zachować się w trudnych sytuacjach. Trzeba uczyć go dobrych manier od podstaw.

Pies, którego karcono za warczenie czy okazywanie innych uczuć, nagle odzyska swobodę w wyrażaniu tego, co czuje. Może zacząć sygnalizować dyskomfort w różnych sytuacjach, np. wspomnianym warczeniem, będzie również bardziej żywiołowo okazywał radość. Jeśli ma złe skojarzenia z psami, to być może zacznie intensywniej przejawiać agresję. Musimy być na to wszystko przygotowani.

Podczas zmiany metod wychowawczych i szkoleniowych przyda się pomoc doświadczonego szkoleniowca stosującego metody pozytywne, gdyż właściciel również musi się wiele nauczyć. Psy są z natury ciekawskie i gdy nasz stłamszony podopieczny zacznie się odradzać, warto skierować jego aktywność na  zajęcia rozwijające umysłowo – zabawy z klikerem, pracę węchową czy zabawki edukacyjne.

Autor: Krzysztof Nawrocki
Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Zobacz powiązane artykuły

06.06.2024

Strach ma wielkie oczy. Jak zrozumieć czego boją się psy?

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Strach ma wielkie oczy – także dla twojego psa. Wykaż więc zrozumienie, gdy czasem podczas spaceru będzie z przerażeniem omijał jakieś miejsce.

czego boją się psy

undefined

15.05.2024

10 sytuacji, w których natychmiast musisz zabrać psa do weterynarza!

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Po czym poznać, że powinniśmy zabrać psa do lekarza? Oto 10 sytuacji, w których musimy natychmiast udać się z psem do lecznicy!

pies leżący w kocu

undefined

13.05.2024

Co robić, gdy pies ciągnie na smyczy?

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Co robić, aby spacer z wymarzonym psem nie przerodził się w nerwową szarpaninę? Jest na to parę sposobów.

pies siedzący ze smyczą

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się